W środku kadru generał w otoczeniu dwóch oficerów.
Generał ma odprute od munduru baretki,widoczne ślady po dawnym mocowaniu nad lewą kieszenią marynarki.
Jak mawiał Maniuś Kitajec - masz Pan złudzenie apteczne ludzkiego oka ;) Baretki nosi się wyłącznie na mundurach galowych i służbowych. Do tego umieszcza się je bezpośrednio nad krawędzią kieszeni a nie gdzieś wyżej gdzie widzisz ślady po odpruciu. I drugi argument - mundurem generała zajmuje się ordynans który na taką fuszerę by sobie nie pozwolił , bo to by była ostatnia rzecz przed nieciekawą służbą w polu.
Ordensspange/Frackschnalle miała zaczepy dużo wyżej niż ta którą masz zapewne na myśli czyli feldspange,czy bandschnalle.
Chociaż zdarzały się umieszczane bardzo wysoko
Druga sprawa to widoczny EK - na mundurze polowym powina być sama wstążka w drugiej od góry dziurce guzika.
Czyli trochę zagadkowy pan generał ?
A może kręcą filmik propagandowy jakiś, a to aktorzy? Stad te stare hełmy i mundurowo dziwny generał? :) Rekwizyty? Może to w ogóle jakiś powojenny plan filmowy? Ot, taka zwariowana teoria... Ale te szyldy wyglądają na nowe i jakby jedna osoba je malowała.
Proszę czytać ze zrozumieniem. Fotografię wykonano w końcu września 1939 roku a 8 listopada 1939 roku tych szyldów i polskich mieszkańców Rynku już nie było. Szyldy zastąpiły napisy niemieckie a polscy mieszkańcy Rynku z podręcznym bagażem zostali wywiezieni do Generalnego Gubernatorstwa. A hełmy ? To normalne I wojenne "rogacze" trudno aby na początku wojny oddziały II rzutu miały inne.
To jest generał dywizji René de l'Homme de Courbière (dowódca 213 Dywizji Piechoty). Podczas inwazji na Polskę 213 Dywizja Piechoty służyła w rezerwach Grupy Armii Południe (Gerd von Rundstedt). Nie odegrała znaczącej roli w kampanii polskiej. Po kampanii dywizja służyła w ramach XXXV Korpusu Armijnego.