[Search] Szukaj   [Recent Topics] Najnowsze Tematy   [Hottest Topics] Hottest Topics   [Members]  Użytkownicy   [Groups] Strona główna 
Jakie ziemie  XML
Spis Forum » Stare forum (archiwum)
Autor Wiadomości
W.W.


Joined: 19/05/2012 23:23:03
Wiadomości: 71
Offline

Przykre jest, jak złożone problemy narodowościowe na Górnym Śląsku czy Mazurach sprowadzasz do jednej płaszczyzny - kasy. Wgłębiłeś się kiedyś w to zagadnienie, że wypowiadasz takie kategoryczne tezy? Zastanowiłeś się, dlaczego np. polscy Wielkopolanie nie wyjechali w 1920 r. do Niemiec dla kasy (a mogli przecież wybrać niemieckie obywatelstwo)?. I dlaczego Mazurzy, którzy w 1920 r. wybrali "przyzwyczajenie" i swoją ziemię, po r. 1945 jakoś z niej rezygnowali? A NSDAP wybrali ci Niemcy, którzy ją wybrali, na szczęście nie wszyscy - dyskutowaliśmy już o tym. Tak czy inaczej, Niemcy jako społeczeństwo jak najbardziej powinni czuć się odpowiedzialni za ten okres w historii, i w przeciwieństwie np. do Rosjan, czują się w swojej masie. Właśnie jedną z konsekwencji, którą ponieśli, jest utrata wielkich ziem na wschodzie - i taki jest sens uzyskania ich przez Polskę w r. 1945, a nie jakieś tam piastowskie ecie-pecie.

robol wrote:Bzdury piszesz po pierwsze za PRL Mazurzy podobnie jak Slazacy z Opolszczyzny oraz dolnego czy gornego Slaska wyjezdzali bo chcieli poprawic swoj byt materialny a fakt ze mogli zdobywac od razu obywatelstwo niemieckie nie jest tu bez wagi ludzie po prostu ida na latwizne jeśli idzie o kase i nie ma to duzo wspolnego z polskoscia czy niemieckoscia ( tak samo postepuja dzisiejsi Polacy ) co do tego ze Mazurzy woleli Niemcy od Polski nie wiem czy slyszales o tym ze w pytaniu plebiscytowym zamiast Niemcy bylo Prusy Wschodnie czyli nazwa ziemi na ktorej Mazurzy od wiekow mieszkali Mazurzy po prostu wybrali dobrobyt i przyzwyczajenie droga sprawa to czas w ktorym plebiscyt sie odbywal czyli okres wojny z bolszewikami kiedy to nie bylo wcale pewne czy Polska w ogule bedzie istniec , piszesz ze ludzie to nie marionetki czyli potwierdzasz to ze Niemcy swiadomie wybrali NSDAP a jak wybrali to powinni sie czuc odpowiedzialni za ten okres w ich historii.
Ilek


Joined: 19/05/2012 23:23:03
Wiadomości: 312
Offline

Zaakceptuje Twoje domagania jak zaakceptujesz moje.

robol wrote:A ja jako Polak domagam sie zeby nikt nie zabranial mi nazywania polskich Mazur , polskiego Pomorza czy polskiego Slaska "Ziemiami Odzyskanymi"
Ilek


Joined: 19/05/2012 23:23:03
Wiadomości: 312
Offline

Przeczytaj jeszcze raz co sam napisales kilka dni temu (dodalem znaki interpunkcyjne i pare innych jezykowych poprawek):

"Postaw sie na miejscu owczesnych pobijanych Slowian, i zastanow sie nad taka sytuacja: 1) podbija Cie[bie] inny Slowianin i wprowadza swoje porzadki, ale Ty doskonale go rozumiesz bo wladacie takim samym jezykiem, wiec podporzadkowujesz sie i jest OK. Zyjesz dalej choć wladza nie jest z twojego plemienia i napewno nie jestes z tego faktu zachwycony, lub buntujesz sie i jest z toba zle. 2) podbija Cie[bie] "niemiec" i postepuje tak samo, ale Ty nie rozumiesz co do ciebie mowi, wiec sila rzeczy nie podporzadkowujesz sie, dostajesz za swoje, i nie jest z Toba za ciekawie. Dlatego mysle, ze najazdy swoich Slowian i obcych "niemcow" to nie bylo to samo."

Sugerowales wiec, ze jak jezyki sa podobne to mozna zaakceptowac ze sie jest podbijanym, a jak jezyki nie sa podobne to nie mozna zakceptowac tego ze sie jest podbijanym, czyli ze podstawowym kryterium, albo jednym z najwazniejszych kryteriow dotyczacych decyzji czy akceptujemy to ze jestesmy podbijani czy nie, jest jezyk, albo bardziej dokladnie mozliwosc zrozumienia tego co sie do Ciebie mowi. Twoje slowa: <i>"...ale Ty nie rozumiesz co do ciebie mowi, wiec sila rzeczy nie podporzadkowujesz sie...</i>", podkreslaja jeszcze bardziej jezykowy aspekt Twojej argumentacji.

I tylko do tego sie ustosunkowywalem.


robol wrote:Nie bardzo rozumiem jezyk ktorym poslugiwali sie Sasi byl podobny do jezyka ktorym poslugiwali sie Slowianie polabscy?
wito-Administrator


Joined: 19/05/2012 23:23:03
Wiadomości: 590
Offline

Ciekawe, jak to wszystko sie skończy Mamy ca 3 GB na cd dyskusji ?

teresa, teresa kozlowski wrote:To wszystko nie ma tutaj znaczenia: Polsce nikt Slaska sila nie odebral.
robol


Joined: 19/05/2012 23:23:03
Wiadomości: 98
Offline

Wcale tego nie sugerowalem ze j jak jezyki nie sa podobne to nie mozna zaakceptowac tego ze sie jest podbijanym, tylko ze czlowieka ktorego nie rozumiesz traktujesz najdelikatniej mowiac z dystansem poniewaz bariera jezykowa nawet w dzisiejszych czasach stwarza problemy a co dopiero w VII czy X wieku Ty natomiast dzisiejsze standarty przenosisz na grunt wczesno sredniowiecznej rzeczywistosci za poprawki dzieki nie kazdy jest doktorem : ).

Ilek wrote:Przeczytaj jeszcze raz co sam napisales kilka dni temu (dodalem znaki interpunkcyjne i pare innych jezykowych poprawek):

"Postaw sie na miejscu owczesnych pobijanych Slowian, i zastanow sie nad taka sytuacja: 1) podbija Cie[bie] inny Slowianin i wprowadza swoje porzadki, ale Ty doskonale go rozumiesz bo wladacie takim samym jezykiem, wiec podporzadkowujesz sie i jest OK. Zyjesz dalej choć wladza nie jest z twojego plemienia i napewno nie jestes z tego faktu zachwycony, lub buntujesz sie i jest z toba zle. 2) podbija Cie[bie] "niemiec" i postepuje tak samo, ale Ty nie rozumiesz co do ciebie mowi, wiec sila rzeczy nie podporzadkowujesz sie, dostajesz za swoje, i nie jest z Toba za ciekawie. Dlatego mysle, ze najazdy swoich Slowian i obcych "niemcow" to nie bylo to samo."

Sugerowales wiec, ze jak jezyki sa podobne to mozna zaakceptowac ze sie jest podbijanym, a jak jezyki nie sa podobne to nie mozna zakceptowac tego ze sie jest podbijanym, czyli ze podstawowym kryterium, albo jednym z najwazniejszych kryteriow dotyczacych decyzji czy akceptujemy to ze jestesmy podbijani czy nie, jest jezyk, albo bardziej dokladnie mozliwosc zrozumienia tego co sie do Ciebie mowi. Twoje slowa: <i>"...ale Ty nie rozumiesz co do ciebie mowi, wiec sila rzeczy nie podporzadkowujesz sie...</i>", podkreslaja jeszcze bardziej jezykowy aspekt Twojej argumentacji.

I tylko do tego sie ustosunkowywalem.
robol


Joined: 19/05/2012 23:23:03
Wiadomości: 98
Offline

A mnie jest przykro ze Slazakow czy Mazurow Nazywasz Niemcami a co do glebszego zaglebienia sie w zagadnienia narodowosciowe to ja jestem przykladem Slazaka a dokladniej pol Slazaka bo moja mama pochodzi z okolic dzisiejszego Milicza ze wsi Ostrowine ( Ostrowice) ojciec natomiast dotarl na Slask z ludowa wojskiem zawsze dziwila mnie pamiatka jaka moja mama przechowywala - modlitewnik z XIX wiekuw jezyku niemieckim z recznie dopisanym tlumaczeniem niektorych slow byl kiedys wlasnoscia jednego z moich dziadkow teraz wiem dlaczego tak było . A co do emigracji to moi wyjechali wlasnie za chlebem bo nie chcieli zyc w kraju gdzie ideologia jest bardziej ceniona niz wiedza co do przesladowan to i owszem mamie nie szczedzono pogardy ublizano od hitlerowcow wszak po polsku mowila tylko pojedynczymi slowami ale jak sama podkreslala glownym powodem opuszczenia swojej ziemi byla kwestia materialna .

W.W. wrote:Przykre jest, jak złożone problemy narodowościowe na Górnym Śląsku czy Mazurach sprowadzasz do jednej płaszczyzny - kasy. Wgłębiłeś się kiedyś w to zagadnienie, że wypowiadasz takie kategoryczne tezy? Zastanowiłeś się, dlaczego np. polscy Wielkopolanie nie wyjechali w 1920 r. do Niemiec dla kasy (a mogli przecież wybrać niemieckie obywatelstwo)?. I dlaczego Mazurzy, którzy w 1920 r. wybrali "przyzwyczajenie" i swoją ziemię, po r. 1945 jakoś z niej rezygnowali? A NSDAP wybrali ci Niemcy, którzy ją wybrali, na szczęście nie wszyscy - dyskutowaliśmy już o tym. Tak czy inaczej, Niemcy jako społeczeństwo jak najbardziej powinni czuć się odpowiedzialni za ten okres w historii, i w przeciwieństwie np. do Rosjan, czują się w swojej masie. Właśnie jedną z konsekwencji, którą ponieśli, jest utrata wielkich ziem na wschodzie - i taki jest sens uzyskania ich przez Polskę w r. 1945, a nie jakieś tam piastowskie ecie-pecie.
robol


Joined: 19/05/2012 23:23:03
Wiadomości: 98
Offline

Zgodnie z owczesnym prawem po bezpotomnej smierci wasala jego ziemie obejmowal senior albo oddawal te ziemie innemu wasalowi tak bylo z Prusami Ksiazecymi co do traktatu to masz racje dotarlem do tresci i wycofuje sie nie ma tam mowy o zwrocir Prus a jedynie o zwrocie ziemi bytowskiej i leborskiej.

W.W. wrote:Pozwol, ze o tym czy moge sie wypowiadac na dany temat, czy nie, zadecyduje sam. Rozumiem, jednak, ze sam gruntownie przeanalizowales tresc oryginalu, skoro stawiasz tego typu warunki? Zreszta tresc traktatu nie ma tu specjalnie odniesienia, tylko prawa logiki - Prusy Ksiazece nie mogly "wrocic do Polski", bo nigdy nie stanowily jej czesci, "wrocic" mogly jedynie pod zwierzchnosc lenna Korony. A w ogole to proponuje abys zapoznal sie najpierw z podstawowymi faktami, a dopiero potem podwazal czyjes wypowiedzi - nie bylo czegos takiego, jak traktat wawelsko(!)-bygoski, ale dwa odrebne traktaty: welawski i bydgoski, my rozmawiamy w tej chwili o tym drugim.
robol


Joined: 19/05/2012 23:23:03
Wiadomości: 98
Offline

Termin "Ziemie Odzyskane" jest juz czescia historii wszak czy nie bylo Ministerstwa do spraw Ziemi Odzyskanych czy nie bylo wystawy Ziemi Odzyskanych to co jak mam Twoim zdaniem mowic wystawa ziemi poniemieckiej czy ziemi zachodnich?

W.W. wrote:No cóż, prawnie Ci nikt nie zabrania ich nazywać w ten sposób, możesz je nawet nazywać "Ziemią Św. Hilderyka", jeżeli chcesz. Problem w tym, żeby to miało sens. A jeżeli Twoim jedynym argumentem jest siła (tzn. kto zajmuje, to nazywa jak mu się żywnie podoba), to rozumiem, że z akceptacją podchodzisz do takich tworów jak "Generalna Gubernia" w Małopolsce czy "Zachodnia Białoruś" w Łomżyńskiem. Ja takich zakłamanych pojęć nie lubię, dlatego też termin "Ziemie Odzyskane" jest mi obcy.
Ilek


Joined: 19/05/2012 23:23:03
Wiadomości: 312
Offline

To ze to byla oficjalna i obowiazujaca terminologia za czasow PRL nie zmienia faktu ze byla ona historycznie bledna. Pojec historycznych, takich jak nazwy owczesnych ministerstw, oczywiscie nie zmienimy. Nie musimy jednak w <i>codziennym jezyku</i> powtarzac propagandowe nazwy.

robol wrote:Termin "Ziemie Odzyskane" jest juz czescia historii wszak czy nie bylo Ministerstwa do spraw Ziemi Odzyskanych czy nie bylo wystawy Ziemi Odzyskanych to co jak mam Twoim zdaniem mowic wystawa ziemi poniemieckiej czy ziemi zachodnich?
Ilek


Joined: 19/05/2012 23:23:03
Wiadomości: 312
Offline

Napisales co napisales, i trudno mi to bylo interpretowac inaczej. Coz, widocznie musze sie od nowa uczyc polskiego, bo najwyrazniej zaszly w nim powazne znaczeniowe zmiany od mojej emigracji w 1969 r. Co do meritum sprawy - nie zgadzam sie z Twoimi pogladami. Jezyk jest w tym kontekscie aspektem drugorzednym. Zawsze byla mozliwosc tlumaczenia. Jak by inaczej nowa, innojezyczna wladza mogla sie na przyklad komunikowac i z podbitymy ludami i wydawac im swoje polecenia? Co do poprawek jezykowych: nie trzeba byc tutaj doktorem (i to z socjologii a nie z polskiego). Wystarczy dobra szkola, a ja pobieralem nauki jezyka w polskiego w szkole zydowskiej we Wroclawiu, wiec to moze dlatego.

robol wrote:Wcale tego nie sugerowalem ze j jak jezyki nie sa podobne to nie mozna zaakceptowac tego ze sie jest podbijanym, tylko ze czlowieka ktorego nie rozumiesz traktujesz najdelikatniej mowiac z dystansem poniewaz bariera jezykowa nawet w dzisiejszych czasach stwarza problemy a co dopiero w VII czy X wieku Ty natomiast dzisiejsze standarty przenosisz na grunt wczesno sredniowiecznej rzeczywistosci za poprawki dzieki nie kazdy jest doktorem : ).
robol


Joined: 19/05/2012 23:23:03
Wiadomości: 98
Offline

Nawet nie wiedzialem że byla taka szkola -zawsze mozna sie dowiedziec czegos interesujacego: )

Ilek wrote:Napisales co napisales, i trudno mi to bylo interpretowac inaczej. Coz, widocznie musze sie od nowa uczyc polskiego, bo najwyrazniej zaszly w nim powazne znaczeniowe zmiany od mojej emigracji w 1969 r. Co do meritum sprawy - nie zgadzam sie z Twoimi pogladami. Jezyk jest w tym kontekscie aspektem drugorzednym. Zawsze byla mozliwosc tlumaczenia. Jak by inaczej nowa, innojezyczna wladza mogla sie na przyklad komunikowac i z podbitymy ludami i wydawac im swoje polecenia? Co do poprawek jezykowych: nie trzeba byc tutaj doktorem (i to z socjologii a nie z polskiego). Wystarczy dobra szkola, a ja pobieralem nauki jezyka w polskiego w szkole zydowskiej we Wroclawiu, wiec to moze dlatego.
robol


Joined: 19/05/2012 23:23:03
Wiadomości: 98
Offline

Chcialbym aby i Niemcy zamiast uzywania starych przedwojennych nazw uzywali nazw wspolczesnych.

Ilek wrote:To ze to byla oficjalna i obowiazujaca terminologia za czasow PRL nie zmienia faktu ze byla ona historycznie bledna. Pojec historycznych, takich jak nazwy owczesnych ministerstw, oczywiscie nie zmienimy. Nie musimy jednak w <i>codziennym jezyku</i> powtarzac propagandowe nazwy.
W.W.


Joined: 19/05/2012 23:23:03
Wiadomości: 71
Offline

No widzisz, chciałbyś - a sam mówisz Vilnius i L'viv czy Wilno i Lwów?

robol wrote:Chcialbym aby i Niemcy zamiast uzywania starych przedwojennych nazw uzywali nazw wspolczesnych.
W.W.


Joined: 19/05/2012 23:23:03
Wiadomości: 71
Offline

To ciekawe co piszesz, bo nigdzie nie nazwałem Ślązaków Niemcami. Nie mogłem choćby z tego powodu, że stanowili oni grupę dość niejednolitą i bardzo wielu z nich miało silnie wyodrębnioną polską tożsamość narodową (o czym świadczą choćby powstania śląskie). Natomiast w sprawie tego, że większość Mazurów uważała się za polskojęzycznych Prusaków, to miej pretensje do nich, a nie do mnie.

robol wrote:A mnie jest przykro ze Slazakow czy Mazurow Nazywasz Niemcami a co do glebszego zaglebienia sie w zagadnienia narodowosciowe to ja jestem przykladem Slazaka a dokladniej pol Slazaka bo moja mama pochodzi z okolic dzisiejszego Milicza ze wsi Ostrowine ( Ostrowice) ojciec natomiast dotarl na Slask z ludowa wojskiem zawsze dziwila mnie pamiatka jaka moja mama przechowywala - modlitewnik z XIX wiekuw jezyku niemieckim z recznie dopisanym tlumaczeniem niektorych slow byl kiedys wlasnoscia jednego z moich dziadkow teraz wiem dlaczego tak było . A co do emigracji to moi wyjechali wlasnie za chlebem bo nie chcieli zyc w kraju gdzie ideologia jest bardziej ceniona niz wiedza co do przesladowan to i owszem mamie nie szczedzono pogardy ublizano od hitlerowcow wszak po polsku mowila tylko pojedynczymi slowami ale jak sama podkreslala glownym powodem opuszczenia swojej ziemi byla kwestia materialna .
Ilek


Joined: 19/05/2012 23:23:03
Wiadomości: 312
Offline

Czyzbys mial na mysli to, zeby Niemcy wylamywali sobie jezyk mowiac Wroclaw zamiast uzywac poprawnej niemieckiej nazwy miasta Breslau? To w takim razie proponuje abysmy po polsku mowili Dresden zamiast Drezno, Köln zamiast Kolonia, Leipzig zamiast Lipsk, München zamiast Monachium, Vilnius zamiast Wilno, Lvív zamiast Lwów, København zamiast Kopenhaga, London zamiast Londyn, Praha zamiast Praga, Chişinău zamiast Kiszyniów, Washington DC zamiast Waszyngton, Bruxelles albo Brussel zamiast Bruksela, Den Haag zamiast Haga, itd. itd. Powinnismy sie tez domagac aby Francuzi nie mowili Varsovie, Anglicy nie mowili Warsaw, Niemcy nie mowili Warschau, mowiacy w jidisz nie mowili Warsze, i zeby wszyscy niepolskomowiacy wylamywali sobie jezyk mowiac Warszawa. Przeciez Breslau nie jest <i>przedwojenna</i> a <i>niemiecka</i> nazwa miasta. Spojrz n.p. na tekst w gornym lewym rogu na stronie http://www.breslau.diplo.de/Vertretung/breslau/pl/Startseite.html . Uzywanie niemieckiej nazwy Breslau jest na pewno uzgodnione i zatwierdzone przez strone polska.


robol wrote:Chcialbym aby i Niemcy zamiast uzywania starych przedwojennych nazw uzywali nazw wspolczesnych.
Ilek


Joined: 19/05/2012 23:23:03
Wiadomości: 312
Offline

Vide http://wroclaw.hydral.com.pl/51,artykul.html oraz http://wroclaw.hydral.com.pl/1329,obiekt.html .

robol wrote:Nawet nie wiedzialem że byla taka szkola -zawsze mozna sie dowiedziec czegos interesujacego: )
robol


Joined: 19/05/2012 23:23:03
Wiadomości: 98
Offline

Doslownie może i nie Nazwales Slazakow Niemcami ale w calej prowadzonej przez Ciebie dyskusji negujesz fakt poslugiwania się danym jezykiem jako decydujacy o przynaleznosci do jakiejs grupy narodowosciowej ( w tym przypadku polskiej) a co do Mazurow to nie sadzisz ze Prusak polskojezyczny to jednak nie jest Niemiec?

W.W. wrote:To ciekawe co piszesz, bo nigdzie nie nazwałem Ślązaków Niemcami. Nie mogłem choćby z tego powodu, że stanowili oni grupę dość niejednolitą i bardzo wielu z nich miało silnie wyodrębnioną polską tożsamość narodową (o czym świadczą choćby powstania śląskie). Natomiast w sprawie tego, że większość Mazurów uważała się za polskojęzycznych Prusaków, to miej pretensje do nich, a nie do mnie.
robol


Joined: 19/05/2012 23:23:03
Wiadomości: 98
Offline

Proste tlumaczenia sa jak najbardziej na miejscu ale na przyklad Prusy Wschodnie zamiast Mazury i Obwod Kaliningracki to niedopuszczalne niektorzy Niemcy uzywaja jeszcze nazw miejscowosci zgodnie z nazwnictwem z czasow Hitlera to rowniez niedopuszczalne.

Ilek wrote:Czyzbys mial na mysli to, zeby Niemcy wylamywali sobie jezyk mowiac Wroclaw zamiast uzywac poprawnej niemieckiej nazwy miasta Breslau? To w takim razie proponuje abysmy po polsku mowili Dresden zamiast Drezno, Köln zamiast Kolonia, Leipzig zamiast Lipsk, München zamiast Monachium, Vilnius zamiast Wilno, Lvív zamiast Lwów, København zamiast Kopenhaga, London zamiast Londyn, Praha zamiast Praga, Chişinău zamiast Kiszyniów, Washington DC zamiast Waszyngton, Bruxelles albo Brussel zamiast Bruksela, Den Haag zamiast Haga, itd. itd. Powinnismy sie tez domagac aby Francuzi nie mowili Varsovie, Anglicy nie mowili Warsaw, Niemcy nie mowili Warschau, mowiacy w jidisz nie mowili Warsze, i zeby wszyscy niepolskomowiacy wylamywali sobie jezyk mowiac Warszawa. Przeciez Breslau nie jest <i>przedwojenna</i> a <i>niemiecka</i> nazwa miasta. Spojrz n.p. na tekst w gornym lewym rogu na stronie http://www.breslau.diplo.de/Vertretung/breslau/pl/Startseite.html . Uzywanie niemieckiej nazwy Breslau jest na pewno uzgodnione i zatwierdzone przez strone polska.
W.W.


Joined: 19/05/2012 23:23:03
Wiadomości: 71
Offline

Oczywiscie, ze fakt poslugiwania sie jezykiem nie jest decydujacy, tylko samoidentyfikacja. Tak samo jak francuskojezyczny mieszkaniec Belgii jest Belgiem, a nie Francuzem - jeżeli tylko się za takiego uważa. Angielskojezyczny mieszkaniec Irlandii, jest Irlandczykiem, a nie Anglikiem. A mówiący po serbskołużycku wieśniak spod Cottbus też uważa się za Niemca, i nie chciałby, żebyś go w wyzwalał w rytm "Roty" Konopnickiej spod "germańskiego buta".

robol wrote:Doslownie może i nie Nazwales Slazakow Niemcami ale w calej prowadzonej przez Ciebie dyskusji negujesz fakt poslugiwania się danym jezykiem jako decydujacy o przynaleznosci do jakiejs grupy narodowosciowej ( w tym przypadku polskiej) a co do Mazurow to nie sadzisz ze Prusak polskojezyczny to jednak nie jest Niemiec?
Ilek


Joined: 19/05/2012 23:23:03
Wiadomości: 312
Offline

Za czasow Hitlera uzywane byly nazwy Berlin, Dresden, München etc. Czy trzeba je zmienic dlatego ze uzywal ich tez i Hitler? Warschau czy Breslau nie sa nazwami hitlerowskimi lecz jak najbardziej poprawnymi i ideologicznie tudziez politycznie zupelnie neutralnymi <i>niemieckimi</i> nazwami tych miast (podobnie jak po polsku mówi sie Monachium a nie München). Hitlerowska jest natomiast nazwa Lodzi "Litzmannstadt" i tej nazwy nie powinno sie uzywac. "Prusy wschodnie" sa nazwa historyczna, o wieki starsza od Hitlera, poczas gdy "Mazury" to nazwa regionu kulturowo-etnograficznego. Nalezy odroznic nazwe regionu kulturowo-etnograficznego od nazwy administracyjnej, aczkolwiek nazwy te czesto sie pokrywaja. N.p. Poludniowe Podlasie lezy w wojewodztwie lubelskim. Co do Kaliningradu, to czy to nam sie podoba czy nie, to miasto to nalezy do Rosji i to Rosja decyduje jak ma sie nazywac. Nie widze natomiast przeszkod aby Kaliningrad po polsku sie nazywal Krolewiec a po niemiecku Königsberg. Po rosyjsku, niestety, musimy uzywac nazwy Kaliningrad. Chyba ze chcesz aby bohaterskie Wojsko Polskie wyzwolilo Kaliningrad spod rosyjskeij okupacji i przylaczylo to miasto do polskiej macierzy zmieniajac jego nazwe na Krolewiec.


robol wrote:Proste tlumaczenia sa jak najbardziej na miejscu ale na przyklad Prusy Wschodnie zamiast Mazury i Obwod Kaliningracki to niedopuszczalne niektorzy Niemcy uzywaja jeszcze nazw miejscowosci zgodnie z nazwnictwem z czasow Hitlera to rowniez niedopuszczalne.
 
Spis Forum » Stare forum (archiwum)
Przejdź do: