Jesteś niezalogowany
NOWE KONTO

Polski Deutsch

      Zapomniałem hasło/login


ä ß ö ü ą ę ś ć ł ń ó ż ź
Nie znaleziono żadnego obiektu
opcje zaawansowane
Wyczyść




Kamienica nr 19, Wrocław
tadpole: Na najstarszym zdjeciu nie ma go.
Zespół Szkół w Chludowie, ul. Szkolna, Chludowo
KrzysztofKudowa: Tak właśnie powinno być :-)
Portale, portyki i..., Wrocław
tadpole: Ozdoby wskazuja na lata 20.
Zdjęcia niezidentyfikowane (Wrocław), Wrocław
tadpole: Musi zdobyczny.
Biblioteka, ul. Rudawska, Karpniki
Hellrid: Budynek uległ pożarowi: , mam nadzieje że gmina zdoła go uratować.
Kościół św. Jadwigi, ul. Bielawska, Ostroszowice
Keco: Witam. Prośba o korektę w przypisaniu. Dawna szkoła katolicka, to obecnie dom nr 63 w Ostroszowicach. Mamy obiekt . Pozdrawiam.

Ostatnio dodane
znaczniki do mapy

FM
FM
FM
FM
FM
Parsley
J. Budziński z Kłodzka
rok - Administrator
rok - Administrator
rok - Administrator
Alistair
maras - Administrator
Parsley
Jan R
Parsley
Parsley
dariuszfaranciszek
Parsley
Parsley
StaSta
stap

Ostatnio wyszukiwane hasła


 
 
 
 
Kanał Ducki
Autor: maras - Administrator°, Data dodania: 2021-02-15 12:29:20, Aktualizacja: 2021-02-19 11:10:53, Odsłon: 279

Jak to z nazwą kanału było?

(...) Niewątpliwie do najpiękniejszych i romantycznych odcinków (Kanału Elbląskiego) należy ten, który przebiega przez silnie zalesiony teren między jeziorami Ruda Woda i Bartężek. Nazywano go niegdyś „Duzkanal”, czyli dosłownie „Kanał Ty”. Jest on krótki i bardzo wąski, a otaczające go zewsząd konary drzew tworzą niski, zielony i nieco tajemniczy tunel. Nie wiadomo, czy zmrok pod tym dachem z zielonych liści, który od góry spływał na płynących stateczkiem, czy chłodny cień powodował, że pasażerowie mimowolnie przysuwali się bliżej siebie, szukając jakby kontaktu i ciepła. Tym samym mówienie per „ty” przechodziło łatwiej przez usta (niem. „du” = „ty”czyli - „duzen” = „tykanie kogoś”). Później forma ta przeszła do zwyczaju chętnie podtrzymywanego przez kapitanów statków, co prowadziło niekiedy do śmiesznych sytuacji, gdzie per „ty” mówił jakiś ledwie opierzony młodzian do zażywnej, siedzącej obok staruszki. Niemiecka nazwa tego odcinka pozostała do dzisiaj i jest to Kanał Ducki. Radca budowlany – inżynier Steenke poświęcił 30 lat swego życia na zaprojektowanie i wybudowanie kanału, odszedł na emeryturę w wieku 74 lat, ale do ostatnich lat swego życia służył radą i pomocą. Był sympatycznym i komunikatywnym człowiekiem, chętnie przebywał z przyjaciółmi i zwiedzał okolicę. U schyłku swego życia zamieszkał wraz z żoną w wybudowanej przez siebie willi w Czulpie na jeziorem Ruda Woda. Mówiono wówczas, że inż. Steenke zamieszkał „pośrodku dzieła swojego życia”. Jeden z jego gości tak opisywał posiadłość inż. Steenke: „Ponieważ słońce chyliło się ku zachodowi, pośpieszyłem by zdążyć na serdeczne zaproszenie do Czulpy. Kilkaset kroków prowadziła wąska ścieżka przez wysokie pola zbóż, których kłosy pochylały się coraz niżej i oczekiwały kosy. Zaskakujący był przepiękny widok przy końcu pól. Przede mną rozciągało się jeziora Ruda Woda, jego szeroka, czysta, błyszcząca w ostatnich promieniach słońca powierzchnia wody, otoczona dookoła lasami, a na wysuniętym, całkiem stromym cyplu – świetnie położona willa. Zostałem przyjęty bardzo gościnnie i poprowadzony do otoczonej dzikim winem werandy – od strony jeziora. Tu zebrało się już wesołe grono krewnych i przyjaciół. Zanim się ściemniło, obejrzałem sobie park z najrozmaitszymi grupami drzew i krzewów ozdobnych. Wszystko to dzieło Steenke’go, także świetny dworek wiejski. Nic dziwnego, że właściciel nie chce się z nim rozstać, mimo kuszących ofert, zaproponowanych mu po ukończeniu dzieła (tj. budowy kanału)”. W willi inżyniera Steenke gościł m.in. następca tronu Fryderyk, późniejszy cesarz Fryderyk III (1831-1888) i marszałek hr. von Moltke (1800-1891), zwycięzca wojen z Danią, Austrią i Francją.

Czulpa
Kanał Ducki

Pewnego razu sędziwy zwycięzca spod Sedanu poplamił sobie serwowaną przez żonę inż. Steenke kawą z czekoladą, swoje wytworne, śnieżnobiałe spodnie wojskowe. Udał się niezwłocznie do kuchni, gdzie służąca domowa próbowała te spodnie oczyścić. Gdy marszałek oczekiwał w męskim dessous, na ten moment wszedł następca tronu. Sytuacja była doprawdy niedwuznaczna, a w kilka lat później rosła do rangi historyjki chętnie opowiadanej „w towarzystwie”. Piękny dworek inż. Steenke został zniszczony w 1945 r., a w Muzeum Kanału w Buczyńcu można oglądać dzisiaj jedynie resztki terakoty z jego dawnej kuchni. Z czasem w bezpośredniej bliskości kanału powstało szereg stanic wodnych, zajazdów i gospód, chętnie odwiedzanych przez turystów i okoliczną ludność, i to nie tylko latem. Rejestrowano tu turystów nawet z dalekiego Berlina (samochody z rejestracją IA). W Kątach powodzeniem cieszyła się miejscowa pochylnia oraz urządzenie do podnoszenia i wyciągania statków na brzeg. Znana i oblegana w czasie sezonu była tutejsza gospoda „Pod zielonym wieńcem” – Ericha i Gustawa Riemke. Położona na małym wierzchołku wzniesienia stykającego się z kanałem, miała dużą, przyjemną salę z ogrodem, a specjalnością lokalu były Landstullen, tzw. butersznyty. Zimą przybywali tu saniami okoliczni gospodarze, a właściciele gospody zabawiali ich piękną grą na akordeonie. Niestety, budynek ten został zniszczony wkrótce po wejściu żołnierzy sowieckich. Ulubionym celem większości wycieczek były oczywiście obiekty pochylni w Buczyńcu oraz tutejsza gospoda małżeństwa Emila i Grety Steffen. Obiekt ten został wybudowany w 1934 r. przez władze miejskie Elbląga, bowiem tutejsze lasy należały do posiadłości miejskich miasta i dawnego Szpitala Św. Ducha.

 

Miała to być początkowo stanica młodzieżowa, jednakże w 1935 r. wydzierżawiono obiekt małżeństwu Steffen – z przeznaczeniem na gospodę. Ci zaś wybudowali w 1938 r. obszerną werandę z której można było oglądać ruch statków na pochylni oraz gości siedzących w ogródku restauracyjnym położonym na tarasie. Prawdopodobnie wyjątkowy urok tego miejsca spowodował, że właściciele tej gospody pozostali tu po 1945 r. (Greta Steffan zmarła w 1952 r. w Pasłęku, a jej mąż Emil zmarł w 1960 r. w Elblągu). Interesujące są również losy pomnika wystawionego inż. Steenke w Buczyńcu. Po wojnie, na fali powszechnych nastrojów antyniemieckich, krzewionych oficjalnie przez władze państwowe, pomnik został zdemontowany i złożony (na szczęście) w miejscowej szopie. W tym miejscu oglądał go w 1958 r. m.in. Hans-Jürgen Schuch (Honorowy Obywatel Miasta Elbląga – 2003), który przybył z grupką osób do Elbląga po „odwilży popaździernikowej”. Była to prawdopodobnie pierwsza wizyta Niemców na tym obszarze po zakończeniu II wojny. Pomnik inż. Steenke przeleżał we wspomnianej szopie do 1987 r., gdy staraniem władz i żeglugi z Ostródy, wrócił na swoje honorowe miejsce. Nie wiedziano wówczas jakiej narodowości był genialny budowniczy kanału oraz jak miał na imię, toteż zamieszczono tłumaczenie niemieckiego napisu w języku polskim i ... holenderskim (Steenke’go kojarzono bowiem z Mennonitami, tak zasłużonymi w odwodnieniu Żuław), a przed nazwiskiem postawiono (jako inicjał imienia) literę „A”. Każdego roku, w sezonie letnim, parking przy pochylni w Buczyńcu jest przepełniony autokarami i samochodami, a tylko żelazne kółeczka do wiązania lejców przy ścianie Muzeum przypominają, że kiedyś turyści przybywali tu na wskroś „ekologicznymi” środkami transportu... .

Lech Słodownik

 

Za http://historia.bibliotekaelblaska.pl/artykul/kanal-elblaski


/ / / /