Jesteś niezalogowany
NOWE KONTO

Polski Deutsch

      Zapomniałem hasło/login


ä ß ö ü ą ę ś ć ł ń ó ż ź
Nie znaleziono żadnego obiektu
opcje zaawansowane
Wyczyść




Pierzeja wschodnia, pl. Rynek, Jawor
bungulator: Moje pierwotne przypuszczenia się potwierdzają.To jest pierzeja wschodnia na 100% ale widziana od tyłu a ten dąb szypułkowy rośnie do dzisiaj,róża wiatrów na ratuszu też by pasowała link do dębu jako pierwszy w wykazie Na tym zdjęciu też go widać
ul. Krakowska, Opole
kitapczy: Owszem, w Opolu "Odra" ukazywała się od kwietnia do grudnia 1957 r. A zakończyła epizod opolski na skutek ingerencji władz. Podobnie datowała tę fotografię osoba, która ją zamieściła tj. na lata 1960-1968. Czy mural mógł powstać w przeciągu 1957? Teoretycznie nie można tego wykluczyć. Ale zdjęcie z 1963 r. pokazuje, że muralu jeszcze wtedy nie było.
Wymiarki
Lekok: Oczywiście...
ul. Karmelicka, Kraków
LEWRO: Po prawej rzuca się w oczy wysoki szczyt kamienicy Teodora Talowskiego "Pod Pająkiem". Ten fragment ulicy Karmelickiej dzisiaj: .
Krzyż pokutny - Zbylutów, Zbylutów
Tony: Znamy, znamy :) Publikacje Kutzera i Hellmicha były podstawą przy poszukiwaniu zaginionych krzyży po 1945 r.

Ostatnio dodane
znaczniki do mapy

rajaser
TW40
rajaser
rajaser
Zbigniew Franczukowski (bynio)
rajaser
Zbigniew Franczukowski (bynio)
Zbigniew Franczukowski (bynio)
Petroniusz (admin)
Petroniusz (admin)
Petroniusz (admin)
StaszekM
StaszekM
StaszekM
StaszekM
StaszekM
StaszekM
morgot
StaszekM
t.ziemlicki@wp.pl
t.ziemlicki@wp.pl

Ostatnio wyszukiwane hasła


 
 
 
 
Browar w Branicach
Autor: Petroniusz (admin)°, Data dodania: 2020-12-29 18:11:25, Aktualizacja: 2020-12-29 18:15:22, Odsłon: 263

Przykład historyzującej architektury przemysłowej XIX wieku

Browar w Branicach pod Głubczycami wzniesiony został na miejscu średniowiecznego zaimku. Jego architektura nawiązywała — jeśli wierzyć autorowi projektu — do schematu pierwotnej budowli. Brak źródeł i przekazów ikonograficznych nie pozwala na rekonstrukcję pierwowzoru, wiadomo jedynie, iż za panowania austriackiego, w XVI wieku zamek, broniący przeprawy przez Opawę (jeszcze do trzeciej ćwierci XIX wieku nie było tam mostu!), był siedzibą rycerzy trudniących się rozbojem. Skromną legendę ubarwia ponadto wzmianka o tajemnym lochu, wiodącym do oddalonego o pół mili zamku Schellenburg, wznoszącego się nad rzeką, po czeskiej stronie. Od 1837 roku dobra branickie stają się własnością rodziny von Eickstädtów. W 1862 roku zamek zostaje zakupiony przez spółkę akcyjną, której głównym udziałowcem był uprzedni właściciel, baron von Eickstädt. Następnego roku rozpoczynają się prace budowlane i już po upływie półtora roku na miejscu dawnych ruin wznosi się budynek browaru. W 1880 roku baron von Eickstädt przekształca browar w słodownię. W 1897 roku fabryka staje się własnością spółki Hollaender i Magen; od 1921 roku przechodzi w ręce Alberta Hollaendra, po 1932 roku — jego spadkobierców. W 1945 r. słodownię przejmują Zakłady Piwowarskie w Głubczycach. Zarówno sam budynek browaru jak i pozostałe komponenty fabrycznego kompleksu zostały poważnie zniekształcone licznymi przebudowami i rozbudowami, wiele z dawnych budowli już nie istnieje. Niedoskonały obraz stanu pierwotnego oddaje kilka rysunków projektowych, opublikowanych przez twórcę architektury browaru, Stavenhagena, na łamach rocznika Zeitschrift für Bauwesen (ilustracje nr 1-2). 

 

Ilustracja nr 1
 
Ilustracja nr 2

 

Rysunki te stanowią jedyne źródło informacji, ponieważ budynek browaru zachował się w postaci reliktów, ukrytych w murach obecnej słodowni (ilustracja nr 3), a po dawnym parku i rozrzuconych w nim budowlach nie ma śladu. Założenie browaru (ilustracja nr 4) rozciągało się na zachód od Branic. Środek terenu zajmował niewielki park o powierzchni około 100 m2, przylegający do północnej elewacji browaru. Od zachodu naturalną granicę wyznaczało koryto Opawy, od północy — wąski strumień, dopływ Opawy. Na południe od browaru założenie kończyło się lukiem dawnej fosy. Granicę wschodnią stanowiło niewielkie pole uprawne, dochodzące do samego muru browaru oraz pawilon, przeznaczony na mieszkania urzędników i towarzyszące mu dwa budynki gospodarcze. Nad brzegiem strumienia, przy północnym krańcu założenia, stanął wydłużony budynek restauracji i stajnia, w której goście mogli zostawiać swe konie. Południowo-zachodnie naroże terenu zajmował ogród warzywno-owocowy. W centralnie położonym parku o nieregularnym układzie ścieżek znalazła się zamaskowana zielenią rampa przeładunkowa, której towarzyszyły kręgielnia i trybuna muzyczna. Brak dokładniejszych danych nie pozwala na bliższą charakterystykę poszczególnych budynków i pawilonów, jednakże już sam ich układ, podobnie jak i rozplanowanie parku, stanowiące zaprzeczenie reguł kompozycji opartych na zasadach osiowości, symetrii i hierarchii — wskazują na silną orientację romantyczną, właściwą niektórym założeniom pałacowo-parkowym. Droga dojazdowa od strony osady nie prowadzi bezpośrednio ku skierowanej na wschód zamkowej fasadzie browaru (co byłoby rozwiązaniem najbardziej funkcjonalnym), lecz obiegając cały park kieruje się ku dziedzińcowi, ukrytemu za skrzydłami budynku i niedostępnemu dla postronnych widzów. Malownicza, historyzująca architektura browaru, złożonego z trzech różnej wielkości skrzydeł, była efektem celowego nawiązania do obronnego charakteru pierwotnej budowli.

 

Ilustracja nr 3
 
Ilustracja nr 4

 

Stworzone przez Stavenhagena dzieło wymyka się jednoznacznym i precyzyjnym klasyfikacjom stylowym. Formy o średniowiecznym rodowodzie, w postaci blankowanych baszt, spotykają się z formami o trudnej do określenia orientacji historycznej, co stanowi charakterystyczną dla XIX wieku syntetyzującą interpretację stylową. Wydaje się że najwłaściwszym określeniem typu architektury branickiego browaru będzie angielski termin castellated, bardziej odnoszący się do ogólnego warownego charakteru budowli niż do jego pierwiastków stylowych. Najważniejszą elewacją budynku była czterokondygnacyjna, 9-osiowa fasada (ilustracja nr 5), zwrócona na wschód i widoczna od strony drogi, prowadzącej z Branic. Poszczególne osie o prostokątnych otworach okiennych, nakrytych sklepionym lukiem, wydzielone były płaskimi pasami lizen. Surową prostotę budynku podkreślał dwuspadowy, spłaszczony dach kryty papą. Całość flankowały dwie okrągłe, masywne wieże, nieco wyskakujące ponad bryłę budynku. Ich średniowieczną proweniencję podkreślał arkadkowy gzyms i blankowana korona, korespondujące z cokołem, obiegającym elewację, wykonanym w kamieniu. Ceglane elewacje browaru pokrywał tynk. Wyglądu pozostałych elewacji można się obecnie jedynie domyślać. Wydłużone skrzydło północne (ilustracja nr 6) było niższe o jedną kondygnację, rytm otworów okiennych jego wschodniej części nawiązywał do koncepcji z fasady, w części zachodniej został zagęszczony. Skrzydło południowe było dwa razy krótsze od północnego i odpowiednio węższe; podobnie jak w północnym rytm otworów okiennych został zróżnicowany. 

 

Ilustracja nr 5
 
Ilustracja nr 6

 

Przy adaptacji ruin dawnego zamku dla potrzeb browaru szczególną rolę odegrały piwnice (ilustracja nr 7) wykorzystane dla nowych funkcji. Ich system konstrukcyjny stanowi jedyny element datujący, pomocny w najogólniejszym choćby ustaleniu chronologii pierwotnej budowli. W piwnicach skrzydła wschodniego (ilustracja nr 8), zaadaptowanych na magazyn słodu, napotykamy na kilka typów sklepień: kolebkowe, krzyżowe i gwiaździste, co wskazywałoby na okres późnego gotyku jako górną granicę ich powstania. Dokładniejsze rozwarstwienie chronologiczne i ustalenie przypuszczalnych faz budowlanych tego skrzydła, zapewne najstarszego w całym zamku, wymagałoby gruntownych studiów architektonicznych, popartych badaniami archeologicznymi. Silne filary betonowe, wzmacniające sklepienia krzyżowe, powstały prawdopodobnie w okresie adaptacji dziewiętnastowiecznej. Pomieszczenie pod skrzydłem północnym przeznaczono na magazyn jęczmienia (ilustracja nr 9). Zachowane tam sklepienia żaglaste (ilustracja nr 10) sugerują, iż piwnica powstała w okresie baroku, co wskazywałoby na jedną z kolejnych faz budowlanych zburzonego zamku. Również i tu konstrukcja sklepień została wzmocniona masywnymi słupami betonowymi, wstawionymi zapewne podczas budowy (lub rozbudowy) browaru. Brak piwnic pod skrzydłem południowym sugeruje, że skrzydło zostało wzniesione dopiero w XIX wieku, jednakże  rozstrzygnięcie tej kwestii nie może obejść się bez pomocy dokładniejszych studiów. 

Ilustracja nr 7
 
Ilustracja nr 8
 
Ilustracja nr 9
 
Ilustracja nr 10

 

Potrzeby browaru wymagały istnienia magazynu lodu i składu piwa. Na nowe piwnice wykorzystano północny odcinek dawnej fosy zamkowej. Powstały tam przestronne piwnice o potężnych kolebkowych sklepieniach (ilustracja nr 11), od zewnątrz nakryte warstwą ziemi, na której zasadzono krzewy maskujące magazyn. Jego istnienie mogło zdradzić jedynie niewielkie wyjście w pobliżu rampy przeładunkowej, również zamaskowanej zielenią. W części nadziemnej, wzniesionej na fundamentach dawnego zamku (ilustracje nr 12-13), zainstalowano maszyny i różne urządzenia techniczne. Wart podkreślenia jest fakt, iż mieszkanie piwowara przewidziano w obrębie samego browaru, w południowej części parteru skrzydła wschodniego. Kondygnacja ta musiała dotrwać do XIX wieku, ponieważ zachowały się w niej sklepienia kolebkowe i krzyżowe, odpowiadające chronologii piwnic. W sieni istnieje nawet sklepienie kolebkowe z lunetami. Kolebkę pokrywa sieć, nie ma ona jednak charakteru konstrukcyjnego — żebra wykonano w stiuku — i pochodzi prawdopodobnie z XVI wieku. Mimo tak fragmentarycznej znajomości pierwotnej postaci branickiego browaru wydaje się, iż architektowi udało się osiągnąć cel — stworzyć założenie w pełni romantyczne, wzorowane na przykładach założeń pałacowo-parkowych. Jedynym obcym elementem historyzującej architektury był nieodzowny komin maszyny parowej, umieszczony od strony dziedzińca przy skrzydle wschodnim. Wymogi natury technicznej nie pozwalały na obniżenie jego wysokości wobec czego sylweta kwadratowego komina mogła zdradzić niewtajemniczonemu widzowi przemysłowy charakter malowniczego kompleksu. Stavenhagen najwyraźniej starał się ukryć prozaiczną funkcję komina i próbował dostosować jego wygląd do charakteru budowli: elewacje komina wzbogacone zostały kilku ozdobnymi gzymsami a jego szczyt uzyskał formę blankowanej korony. Wprawdzie zarówno komin jak cała architektura browaru w Branicach zrealizowane zostały w stosunkowo prostych formach, jednakże z uwagi na świadome nawiązanie do reliktów średniowiecznego zamku (co podkreślił sam architekt w komentarzu do projektu) uprawnione może być przypuszczenie o zamiarze stworzenia architektury w jakimś stopniu narodowej.

 

Ilustracja nr 11
 
Ilustracja nr 12
 
Ilustracja nr 13

 

Koncepcja browaru w Branicach pozornie mieści się w ramach typowego dla XIX wieku schematu parkowo-pałacowego założenia o programie podporządkowanym osobie inwestora. Byłoby jednak zbyt dużym uproszczeniem trwanie przy podobnej płaszczyźnie interpretacja, właściwej dla architektury pałacowej. Nie można tracić z pola widzenia funkcji budowli, która bez względu na swą formę pozostawała fabryką, mającą produkować piwo i przynosić zysk. Należałoby zatem zastanowić się dlaczego dla osiągnięcia tego celu, tak w końcu prozaicznego, wzniesiono dużym nakładem kosztów wyszukaną architekturę zamkową a nie zupełnie prostą, „bezstylową” budowlę? Co przemawiało za taką właśnie lokalizacją nowego browaru? Powinno się chyba rozpocząć od racji ekonomicznych. Zamek wystawiano na sprzedaż a cena nie mogła być chyba wygórowana sądząc po stanie zachowania. W samą transakcję zaangażowany był osobiście baron von Eickstädt, korzystnie łączący pozycję właściciela zamku z pozycją głównego udziałowca browaru. Obiekt znakomicie nadawał się na fabrykę z uwagi na przestronne, dobrze zachowane piwnice i możliwość łatwego doprowadzenia wody.

 

Ilustracja nr 14

 

Sąsiedztwo austriackiej granicy i położenie między czterema dużymi miastami (Głubczyce, Racibórz, Opawa i Krnov), z których trzy pierwsze znajdowały się na szlakach kolejowych stanowiło gwarancję dogodnego transportu i łatwego zbytu. Za lokalizacją browaru w zamku przemawiała także tradycja historyczna. W średniowieczu obok klasztorów najważniejszymi producentami piwa były miasta i dwory książęce a sama produkcja łączyła się z przywilejem. W dawnej Polsce spotykamy się z propinacją, wyłącznym prawem pana feudalnego do produkcji i sprzedaży trunków w obrębie jego dóbr. Browary istniały na wielu zamkach. Z terenu Górnego Śląska można wymienić browar w Raciborzu, założony w 1532 roku staraniem murgrabiego Jerzego z Karniowa czy browar w Namysłowie, funkcjonujący już przed 1655 rokiem. Oba nieprzerwanie trwały przy tradycyjnej lokalizacji; od XIX wieku funkcja przemysłowa wyparła wszystkie pozostałe i zamki stały się wyłącznie browarami. W konwencji architektury zamkowej pozostawały wszystkie rozbudowy i przebudowy, jakie miały miejsce w XIX wieku w Raciborzu i Namysłowie. Do konwencji tej nawiązywały również budowle zupełnie nowe, wznoszone dopiero w XIX wieku, jak np. dwa browary w Głubczycach, jeden z roku 1856, drugi z 1873 roku, czy browar C. Scholza we Wrocławiu z 1873 roku. (...) Najczęściej architektura obiektów przemysłowych — i nie tylko takich — była architekturą typu kulisowego. Cały ładunek informacji koncentrował się w sylwecie budowli, na jej elewacjach a zwłaszcza w fasadzie, która bądź sarna była znakiem rozpoznawczym funkcji, bądź też, jak w przypadku browaru w Branicach, miała coś sugerować. Dla osiągnięcia zamierzonego celu nie było koniecznym zachowywanie pełnej wierności historycznym archetypom, na ogół wystarczała architektura z gatunku iluzorycznych, tylko wystarczająco spektakularna. Miała ona coś z charakteru teatralnych rekwizytów, dla „widzów” jednak przedstawiała - podobnie jak ma to miejsce w teatrze - taką samą wartość jak autentyk. (...) Wraz z epoką historyzmu kończy się również rola architektury jako medium reklamy, funkcję tę pełnią odtąd niemal wyłącznie druki, etykiety, plakiety. Mogą pojawić się na nich znaki nie będące przedstawieniami architektury, ale konotujące podobne wartości i mające podobną wymowę symboliczną, jak w przypadku reklamowych plakiet browaru w Tychach, gdzie zamiast architektury umieszczono książęcą mitrę, powtarzającą się również na etykietach butelek. Koniec epoki historyzmu, koniec reklamowej roli architektury nie zawsze były korzystne dla samych fabryk, czego najlepszym przykładem może być browar w Branicach, który po licznych przebudowach i rozbudowach, jakie miały miejsce w XX wieku z romantycznego „zamku” stał się jego ponurą karykaturą (Ilustracja nr 14).

 

Autorem artykułu jest Janusz Dobesz. Artykuł pt. "Browar w Branicach - przykład historyzującej architektury przemysłowej XIX wieku" został opublikowany w Opolskim Informatorze Konserwatorskim z 1981 roku. Jest to skrócona wersja referatu wygłoszonego w maju 1980 roku na Sesji Naukowej "Dzieje sztuki Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego", zorganizowanej w Katowicach przez Zakład Historii Sztuki Uniwersytetu Śląskiego i Oddział Katowicki Stowarzyszenia Historyków Sztuki.

 


/ / / / 36 /