Jesteś niezalogowany
NOWE KONTO

Polski Deutsch

      Zapomniałem hasło/login


ä ß ö ü ą ę ś ć ł ń ó ż ź
Nie znaleziono żadnego obiektu
opcje zaawansowane
Wyczyść




Myjnia samochodowa czterostanowiskowa, Wrocław
maras - Administrator: Gratulacje!! 10 000 zdjęć na portalu przekroczone:)
Wrocławski Park Biznesu Strzegomska Park, ul. Strzegomska, Wrocław
Mmaciek - Administrator: Wizualizacja w nawiązaniu do newsa
Elewacja południowa, Wałbrzych
SyG: Więcej o zamku Stary Książ
Budynek nr 47, ul. Osobowicka, Wrocław
andrzejczak: Po wojnie były tam biura Zieleni Miejskiej a później zamieszkali tam ludzie którzy byli pracownikami Zieleni Miejskiej
Cmentarz Osobowicki, ul. Osobowicka, Wrocław
andrzejczak: W latach 70-tych na tych kamieniach rosły jeżyny
Zamek Stary Książ, Wałbrzych
heck: Istotnie - bardzo ciekawy. Także polecam.

Ostatnio dodane
znaczniki do mapy

dariuszfaranciszek
dariuszfaranciszek
Wolwro
t.ziemlicki@wp.pl
t.ziemlicki@wp.pl
t.ziemlicki@wp.pl
Popski
Popski
maras - Administrator
maras - Administrator
jawc - Administrator
MacGyver_74
maras - Administrator
Władysław Sikora
MacGyver_74
Wolwro
StaSta
Jan R
MacGyver_74
MacGyver_74
Jan R

Ostatnio wyszukiwane hasła


 
 
 
 
Rocznica
Autor: moose (administrator)°, Data dodania: 2019-11-25 07:45:34, Aktualizacja: 2019-11-25 07:45:51, Odsłon: 286

autor: Zbigniew Szałkiewicz (zbyszek1030)

Czy istnieje wiara w duchy? Nie wiem, ale przeżyłem coś, co daje wiele do myślenia. Do tej pory nie wiem co o tym myśleć. Wiem, że wydarzyło się naprawdę. A więc posłuchajcie...

...Miałem wtedy nocną służbę dyżurnego ruchu na nastawni Kuźnice Świdnickie Towarowe. Noc była wietrzna i nieprzyjemna. Za oknami wicher wył jak potępieniec w piekle. Na nastawni było przytulnie i ciepło. Słychać było tykanie zegara. Nagle z zadumy wyrwał mnie przeraźliwy terkot centralki zapowiadawczej. Dyżurny ruchu stacji Mieroszów pytał o pozwolenie na wyprawienie pociągu zbiorowego nr 77776, który miał włączać wagony z toru GS-u. Były to wagony załadowane złomem z pobliskiej składnicy. Wagony te musiałem przyjąć do przewozu i wystawić listy przewozowe. Komputerów wtedy nie było a całą dokumentację pisano odręcznie. Odległości obliczano na podstawie WOT (Wykaz Odległości Taryfowych), przewoźne na podstawie taryf.

Po wjeździe pociągu na stację, po chwili wszedł na nastawnię kierownik pociągu i przywitał się ze mną.
- Cześć Zbyszek! Co masz dla mnie? - zapytał.
- Cześć Piotrze! Co tam słychać u sąsiadów? - zapytałem.
- Nic ciekawego, ale do Czechosłowacji jedzie coraz mniej wagonów. Ich parowozy wracają luzem do Mezimesti.
Siadł przy biurku i zaczął przeglądać podaną mu dokumentację przewozową. Wpisał wagony na wykaz R-7. W międzyczasie przejeżdżający pociąg osobowy zatrzymał się przy nastawni. Maszynista powiadomił mnie, że semafor wjazdowy G 1/2 jest ciemny. Biednemu zawsze wiatr w oczy! - zakląłem w duchu. Semafory oświetlano wtedy butlami z gazem propan-butan. Jedna pełna butla ważyła około 30-35 kg. Do semafora trzeba ją było nieść na własnych barkach około 500m. Kierownik pociągu wstał, pożegnał się i powiedział, że idzie do brankardu, tj. wagonu służbowego. Jak będzie można jechać po wagony, mam podać sygnał. Po ułożeniu drogi przebiegu i otworzeniu wykolejnicy na torze nr 9, podałem sygnał "do mnie". Pod nastawnię podjechał parowóz Ty2-38. Maszynista, dobry znajomy, zatrzymał się za rozjazdem i podał sygnał, aby go przełożyć. Po zabraniu wagonów do pociągu i zgłoszenia gotowości wyprawiłem pociąg zbiorowy do stacji Kuźnice Świdnickie Osobowe. Na zegarze była godz. 0:10.

Do godz. 3:00 miałem czas na wymianę butli na ciemnym semaforze. Wziąłem klucze, koszulki żarowe i latarkę. Na barki zarzuciłem pełną butlę z gazem. Zamknąłem nastawnię i udałem się w kierunku semafora. Cały czas miałem wrażenie czyjejś obecności za plecami. Odwróciłem się, jednak w świetle lamp stacyjnych nikogo nie było. Coś mi się zdawało! - pomyślałem. Po chwili światła lamp się skończyły i ogarnęła mnie wszechwładna ciemność, więc zaświeciłem latarkę. Wokół było ciemno i ponuro. Przechodząc torem nad wiaduktem linii Wałbrzych Główny-Jelenia Góra, zauważyłem na sąsiednim torze, między tokami szyn migocący ognik. Pewnie iskra z parowozu zapaliła podkład -pomyślałem. Będę wracał to zagaszę. Po chwili byłem pod semaforem wjazdowym, który rzeczywiście był ciemny. Po wymianie butli, semafor znów zaświecił swoje czerwone oko strażnika stacji. Cały czas miałem wrażenie, że jestem śledzony. 

Zacząłem powrót na nastawnię. Wchodząc na wiadukt, zauważyłem migocące światełko na torze. Blask jego był jakiś dziwny, choćby poświata czy paląca się lampka karbidowa. Nad światłem zauważyłem białą, przeźroczystą postać, przez którą widać było lampy stacyjne. Nie miała ona jednak zarysu głowy. Wtedy włosy zaczęły mi się jeżyć na głowie ze strachu!!! Przecież jutro "Dzień Kolejarza", a w tym miejscu, równo rok temu zginął nasz kolega, dyżurny Władek R. To była rocznica jego śmierci. Zginął na mojej służbie i przyszedł prosić o modlitwę. Zerwał się wicher. Zniknęła biała postać, a światełko zgasło. Zrobiło się strasznie zimno. Jak znalazłem się na nastawni, nie wiem do tej pory. Nigdy o tym nikomu nie powiedziałem. Byłem prawie pewny, że koledzy dyżurni będą się śmiać ze mnie. Ja dopiero zaczynałem nabierać praktyki w kolejowym fachu i nie znałem dobrze zwyczajów panujących na kolei. Rano idąc do pociągu, poszedłem w to miejsce i z kamieni ułożyłem krzyż, w krzewach bzu rosnącego opodal. W następną rocznicę zapaliłem znicz. Do tej pory nikt chyba już nie pamięta tego wypadku. Ja odszedłem na delegację na inną stację i już tam nie wróciłem. Czy ktoś po mnie kultywuje tradycję palenia zniczy koledze? Czy jeszcze istnieje krzyż w miejscu, w którym go ułożyłem? Nie wiadomo...


/ /
moose (administrator) | 2019-11-25 07:54:42
Wszystkim kolegom i koleżankom pełniącym służbę na żelaznych szlakach z okazji ich Święta, Dnia Kolejarza składam najserdeczniejsze życzenia - satysfakcji z pracy i uznania ze strony pasażerów i pracodawcy. A tym, którzy są już na emeryturze - zdrowia i rozwijania swoich pasji. Rp1
heck | 2019-11-25 09:29:30
Niech św.Katarzyna ma w opiece kolejarską Brać. Dużo radości i zdrowia z okazji Dnia Kolejarza!