Jesteś niezalogowany
NOWE KONTO

Polski Deutsch

      Zapomniałem hasło/login


ä ß ö ü ą ę ś ć ł ń ó ż ź
Nie znaleziono żadnego obiektu
opcje zaawansowane
Wyczyść




Niezrealizowane projekty, Opole
foxi: Widoczny tu tunel jest teraz kopany ;-)
Zdjęcia niezidentyfikowane (Głogów), Głogów
TadeuszFantom: Offizerspeiseanstalt, Regimentshaus Inf.-Reg. No. 58 - kasyno oficerskie 58 pułku piechoty a od roku 1921 rolnicza szkoła zawodowa (Landwirtschaftliche Berufsschule (później Landwirt-schafts - und Berufsschule des Landkreises Glogau,). Mieściła się przy skrzyżowaniu obecnych ulis Daszyńskiego z Piastowską. Obecnie w tym miejscu są domy jednorodzinne.
Budowa marketu Dino (2020-2021), ul. Wrocławska, Wałbrzych
ragnar - Administrator: Budowa idzie w imponującym tempie, ściany już postawione. Jak dobrze pójdzie przed świętami market będzie już czynny.
Most Fordoński im. Rudolfa Modrzejewskiego, ul. Fordońska, Bydgoszcz
MacGyver_74: Czy parametry mapy dla mostu (15, 14-20) są właściwe ? :)
Zabytkowa wieża wodna, ul. Niedurnego Piotra, Ruda Śląska
Danuta B.: Określenie zabytkowa w nazwie obiektu jest zbędne.
Stodoła z Dąbrówki Dolnej, Opole
foxi: Fotoopolanin w akcji ;-)

Ostatnio dodane
znaczniki do mapy

Zbigniew Waluś
Parsley
Parsley
Parsley
Parsley
StaSta
Popski
Wolwro
Wolwro
Wolwro
StaSta
Jan R
Iras (Legzol)
Iras (Legzol)
Iras (Legzol)
maras - Administrator
maras - Administrator
rok - Administrator
rok - Administrator
rok - Administrator
rok - Administrator

Ostatnio wyszukiwane hasła


 
 
 
 
Historia rodziny Schier (opowiedziana przez wnuczkę właścicieli budynku nr 19 przy ulicy Wolności - Rose Schier Kuntze)
Autor: TW40°, Data dodania: 2019-11-24 19:51:57, Aktualizacja: 2019-11-25 22:13:45, Odsłon: 498

Haus Hochsteinblick
 
My father, Oscar Schier, was born in Schreiberhau, Germany (now Szklarska Poreba, Poland) on November 7, 1901 in the house now known as “DOM nad potokiem Borszowka”.  He was the youngest of three children, all boys.  His parents Julius Schier (b.1856 - d.1911) and Ernestine Scheunert (b.1860 - d.1933) were married in Schreiberhau and their first son Alfred was born at home in 1879.  This is the earliest record I have regarding the ownership of the house.  A second son, Emmo, was also born at home in 1886. 
 
My paternal grandfather Julius was a glassmaker at the famous Josephinenhutte Glass Factory in Schreiberhau and my siblings and I are fortunate enough to still have some of the pieces he created.  Our family genealogy records indicate he was born in Harrachsdorf and my paternal grandmother Ernestine was born in Schreiberhau.  Julius may have lived in the house, then at 737 Preusslerstrasse (now Wolnosci 19), prior to his marriage due to its close proximity to the glass factory but I am unable to verify that fact.  Julius’ father, my great-grandfather Wenzel Schier, was also a glassmaker.  Sadly, when Julius passed away in 1911 my father was only ten years of age.  My father’s brothers were much older and already married when their father Julius died.  That left Ernestine alone to support and raise her youngest child, my dad Oscar.
 
Schreiberhau, in the beautiful Riesengebirge, was well known for its stunning glass and mountain sports – hiking, skiing, sledding.  But more importantly for my grandmother, the location offered the healing properties of clean air.  People would come to rest, to recuperate and to rejuvenate themselves.  Ernestine, now a widow, opened her home as a guest house called Haus Hochsteinblick.  My father once told me that his room was up under the eaves and that a favorite memory of his was of listening to the rain falling on the tin roof.  Amazingly, in 1924 it was one of those guests who sponsored my father and enabled him to immigrate to the United States.
 
My mother, Ingeborg Sannig, was born in Chorzow in 1906 but her family moved to Schreiberhau shortly after WWI turning their vacation home there into a permanent residence at 1115 Erlenweg which was very close to Haus Hochsteinblick.  Her father Josef Sannig (b.1874 – d.1944) was a teacher and author of children’s magazines.  Her mother Angelika Repetzki (b.1880 – d.1964) was a homemaker.  She had two brothers Walter & Erich.  Ingeborg remained in Schreiberhau until my parents’ marriage in March of 1930 after which they both returned to Chicago, Illinois in the United States.  They remained in the Chicago area until the mid-1970s when they moved to Sacramento, California and resided there until their deaths in 1974 (mother) and 1982 (father).  They had four children: Sonja, Walter, Gernot & Rosemarie (that’s me).
 
On July 19, 2015 I will celebrate my 70th birthday as a guest within the same walls where my father was born and lived as a young man.  Perhaps if it rains I too will hear those raindrops.
 
Written by Rose Schier Kuntze   
 
Tłumaczenie  https://translate.google.pl/ i TW40
 

Mój ojciec, Oscar Schier, urodził się w Schreiberhau w Niemczech (obecnie Szklarska Poręba, Polska) 7 listopada 1901 r. W domu znanym teraz jako „DOM nad potokiem Borszówka”. Był najmłodszym z trojga dzieci, wszystkich chłopców. Jego rodzice Julius Schier (ur. 1856 - zm. 1911) i Ernestine Scheunert (ur. 1860 - zm. 1933) pobrali się w Schreiberhau, a ich pierwszy syn Alfred urodził się w domu w 1879 r. To najwcześniejsza wzmianka o własności domu. Drugi syn, Emmo, również urodził się w domu w 1886 roku.

Mój dziadek ze strony ojca, Julius, był hutnikiem szkła w słynnej fabryce szkła Josephinenhutte w Schreiberhau, moje rodzeństwo i ja mamy szczęście, że wciąż mamy kilka dzieł, które sam stworzył. Nasze rodzinne dane genealogiczne wskazują, że urodził się w Harrachovie, a moja babka ze strony ojca Ernestine urodziła się w Schreiberhau. Być może Juliusz mieszkał w domu, a potem przy 737 Preusslerstrasse (obecnie Wolnosci 19), ze względu na bliskość fabryki szkła, ale nie jestem w stanie zweryfikować tego faktu. Ojciec Juliusa, mój pradziadek Wenzel Schier, był również hutnikiem szkła. Niestety, kiedy Julius zmarł w 1911 roku, mój ojciec miał zaledwie dziesięć lat. Bracia mojego ojca byli znacznie starsi i już byli żonaci, gdy zmarł ich ojciec Julius.  Ernestine musiała sama wychować swoje najmłodsze dziecko, mojego ojca Oscara.

Szklarska Poręba w pięknych Karkonoszach, była znana ze swojego niesamowicie pięknego szkła i sportów górskich - pieszych wędrówek, jazdy na nartach, sankach.  Ale co ważniejsze dla mojej babci, lokalizacja oferowała lecznicze właściwości krystalicznego powietrza. Ludzie przychodzili odpoczywać, regenerować się i odmładzać. Ernestine, wtedy wdowa, otworzyła swój dom jako pensjonat o nazwie Haus Hochsteinblick. Mój ojciec powiedział mi kiedyś, że jego pokój jest pod okapem i że jego ulubionym wspomnieniem było słuchanie deszczu spadającego na blaszany dach. Dziwnym trafem w 1924 roku był tu jeden z gości, który sponsorował mojego ojca i umożliwił mu emigrację do Stanów Zjednoczonych.

Moja matka, Ingeborg Sannig, urodziła się w Chorzowie w 1906 r., ale jej rodzina przeprowadziła się do Schreiberhau wkrótce po I wojnie światowej, zamieniając tam swój dom wakacyjny na stałe miejsce zamieszkania przy 1115 Erlenweg, które było bardzo blisko Haus Hochsteinblick. Jej ojciec Josef Sannig (ur. 1874 - zm. 1944) był nauczycielem i autorem pism dla dzieci. Jej matka Angelika Repetzki (ur. 1880 - zm. 1964) była gospodynią domową. Miała dwóch braci Waltera i Ericha. Ingeborg pozostała w Schreiberhau do ślubu moich rodziców w marcu 1930 roku, po czym oboje wrócili do Chicago w stanie Illinois w Stanach Zjednoczonych. Pozostali w okolicach Chicago do połowy lat 70., kiedy przeprowadzili się do Sacramento w Kalifornii i mieszkali tam aż do śmierci w 1974 r. (matka) i 1982 r. (ojciec). Mieli czworo dzieci: Sonję, Waltera, Gernota i Rosemarie (to ja).

19 lipca 2015 roku będę obchodziła  70. urodziny jako gość w tych samych murach, w których urodził się i mieszkał mój ojciec. Może jeśli pada deszcz, ja też usłyszę te krople deszczu.

Napisane przez Rose Schier Kuntze

 

Podziękowania dla p. Łukasza Borscha - obecnego właściciela budynku za udostępnienie wspomnień p. Rose Kuntze.


 

/ / / / / 19 /
maras - Administrator | 2019-11-25 21:39:54
Bardzo fajny artykuł :)
TW40 | 2019-11-25 22:11:36
;-)) Lubię takie odkrycia! Dobrze, że miałam wsparcie z "terenu" - a raczej to p. Łukasz sam podzielił się historią swojego domu i "pamiątkami" na ścianach... Ja byłam tylko pośrednikiem...