Jesteś niezalogowany
NOWE KONTO

Polski Deutsch

      Zapomniałem hasło/login


ä ß ö ü ą ę ś ć ł ń ó ż ź
Nie znaleziono żadnego obiektu
opcje zaawansowane
Wyczyść




Most Grunwaldzki, Wrocław
maras - Administrator: Pocztówka mogła być wydana w 1960 r., ale to jest zdjęcie z 1955 r. Tutaj pierwsze wydanie :)
Szkoła ewangelicka, Wiercień
dariuszfaranciszek: Proszę Admina o zmianę nazwy obiektu - na Świetlica wiejska (d. szkoła) - stan obecny -
Cmentarz wojenny nr 93 - Stróżówka, Stróżówka
morganghost: Drobna korekta liczby pochowanych, źródła podają liczbę 38 Austro-Węgrów.
Kapliczka słupowa, ul. Majowa, Lubomierz
Tado: Kolumna Maryjna - . Ktoś biegły niech zdecyduje z małej czy dużej litery.
Cmentarz wojenny nr 92 - Stróżówka, Stróżówka
morganghost: Drobna korekta liczby pochowanych - źródła podają liczbę 99 Rosjan.
Biurowiec fabryki Ronal, Wałbrzych
moose (administrator): Zmiana aparatu?

Ostatnio dodane
znaczniki do mapy

dariuszfaranciszek
KrzysztofKudowa
pavelo
maras - Administrator
Zbigniew Franczukowski (bynio)
KrzysztofKudowa
maras - Administrator
maras - Administrator
Zbigniew Franczukowski (bynio)
maras - Administrator
maras - Administrator
Petroniusz (admin)
maras - Administrator
Zbigniew Franczukowski (bynio)
dariuszfaranciszek
moose (administrator)
moose (administrator)
t.ziemlicki@wp.pl
dariuszfaranciszek
Gregor Golin
dariuszfaranciszek

Ostatnio wyszukiwane hasła


 
 
 
 
Dyżurny Władek
Autor: moose (administrator)°, Data dodania: 2019-11-17 09:11:05, Aktualizacja: 2019-11-17 09:12:54, Odsłon: 705

autor: Zbigniew Szałkiewicz (zbyszek1030)

Był deszczowy jesienny wieczór 1969 roku, poprzedzający Dzień Kolejarza. Pracowałem wtedy na nastawni dysponującej stacji Kuźnice Świdnickie Towarowe. O godzinie 19.00 zmieniłem Władka, mojego starszego przyjaciela i nauczyciela fachu kolejowego. Po podmianie, miał iść do pociągu, na stację Kuźnice Świdnickie Osobowe, skąd dojeżdżał do domu. Powiedział, że pójdzie torem, by zdążyć na pociąg. Ostrzegłem go, że z Mieroszowa odjechał pociąg zdawczy i pojedzie po tym torze. Władek odrzekł, że pójdzie drogą, może zdąży...

...Były to czasy, gdy na PKP królowały parowozy, które nie miały radiotelefonów a semafory kształtowe oświetlane były gazem w butlach...

Po zamówieniu i zgłoszeniu pociągu na nastawni KŚT-1, wydałem zgodę na podanie semafora wjazdowego. Sam podałem semafor wyjazdowy. Gdy światła parowozu Ty2 zbliżały się do nastawni wyszedłem z lampą sygnałową, aby obserwować pociąg. Maszynista podał sygnał "Baczność". Świadczyło to o tym, że dostrzegł dyżurnego obserwującego przejeżdżający pociąg.

Zgłosiłem odjazd do stacji Kuźnice Świdnickie Osobowe.

Do północy był to ostatni pociąg. Zrobiłem kawę i zacząłem segregować telefonogramy ograniczeń przewozowych, które jako stacja towarowa prowadziliśmy na bieżąco.
Około godz. 4.10 dyżurny ruchu stacji Kuźnice Świdnickie Osobowe, zgłosił, że pociąg nr. 77413, relacji Wałbrzych Główny-Mieroszów, odjedzie planowo tzn. według rozkładu jazdy. Był to pierwszy, poranny pociąg wiozący pracowników okolicznych zakładów pracy na ranną zmianę. Podałem semafor wjazdowy i wyszedłem, jak zawsze z lampą, na balkon, aby obserwować pociąg. Parowóz Tkt48 powoli podjechał pod nastawnię i zatrzymał się. Maszynista wychylił się z budki i krzyknął, że na sąsiednim torze ktoś leży. Oni nie zatrzymali się, ponieważ pomocnik zauważył to w ostatniej chwili. Pociąg pojechał dalej, a ja zostałem z dylematem: Co robić?

Było zimno i padał deszcz, więc nie miałem ochoty, wychodzić na zewnątrz z przytulnej nastawni. O powyższym, powiadomiłem dyspozytora odcinkowego, który polecił sprawdzić na miejscu, co się stało. Poleceń służbowych nie śmiałem ignorować, wiedząc, jakie mogą być konsekwencje. Zgłosiłem dyżurnym przyległych nastawni, że takie polecenie otrzymałem.

Wziąłem latarkę do ręki, jednak bateria była wyczerpana. Ubrałem się, zamknąłem nastawnię i torem poszedłem w kierunku, skąd nadjechał pociąg. Szedłem bardzo ostrożnie, wkoło była ciemność, choć oko wykol. Po dłuższej chwili, idąc, potknąłem się i upadłem na coś miękkiego. Moja prawa dłoń trafiła na jakąś zimną, galaretowatą masę. Pozbierałem się jakoś, a przekleństwa same cisnęły się na usta. Od strony stacji osobowej usłyszałem głosy i zobaczyłem światła latarek. Po chwili dotarli milicjanci, których powiadomił dyspozytor. Dokonali oni makabrycznego odkrycia, między tokami szyn leżało ciało Władka. Poprosiłem, aby oświetlili moją prawą dłoń. Była cała we krwi.
Krwi Władka, mego przyjaciela i nauczyciela. Po przybyciu na nastawnię, bardzo długo myłem ręce!!!

Rano po zakończeniu służby przyjechałem do domu. Moi kochani Rodzice złożyli mi życzenia z okazji Dnia Kolejarza, święta, którego nie wszyscy kolejarze doczekali.
Pochowaliśmy go z honorami, orkiestrą oraz mową pożegnalną, wygłoszoną przez jednego z kolegów. Odszedł jeszcze jeden z nas, dyżurnych ruchu na wieczną służbę. Szkoda, że tak młodo!!!

autor: Zbigniew Szałkiewicz

Ps. Dochodzenie ustaliło, że Władek jednak szedł torem i został najechany przez parowóz pociągu zdawczego. Głowa jego została zmasakrowana popielnikiem parowozu, na którym podczas oględzin znaleziona resztki tkanek i włosów. Zginął niepotrzebnie, ponieważ nie posłuchał rady młodszego kolegi...


/ /
Trójgarb | 2019-11-17 18:12:40
Zastanawiam się, co się mogło stać, że kolejarz został przejechany przez parowóz. W 1969 roku nie było szyn bezstykowych, słuchawek z mp3, a jak hałasuje parowóz, każdy wie. Z przebiegu zdarzeń można wykluczyć również, że w trakcie wypadku w przeciwnym kierunku jechał pociąg, który mógłby zagłuszyć ten, pod który wpadł człowiek.
moose (administrator) | 2019-11-17 23:41:44 | edytowany: 2019-11-18 00:35:37
Deszcz, wiatr, zmęczenie, zasłabnięcie, rutyna, a może coś zupełnie innego. Nigdy się nie dowiemy.
zbyszek1030 | 2019-11-20 10:51:19
Już wszystkim tłumaczę.Przez Podg.Kuźnice Osobowe krzyżowały się dwie linie.Linia 274 Wrocław-Jelenia Góra oraz linia 291 Wałbrzych Szczawienko-Mezimesti.Stało się to na moście nad torami.Komisja powypadkowa ustaliła że Władek nie mógł słyszeć ponieważ dołem(linia274) przejeżdżał poc.66086 tzw. Lopek (poc.towarowy pośpieszny).
zbyszek1030 | 2019-11-20 10:51:19
Już wszystkim tłumaczę.Przez Podg.Kuźnice Osobowe krzyżowały się dwie linie.Linia 274 Wrocław-Jelenia Góra oraz linia 291 Wałbrzych Szczawienko-Mezimesti.Stało się to na moście nad torami.Komisja powypadkowa ustaliła że Władek nie mógł słyszeć ponieważ dołem(linia274) przejeżdżał poc.66086 tzw. Lopek (poc.towarowy pośpieszny).