MENU
Stadion przy ul. Ratuszowej w Wałbrzychu - pokaz przygotowany przez ówczesnych przyjaciół ze wschodu. Karabin na trawie, saperka w dłoni ... .Na trybunach napis w języku rosyjskim.

Dodał: Petroniusz (admin)° - Data: 2009-12-22 22:51:18 - Odsłon: 3868
Rok 1985

  • /foto/361/361246m.jpg
    1955 - 1957
  • /foto/361/361248m.jpg
    1955 - 1957
  • /foto/308/308786m.jpg
    1960 - 1965
  • /foto/327/327989m.jpg
    1962
  • /foto/333/333830m.jpg
    1970 - 1979
  • /foto/304/304975m.jpg
    1978
  • /foto/5768/5768343m.jpg
    1987
  • /foto/6976/6976988m.jpg
    2004
  • /foto/3333/3333371m.jpg
    2012

WPWIK

Poprzednie: Kościół św. Barbary Strona Główna Następne: Wałbrzyskie tramwaje


prezz | 2009-12-23 08:18:39
Na pokazie wojsk radzieckich takie tłumy, i to w 1985 roku?
RobertM | 2009-12-23 16:54:46
Dobrze że są już w domu :)
bonczek/hydroforgroup/ | 2009-12-23 18:15:36
ta za to inni przychodzą
phantasma1958 | 2009-12-23 19:17:32
Zastanawia mnie taka duża ilość "kibiców". Są to w końcu lata osiemdziesiąte. Pewnie kolejny tradycyjny spęd w zamian za wolne w pracy i w szkole albo coś obiecano dać gawiedzi za uczestnictwo w tym żałosnym spektaklu.
Arek354 | 2009-12-25 19:20:26
Nie przesadzajmy. Pamietam finisz jednego z etapów Wyścigu Pokoju na tym stadionie. Nikt nikomu niczego nie obiecywał. Na taką imprezę szło się bez zaproszenia. Od tamtej pory zmienił się światopogląd w narodzie i dziś po tylu "kibiców" przychodzi na msze papieskie.
phantasma1958 | 2009-12-25 22:02:02
Ja widzę zasadniczą różnicę między uczestnictwem w zakończeniu etapu Wyścigu Pokoju (nawet z jego ideologicznym podtekstem) i w podrygach umundurowanych sowieckich baletmistrzów z saperkami. To jest moje odczucie w tej sprawie i każdy może widzieć to inaczej. Tak na marginesie - cieszę się, ze mój światopogląd w tej kwestii był stały i nie miał potrzeby ewoluować.
Zagra-Lin | 2015-03-22 02:44:26
A ja to pamiętam raczej na tej zasadzie, że nic się nie działo, była ogólna nuda, dlatego jak "coś" było to się szło. Dotyczy to zwłaszcza mniejszych miejscowości, bo pewnie we Wrocławiu było inaczej. Ja się wychowałem w Legnicy i pamiętam, że chodziłem też na najróżniejsze mydło i powidło: cyrk, pokazy motocyklistów jeżdżących po ścianach takiej wielkiej rury, a nawet zakonserwowany - i chyba rozkładany na części do transportu :-) - wieloryb (tak, tak!) naturalnej wielkości, do którego się wchodziło do środka, jak do namiotu :-) Takie to były "cuda".
mrzagi02 | 2015-12-05 18:48:26
Cóż., byłem tam, jako uczeń VI klasy szkoły podstawowej. Nie pamiętam jaki to był dzień tygodnia ani nawet dokładnie pora roku. Wydaje mi się że to mógł być maj, bo by się rymowało z 40 rocznicą zwycięstwa. Najprawdopodobniej było to w godzinach popołudniowych i ściągnięto nas tam całą szkołą, i większość publiki stanowili uczniowie wałbrzyskich szkół. Nie bylo specjalnych problemów ani ekstra zachęt żeby zrobić frekwencję. Po prostu szło się kupą i było fajnie :) Pamiętam też, że na "przeciwstoku" trybun kwitł handel wymienny ze szwendającymi się tam sołdatami (o azjatyckich rysach przeważnie). Topowym towarem były obrazki z gołymi babami, za które radzieccy dawali różne takie gwiazdki, odznaki, plakietki itp. niepotrzebne pierdoły.
SyG | 2013-05-27 19:49:41
Treść baneru - " Przyjażń (drugi wyraz nieczytelny) braterstwo sił zbrojnych"
wito-Administrator | 2013-05-28 00:43:09
Saperka -podstawowa broń Specnazu.
flowerpower | 2015-03-22 03:23:01
Do wieloryba nie wchodziłam, ale pamiętam walkę z krokodylem. Przyjechała lunaparkowa trupa, rozłożyli się na pustym placu, z zardzewiałą karuzelą, strzelnicą z różami, balonami, pierścionkami z oczkiem i basenem, w którym trzymali rzeczonego. Pamiętam afisz z mocarnym atletą i krokodylem, zapowiadający niezłe atrakcje, i moje rozczarowanie. Gad musiał być na jakichś nasennych specyfikach, bo walka z nim polegała na tym, że atleta wyciągał prawie że śniętego z wody, podnosił do góry, miotał nim wte i wewte, rozdziawiał mu paszczękę, wrzucał z powrotem do wody, robił dużo szumu, sapał, dyszał, krzyczał, woda bryzgała, ale krokodyl nie robił nic, był kompletnie bierny, miał ten cały perfomans gdzieś.
mrzagi02 | 2015-12-05 16:21:20
Impreza nosiła nazwę "Barwy Przyjaźni" Któraś z główek na trybunach w tle należy do mnie :)