MENU
wpisz nazwę lub ID...

Stacja paliw Orlen (ul. Curie-Skłodowskiej), ul. Curie - Skłodowskiej Marii, Wrocław
Lista kolejkowa do stacji benzynowej przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie. Fot. W. Dębicki.

Dodał: maras - Administrator° - Data: 2018-10-02 18:19:13 - Odsłon: 280
sierpień 1981


  • /foto/196/196228m.jpg
    1960 - 1962
  • /foto/196/196395m.jpg
    1965 - 1970
  • /foto/196/196396m.jpg
    1965 - 1970
  • /foto/222/222365m.jpg
    2005
  • /foto/38/38896m.jpg
    2005
  • /foto/148/148197m.jpg
    2005
  • /foto/86/86623m.jpg
    2006
  • /foto/157/157795m.jpg
    2007
  • /foto/148/148940m.jpg
    2007

Gazeta Wrocławska / Słowo Polskie / Wieczór Wrocławia

Poprzednie: XXXVI Maraton Wrocławski Strona Główna Następne: ul. Konstytucji 3 Maja


górski | 2018-10-09 22:59:37
Na PF 126p było 3 x 8L =24L na miesiąc, lecz w wakacje wszyscy nad Bałtykiem byli :) Na wakacjach 81' w Międzyzdrojach w zakładowym domku kempingowym chyba na zachodnich zboczach Kawczej Góry, na telewizorze Vela łapaliśmy duńska telewizję z Bornholmu aby zobaczyć wiadomości. Były jakieś inne niż w tvp :)
YouPiter | 2018-10-13 21:50:11
… a panowie stoją przy Wartburgu 353 :)
górski | 2018-10-14 20:52:26
Znam ten model, na tamte lata to było całkiem zacne autko. Bagażnik miał 525 litrów lecz na wakacje nie było problemu z wypełnieniem. :)) Pierwszy egzemplarz w rodzinie był z października 1968, drugi ze stycznia 1978 Najważniejsza sprawa po nabyciu drugiego auta, to wywalenie diagonalnych Pneumatów z drobniutkim bieżnikiem i zamiana na dowolne radialki. Pneumaty (może akurat ten model) były jak panczeny, nawet na czarnym mokrym asfalcie . Co jakiś czas wymiana świec, regulacja zapłonu i klocki hamulcowe - tylko tankować i jechać, aby było pełno w baku. 0,5 L pod siedzeniem często zastępowało wymęczone wybielaniem kartki. A za plik talonów paliwowych można było naprawdę dużo załatwić...
BACC | 2018-10-16 00:34:51
To prawda, że na 126p było 3x8=24l, ale kto miał własną działalność, a niewielu wtedy miało to dostawał dodatkowa 2x15l. Mój ojciec dostawał, ja jeździłem, często mi zbywało to sprzedawałem z przebiciem.
górski | 2018-10-16 01:40:32
W niektórych zawodach po przedłożeniu zestawienia kilometrów też przysługiwały dodatkowe talony paliwowe. Zaczęło się od weterynarzy, potem agronomowie, leśnicy i już rozlało się szeroką falą. Wiem, bo też korzystałem z racji zawodu. Prościej było zaprzyjaźnić się z kierowcami z państwowej firmy, wtedy paliwa było do oporu. Po prostu dobra były niewłaściwie dzielone. Zresztą wielu posiadaczy prywatnych pojazdów potrzebowało paliwa dwa razy w roku: na wakacje i na Święto Zmarłych niekiedy zwane Wszystkich Świętych. Dlatego po garażach stały beczki i rzędy kanistrów, strażacy pewnie łapali się za głowy na sam widok. Widziałem rząd boksów garażowych na skraju miasta na Opolszczyźnie, po kradzieży kanistrów z paliwem właściciel na wrotach garażu napisał kredą "paliwa brak". Po jakimś czasie do tego garażu dokonano powtórnego włamania i skradziono wszystkie koła, autko wylądowało na posadzce. Na drzwiach złodziej napisał białą farbą wielkimi literami: "Po co ci ..ju koła , jak nie masz benzyny!". Kradzież ordynarna, język niewyszukany, lecz złodziej miał poczucie humoru. Czy go złapali? Nie pamiętam, a spytać już nie ma kogo...
Danuta B. | 2018-10-16 10:29:07
Kumpel trzymał kanistry z wystaną w kolejkach benzyną na balkonie, w bloku!. Na 10 piętrze. Adres pamiętam.
BACC | 2018-10-16 16:05:01
Przepraszam bardzo, ale jest dokładnie odwrotnie. 1.11. jest chrześcijańskie święto WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH, nazwane przez komunistów Świętem Zmarłych, żeby mieli pretekst też w tym dniu iść na groby i zapalać świeczki.
górski | 2018-10-16 17:49:49
Jak zwał tak zwał , jednak dusze przodków wspominamy w Dzień Zaduszny czyli Dziady, święto o wieki starsze niż data znana jako 966 rok. Wracając do paliwa, to nowe kanistry 5L, 10L czy 20L przez lady sklepowe przelatywały z szybkością jaskółki lub jeżyka. Za czystą, pustą beczkę 200L trzeba było dać flaszę lub dwie, do tego pompa skrzydełkowa twoje-moje plus rurka miedziana fi12 wlutowana w korek beczki i prywatna stacja paliw była gotowa. Fakt że podczas tankowania trochę zalatywało z garażu do mieszkania, no ale wygoda ma swoją cenę. Uziomy z taśmy miedzianej od rozrusznika minimalizowały inne ryzyka. Mi taka beczka skończyła się na 8 marca gdy tankowałem przed wyjazdem na imieniny babci, czyli wystarczyło na 9 tygodni (plus ustawowe 24L/mies), lecz zdobycie jednych dóbr i wymiana na innsze rynkowe frukta,wymagała dużo energii. Takie były czasy...