MENU
Pomnik Mariana Bylicy, który został w tym miejscu powieszony przez hitlerowców. Okoliczności tego zdarzenia do dziś są owiane tajemnicą.

Dodał: jozin° - Data: 2008-11-29 19:11:58 - Odsłon: 1682
22 października 2008


  • /foto/255/255707m.jpg
    2008
  • /foto/255/255709m.jpg
    2008
  • /foto/340/340197m.jpg
    2010

jozin°

Poprzednie: Pomnik Mariana Bylicy Strona Główna Następne: Pomnik Mariana Bylicy


górski | 2008-12-01 12:03:32
O ile dobrze pamiętam, był robotnikiem przymusowym a złapano go na słuchaniu BBC, sąd? a raczej samosąd i wyrok w tym miejscu.
jozin | 2009-03-28 20:30:15
W czasie gdy uczęszczałem do S.P. w Bierutowicach wersja tego zdarzenia była nastepująca: Młody chłopak którego przywieziono na roboty przymusowe , po pewnym czasie poznał tutejszą niemkę. Ona była w nim bardzo zakochana. Zdawała sobie sprawę, że taki związek w tamtych czasach groził karą śmierci, ale mimo to pomagała mu jak mogła. Dostarczyła mu nawet odbiornik radiowy. Po jakimś czasie do Bierutowic przybyła następna grupa robotników przymusowych. Wśród nich ładna polska dziewczyna .Przez przypadek poznała się z Marianem. Zawiązał się między nimi gorący związek. Po kilku tygodniach niemka(prawdopodobnie miała na imię Inga) dowiedziała się o tym fakcie i doniosła do lokalnej placówki Gestapo, że Marian nielegalnie posiadał odbiornik radiowy. Dalsze fakty sa już znane, Marian został powieszony. Prawdopodobnie"dobrzy ludzie", czyli jej informatorzy ja też zadenuncjowali do Gestapo i prawdopodobnie skończyła w obozie Sachsenhausen. W ten oto sposób pośrednio stała się też ofiarą tego epizodu. Mogło by to być scenariuszem do niezłego filmu. Jeszcze raz podkreślam, że są to tylko opowieści ludzi, którzy w tamtym czasie przebywali w Bierutowicach na robotach przymusowych.(Kilku z nich dożyło lat 80-tych, zamieszkując w Karpaczu).