Jesteś niezalogowany
NOWE KONTO

Polski Deutsch

      Zapomniałem hasło/login


ä ß ö ü ą ę ś ć ł ń ó ż ź
Nie znaleziono żadnego obiektu
opcje zaawansowane
Wyczyść




ul. Wita Stwosza, Wrocław
górski: Moim zdaniem - zdałeś. Bryły czytelne, czołówki opisane a schody spiralne to przecież tylko sygnalizacja. Miło popatrzeć!
Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego, ul. Dworcowa, Szreniawa
Festung: Vistula czyli kombajnówka, pamiętacie?
Wnętrze kościoła św. Marii Magdaleny, Bogatynia
Festung: Ewangelicki przetrwał, a katolicki zgnoili? Zazwyczaj było na odwrót.
Stacja wąskotorowa Trzebnica Gaj (dawna), Trzebnica
tadpole: Wyglada jak po bombardowaniu.
Kamienica nr 9, ul. Saperów, Wrocław
tadpole: Interesujaca forma "spezerei" (specerei).

Ostatnio dodane
znaczniki do mapy

stap
ragnar - Administrator
Festung
maras - Administrator
rok - Administrator
rok - Administrator
blatro
t.ziemlicki@wp.pl
FM
Festung
Festung
t.ziemlicki@wp.pl
t.ziemlicki@wp.pl
StaSta
Popski
maras - Administrator
maras - Administrator
dasio1974
maras - Administrator
blatro
arkadoo - Administrator

Ostatnio wyszukiwane hasła


 
 
 
 
Ruina kościoła ewangelickiego w Pisarzowicach
Autor: MR1990°, Data dodania: 2018-08-05 21:34:59, Aktualizacja: 2018-09-24 13:54:20, Odsłon: 401

Pisarzowice. Niewielka miejscowość położona na kresach Śląska. Przebiegająca na zachód od wsi granica między województwami wielkopolskim i dolnośląskim w latach 1920-1939 dzieliła okolicę na części polską i niemiecką. Do Polski należały Pisarzowice, a do Niemiec położony po sąsiedzku Syców, którego najdalej wysunięte na wschód zabudowania oddalone są od Pisarzowic jedynie o kilkaset metrów. W wyniku przyznającej Polsce rejon Bralina i Rychtala decyzji Traktatu Wersalskiego tereny te zostały administracyjnie podporządkowane wojewodzie poznańskiemu, a po II wojnie światowej utrzymały ten status, stanowiąc część wielkopolskich powiatów, ostrzeszowskiego i kępińskiego. Wjeżdżając do Pisarzowic od strony Sycowa warto na pierwszym skrzyżowaniu skręcić z Drogi Wojewódzkiej nr 449 i pojechać w prawo. Po pokonaniu kilkuset metrów po lewej stronie zobaczymy ukrytą między zabudowaniami ruinę. Jest to tutejszy kościół ewangelicki.

Wjeżdżając do Pisarzowic od strony Sycowa warto na pierwszym skrzyżowaniu skręcić z drogi wojewódzkiej nr 449 i pojechać w prawo. Po pokonaniu kilkuset metrów po lewej stronie zobaczymy ukrytą między zabudowaniami ruinę. Jest to tutejszy kościół ewangelicki.

Obiekt ten powstał w latach 1901-1902 według projektu Arnolda Hartmana, na polecenie księcia Gustawa Biron von Curland (1859-1941), wolnego pana stanowego Sycowa. Ze swojego małżeństwa z Adelą, księżniczką Löwenstein-Werthein-Freudenberg (1866-1890) miał dwójkę zmarłych przedwcześnie dzieci. To właśnie po to, aby zachować pamięć o synu Wilhelmie (1886-1899), Gustaw podjął decyzję o wybudowaniu w Pisarzowicach kościoła. Wilhelm był uczniem renomowanego liceum w Berlinie, a legenda opowiada o tym, że zmarł w wyniku upadku z konia w miejscu, na którym stanął później kościół. Architektura świątyni wyraźnie nawiązuje do budownictwa sakralnego pełnego średniowiecza, do stylu zwanego romańskim. Jako budulec posłużyły różnokolorowe granity oraz czerwony piaskowiec, dostrzegalny w portalach i otworach okiennych. Wykańczanie wnętrz kościoła trwało aż do 1912 r., a wśród jego wyposażenia znalazły się m.in. wysadzana szlachetnymi kamieniami kazalnica oraz dębowe konfesjonały i klęczniki. Obiekt był znany jako Prinz Wilhelm Gedachtniskirche i służył jako świątynia parafialna okolicznym ewangelikom.

Kres świetności obiektu przyniósł rok 1945. Poszukując niedobitków wojsk niemieckich polscy milicjanci wysadzili drzwi piwniczne, co w przyszłości umożliwiło działanie złodziejom i wandalom, którzy obrócili kościół w ruinę. Wyposażenie świątyni zostało częściowo uratowane dzięki przeniesieniu go do okolicznych kościołów katolickich – do Mąkoszyc trafiły ławki i dzwon, a do Mikoarzyna organy.

Obecnie kościół ewangelicki w Pisarzowicach jest w stanie ruiny, bez większych nadziei na odbudowę. Świątynia nie posiada już dachu, ani szczytu wieży, który zawalił się przed kilku laty.

 


/ / / /