MENU
Pomnik ofiar pacyfikacjana placu Tiananmen, powstał w 1999r, i jest to druga wersja tego pomnika, pierwsza powstała w 1989,

Dodał: Robert° - Data: 2004-05-21 21:28:23 - Odsłon: 7661
Rok 1999


Po wydarzeniach w stolicy Chin w dniu 4 VI 1989 roku, grupa opozycjonistów postawiła tu miasteczko namiotowe nazwane Obozem Żywego Protestu. Manifestację zakończono odsłonięciem pomnika upamiętniającego zamordowanych Chińczyków. Pomnik następnego dnia został zniszczony i usunięty przez "nieznanych sprawców". Dziś o tym wydarzeniu przypomina rower wgnieciony gąsienicą w bruk
b/h/2009

  • /foto/276/276865m.jpg
    1989
  • /foto/281/281361m.jpg
    1989
  • /foto/276/276843m.jpg
    2009
  • /foto/276/276845m.jpg
    2009
  • /foto/276/276847m.jpg
    2009
  • /foto/3484/3484026m.jpg
    2012
  • /foto/3484/3484027m.jpg
    2012
  • /foto/5398/5398968m.jpg
    2015
  • /foto/7739/7739175m.jpg
    2018
  • /foto/7585/7585405m.jpg
    2018

Zbiory prywatne

Poprzednie: Green Hostel Wrocław (dawna Rogatka Szczytnicka) Strona Główna Następne: Stadion Olimpijski


ToMeK | 2004-10-17 16:55:20
My już chyba wyczerpaliśmy pomysły, komu stawiać pomniki w tym mieście. Wszak wszyscy nasi bohaterowie narodowi, twórcy kultury, naukowcy, poeci, władcy itd już mają swoje obeliski.
jacekq | 2004-10-18 09:52:16
W kolejce czeka Wojciech Korfanty :D
BAS | 2004-10-18 11:52:32
Korfanty ma swoja tablicę w kościele Św. Elżbiety
Wrocławiak | 2004-10-19 00:32:36
Gdybyś widział rozjeżdzanych studentów przez czołgi to byś tego nie napisał. Ja gdy te sceny oglądałem przypomniałem sobie jak kilka lat wcześniej sam stanąłem przed czołgiem , gdyby wtedy ruszył pewnie niewiele by ze mnie zostało . Pamiętam ,że kilka godzin póżniej 10m od tego miejca czołg przejechał przez malucha , chyba nie muszę opisywać co z niego zostało.
ToMeK | 2004-10-19 23:24:33
Wiele narodów cierpi prześladowania. Postawmy więc pomnik indianom - wyrżniętym przez amerykanów - a może to nie jest poprawne politycznie?? Ciekawe, czy naszym prześladowanym - choćby górnikom z kopalni "Wójek" ktoś na świecie stawia pomniki?
Wrocławiak | 2004-10-20 07:56:13
Właśnie po to są pomniki , aby nie zapomnieć. Są też pomniki , które mają wywrzeć presję na krajach w których prześladuje się ludzi. Dzięki solidarnej akcji wywierania presji na Chiny musiały one ograniczyć te prześladowania. Każdy taki pomniczek nie pozostał bez echa. Tylko tyle możemy zrobić dla Tych ludzi ( i jest to bardzo skuteczne). Zobacz co wyczynia dyplomacja Turcji na odsłanianie w Polsce tablic ku czci pomordowanych Ormian. My w Polsce możemy stawiac pomniki górnikom, w Chinach to nie do pomyślenia. Zresztą to nie ta sama skala. Tam giną setki tysięcy ludzi (szczególnie w Tybecie) , miliony siedzą w więzieniach. W naszych sklepach jest mnóstwo tanich artykułów produkowanych przez więźniów. Świat i tak za mało robi w tej sprawie , a później będziemy się wstydzić jak za Bośnię i Kambodżę.
Kavikvs | 2004-10-19 00:00:34
Ten pomnik powstał dla tego,że w tym miejscu(1989)pomalowano białe obrysy postaci dla uczczenia Tiananmen.Było to jeszcze nielegalne bo za ostatnich dni komuny.Tak myślę.
jacekq | 2004-10-19 10:56:42
Wypadki na Tienanmen miały miejsce 19.06.1989 roku. W tym dniu w Polsce odbyły się 35-procentowo wolne wybory do parlamentu. Tu wolność odniosła sukces, tam porażkę - myślę, że to było główną ideą postawienia tego pomnika.
Gość: cc | 2004-10-19 17:16:46
Wybory były 4.o6. To wtedy "upadła komuna" (cyt.J.Szczepkowska)
jacekq | 2004-10-21 13:19:09
Oczywiście. Wydarzenia na placu Tienanmen również były 04.06. Nie wiem skąd wziął mi się ten 19 :D.
Gość: tadeusz | 2004-10-19 21:07:25
Teraz juz wiem, co sie stalo z moim rowerem...
Tygrysex | 2004-10-28 02:28:45
Dla ciekawości powiem tyle: Delegacja chińska, która przyjechała do miasta (nie wiem czy do urzędu, czy do jakiegoś zakładu) została poinformowana, że jest to pomnik nieznanego rowerzysty. No cóż - taki też by się przydał :-)
Norbi | 2005-12-31 18:42:03
ok jest ok
rodriguez | 2006-01-02 13:25:09
Największy pomnik trzeba by postawić milionom ofiar inkwizycji, wypraw krzyżowych i przymusowej chrystianizacji, spalonych na stosach, zamęczonych torturami i zwyczajnie wyrżniętych w imię tzw. szerzenia wartości chrześcijańskich i niesienia słowa bożego przez jakieś 1500 lat. Ale kościół katolicki jest za bardzo zakłamany, zarozumiały i strachliwy, żeby taki pomnik kiedykolwiek postawić. No i na pewno nie w Polsce... :/
teresa, teresa kozlowski | 2006-01-02 18:30:18
Watykan, bodaj w zeszlym roku, przyznal sie do "jedynie" gdzies ponad tysiaca, bo reszte zalatwily wladze tzw. swieckie. Czy mielismy wtedy separacje wladzy swieckiej i koscielnej ? Nie sadze. Inna sprawa, ze Mao "zalatwil" ponoc gdzies ponad 50 mln.