MENU
wpisz nazwę lub ID...

Północna strona pl. Solnego, pl. Solny, Wrocław
1895 rok. Widok na północną pierzeję placu Solnego i zgromadzony na nim tłum. Fotograf udokumentował pożar kamienicy w rogu ulic Kiełbaśniczej i Ruskiej. Rozmiar celowo zawyżony ze względu na szczegóły.

Dodał: Tony° - Data: 2015-06-10 18:00:31 - Odsłon: 3061
Rok 1895

  • /foto/349/349665m.jpg
    1843
  • /foto/7041/7041363m.jpg
    1843
  • /foto/7041/7041369m.jpg
    1843
  • /foto/5382/5382263m.jpg
    1845
  • /foto/5509/5509463m.jpg
    1860 - 1865
  • /foto/5435/5435323m.jpg
    1865 - 1870
  • /foto/3507/3507500m.jpg
    1867
  • /foto/5384/5384992m.jpg
    1870 - 1879
  • /foto/6282/6282654m.jpg
    1880 - 1900
  • /foto/7557/7557221m.jpg
    1890 - 1896
  • /foto/5507/5507606m.jpg
    1890 - 1910
  • /foto/5/005808m.jpg
    1894
  • /foto/270/270585m.jpg
    1894
  • /foto/3617/3617363m.jpg
    1895 - 1903
  • /foto/0/000994m.jpg
    1895 - 1905
  • /foto/51/51226m.jpg
    1896
  • /foto/271/271791m.jpg
    1896
  • /foto/6891/6891145m.jpg
    1897
  • /foto/427/427114m.jpg
    1898
  • /foto/445/445199m.jpg
    1900
  • /foto/6513/6513586m.jpg
    1900
  • /foto/439/439238m.jpg
    1900 - 1902
  • /foto/219/219083m.jpg
    1900 - 1910
  • /foto/8/8059m.jpg
    1900 - 1915
  • /foto/159/159435m.jpg
    1900 - 1945
  • /foto/4272/4272367m.jpg
    1901
  • /foto/26/26917m.jpg
    1903
  • /foto/266/266644m.jpg
    1903
  • /foto/4939/4939344m.jpg
    1905
  • /foto/6505/6505853m.jpg
    1905 - 1910
  • /foto/424/424008m.jpg
    1905 - 1915
  • /foto/5393/5393533m.jpg
    1906
  • /foto/414/414583m.jpg
    1908
  • /foto/3745/3745732m.jpg
    1908
  • /foto/362/362990m.jpg
    1908 - 1914
  • /foto/11/11539m.jpg
    1909
  • /foto/440/440155m.jpg
    1913
  • /foto/56/56790m.jpg
    1913 - 1918
  • /foto/3250/3250551m.jpg
    1915
  • /foto/7095/7095574m.jpg
    1916
  • /foto/288/288923m.jpg
    1916
  • /foto/419/419088m.jpg
    1918
  • /foto/4079/4079186m.jpg
    1921
  • /foto/5578/5578278m.jpg
    1925
  • /foto/368/368008m.jpg
    1928
  • /foto/370/370314m.jpg
    1929
  • /foto/4000/4000760m.jpg
    1930
  • /foto/5410/5410086m.jpg
    1930 - 1933
  • /foto/3/003368m.jpg
    1930 - 1940
  • /foto/111/111123m.jpg
    1932 - 1937
  • /foto/4372/4372899m.jpg
    1933
  • /foto/114/114717m.jpg
    1933 - 1935
  • /foto/3727/3727697m.jpg
    1933 - 1940
  • /foto/4336/4336464m.jpg
    1934 - 1935
  • /foto/3507/3507548m.jpg
    1936 - 1938
  • /foto/7350/7350946m.jpg
    1937
  • /foto/6316/6316678m.jpg
    1938
  • /foto/446/446447m.jpg
    1938 - 1943
  • /foto/389/389199m.jpg
    1939
  • /foto/7543/7543094m.jpg
    1960 - 1970
  • /foto/3230/3230505m.jpg
    1966 - 1967
  • /foto/4244/4244006m.jpg
    1968 - 1975
  • /foto/207/207184m.jpg
    1972 - 1974
  • /foto/6929/6929921m.jpg
    1973 - 1980
  • /foto/5330/5330498m.jpg
    1987 - 1988
  • /foto/5330/5330504m.jpg
    1987 - 1988
  • /foto/4205/4205714m.jpg
    1988
  • /foto/400/400496m.jpg
    1994
  • /foto/4222/4222619m.jpg
    1998
  • /foto/16/16031m.jpg
    2004
  • /foto/40/40009m.jpg
    2005
  • /foto/89/89796m.jpg
    2006
  • /foto/303/303177m.jpg
    2009
  • /foto/326/326076m.jpg
    2010
  • /foto/446/446624m.jpg
    2012
  • /foto/4633/4633997m.jpg
    2014
  • /foto/4634/4634869m.jpg
    2014
  • /foto/5959/5959229m.jpg
    2015
  • /foto/5682/5682464m.jpg
    2015
  • /foto/5942/5942997m.jpg
    2015

Biblioteka Cyfrowa Uniwersytetu Wrocławskiego

Poprzednie: Dom Jana Pawła II (dawna szkoła podstawowa) Strona Główna Następne: Dom nr 95


Marek_VF | 2009-06-21 20:16:03
Pierzeja z kamienicą, którą widać po lewej stronie nie zachowała się przez wojnę. Zrujnowaną pierzeję postawnowiono odnowić budynkami historyzowanymi. I tak, ponieważ lwowscy architekci przyzwyczajeni byli do stawiania budowli nie większych niż 3 piętra, dzisiejsza zachodnia część pl. Solnego zabudowana jest znacznie niższymi kamienicami niż ta z obrazka. Lepsze i to niż socmoderna, z którą wystrzelono na Nowym Targu.
W.W. | 2009-06-22 10:43:04
Oj, chyba nie doceniasz lwowskich architektów - we Lwowie istnieje sporo reprezentacyjnych budynków z pocz. XX w. o co najmniej 5 kondygnacjach.
Kavikvs | 2009-06-22 15:46:18
Święte słowa. Wrocław się chował przy Lwowie nawet przed wojną.
W.W. | 2009-06-23 00:04:28
Dzięki za poparcie, jednak znowu muszę się sprzeciwić. Nie widzę powodów, dla których przedwojenny Wrocław miałby się "chować" przy Lwowie. Breslau był miastem znacznie większym i znacznie bogatszym.
Kavikvs | 2009-06-23 01:51:26
Nie był bogatszy. Lwów jako "stolica" Galicji był centrum przepływu gotówki w tamtym regionie. Nasycenie bankami na kwartał, pałacami bankierów, reprezentacyjnych budowli publicznych , itd. było znacznie większe. Tylko sam Sejm Galicyjski deklasuje wszystkie obiekty we Wrocławiu (może mu podskoczyć jedynie Uniwersytet Wrocławski). Minusem Lwowa jest brak rzeki ale i tak w porównaniu, Wrocław był prowincją. Radzę sobie zafundować porządną wycieczkę na południowe Kresy.
W.W. | 2009-06-23 18:10:04
A czy tą tezę opierasz na jakichś konkretnych danych, czy tylko na subiektywnym odczuciu nasycenia kwartałów przez banki? Lwów był zamożnym miastem na polskie warunki, szczególnie w porównaniu z wybitnie zacofaną częścią porosyjską. Jednak bogatym miastom wysoko uprzemysłowionych krajów Zachodu nie mógł specjalnie imponować. Nie posiadam co prawda danych statystycznych z przedwojennego Wrocławia, ale jeszcze w 1931 r. niemal 20% lwowskich budynków było drewnianych, kanalizację posiadało tylko 43%, zaś elektryczność 44% budynków. W Poznaniu, który od Wrocławia był niewątpliwie gorzej rozwinięty, pokrywał się jednak zapewne w dużym stopniu ze średnią niemiecką, wartości te kształtowały się na poziomie odpowiednio 8, 68 i 64%. Przeciętna liczba osób na izbę wynosiła we Lwowie 1,8, w Poznaniu 1,6, za to w Berlinie tylko 1,01! Spożycie mięsa na jednego mieszkańca wynosiło w 1937 r. we Lwowie 48 kg, w Poznaniu 62 kg... Wydaje się jasne, że zamożność Lwowa ustępowała miastom niemieckim. Chyba że uważasz, że Wrocław był wśród nich "czarną owcą" i siedliskiem biedy.
Kavikvs | 2009-06-23 20:06:36
Konkretne dane mogą wprowadzać w błąd. Wrocław zaczął się intensywnie rozwijać dopiero od połowy XIX wieku. Reanimowany z średniowiecznego zastoju przez francuzów, był jednak nadal zaściankiem Niemiec. Sytuacja się szybko zmieniała na lepsze, ale i tak, Lwów był w korzystniejszej sytuacji. Na temat przeludnienia i warunków życia we Wrocławiu znajdziesz dużo informacji w książce Zabłockiej- Kos pt. "Zrozumieć miasto". Liczby i procenty radzę przytaczać z zastanowieniem. Wg. takich danych można by dochodzić do zaskakujących wniosków na temat standartu życia(w USA 98% obiektów zbudowanych jest z drewna). Inną sprawą jest niekorzystny klimat w rejonie Wrocławia. Urzędnicza kadencja nie przekraczała pięciu lat ze względu na zdrowie. Szlachta i bogaci omijali ten rejon co odbiło się na architekturze reprezentacyjnej. Przez klimat Wrocław się sypie, Lwów nie. Reasumując, zamiast błądzić w liczbach i procentach, proponuję podróż do Lwowa i porównać miasta.
tadpole | 2009-06-23 21:09:01
Co do budownictwa, to drewniane domy za Bugiem, to nie to samo, co "drewniane" (szkielet) w USA. A szkodliwosc klimatu Wroclawia, to dawny mit.
W.W. | 2009-06-23 21:27:30
Drogi kaviksie, powtarzasz argument o konieczności wyjazdu do Lwowa i zobaczeniu go na własne oczy, odpowiadam więc - byłem tam, niezwykle mi się to miasto podoba, ale naprawdę nijak nie odniosłem wrażenia, że było ono od Wrocławia bogatsze - wprost przeciwnie. Domy są mniejsze, architektura historyczna nieco bardziej prowincjonalna. Podważasz sens przytaczania danych statystycznych - na czym więc chcesz oprzeć racjonalną argumentację? W ten sposób dyskusja sprowadzi się do deklaracji typu "Lwów był bogatszy bo był w korzystniejszej sytuacji". Jeżeli chodzi o drewno - w USA nie jest to wyznacznik zamożności, natomiast w naszym regionie Europy, 100 lat temu, absolutnie tak! Rzekomo niekorzystny klimat Wrocławia wydaje się być natomiast nie na temat - można podać dziesiątki przykładów bogatych miast o niekorzystnym klimacie (np. Amsterdam czy Las Vegas) i na odwrót (Tirana). Reasumując, wolałbym otrzymać jakieś konkretne dowody na poparcie tezy, że Lwów był miastem od Wrocławia zamożniejszym.
Kavikvs | 2009-06-23 23:54:39
Dodałem i byś sobie mógł uzmysłowić, jakim chlewem był Wrocław w XIX wieku. Jeśli uważasz za jeden z najlepiej ocalałych przykładów kompleksowej secesji lub baroku za architekturę prowincjonalną to zakończmy tę jałową dyskusję. Tylko po co ją zaczynałeś, mówiąc o niedocenianiu lwowskich architektów? Jeśli Ci pasi wrocławski klimacik to ja Cię pazdrawliaju (Vegas i Amsterdam mają niezdrowy klimat?Od kiedy?(:D))
W.W. | 2009-06-24 13:13:35
Rozumiem i szanuję to, że z różnych powodów cenisz sobie Lwów, szkoda jednak, że przez to traktujesz tą dyskusję w sposób emocjonalny. W ten sposób sprowadzasz ją do czarno-białego schematu, w którym każdy argument podważający wizję "szlachetnego" Lwowa i "złego" Wrocławia jest zamachem na prawdę. Dlatego też nie rozumiesz, dlaczego najpierw broniłem lwowskich architektów, a potem "zdradziłem" front. Tymczasem mnie bardziej interesują fakty, i to, że Lwów był miastem od Wrocławia mniej zamożnym nie oznacza że automatycznie uważam go za prowincjonalną dziurę z parterowymi domkami. Nie, to piękne, wspaniałe miasto, natomiast statystyki świadczą o tym, że poziom życia był tam zauważalnie niższy niż we Wrocławiu, i po prostu nie mam racjonalnych przesłanek, by je podważać. Zdjęcia warunków mieszkaniowych wrocławskiej biedoty robią oczywiście wrażenie, przy czym zdajesz sobie chyba sprawę, że lwowska biedota nie żyła ani o odrobinę lepiej. W naszej dyskusji nie chodzi jednak o stwierdzenie, w którym mieście mieszkał najbiedniejszy człowiek, lecz o porównanie średniego poziomu życia. I ten, jak nadal udowadniają moje argumenty, był przed wojną wyższy we Wrocławiu. Byłeś w Las Vegas latem?
Kavikvs | 2009-06-24 14:33:04
Akurat w Las Vegas nie byłem. Byłem za to w innych miastach na różnych pustyniach i klimat w nich ma swoje plusy i minusy, ale nie o tym ta dyskusja. Interesuje mnie bardziej fakt, że Lwów nie był polskim zaściankiem, tak jak Wrocław był dla Niemców czy Austryjaków. Do połowy XIX wieku miasto było zapuszczonym grajdołem zatrzymanym w późnym średniowieczu. Lwów rozwijał się równomiernie, co odbija się na reprezentacyjnej architekturze z każdego okresu. Czy poziom życia we Lwowie był niższy? Przed wojną na pewno był niższy, ale wcześniej? Wątpię. Prawdopodobnie był porównywalny ale to i tak niczego nie wyjaśnia. Ważne jest, jaki dorobek architektoniczny jest w stanie wygenerować miasto na przestrzeni wielu wieków. Gadanie o standartach życia w danym okresie prowadzi do absurdów (porównaj poziom życia Krakowa i Rzymu we wczesnym renesansie). Nie widzę żadnego czarno- białego schematu. Widzę za to więcej wartościowych zabytków i ulepszeń we Lwowie, bardziej dopieszczony przez światowych architektów z racji szczodrego mecenatu miejscowej magnaterii. Wrocław takiego szczęścia nie miał, patrząc np. na rozwój Drezna czy Berlina. Co do emocji, to faktycznie irytują mnie wywody o prowincjonaliźmie architektury i udowadnianiu tego ilością pięter.
W.W. | 2009-06-24 15:00:37
Jedna uwaga: sam zdefiniowałeś na początku przedział czasowy o którym rozmawiamy ("przed wojną"), a zatem chodzi o z grubsza biorąc pierwszą poł. XX w., ewentualnie koniec w. XIX, z pewnością jednak nie o okres sprzed I poł. XIX w., do którego zacząłeś się odwoływać w ostatnim poście. Nie twierdzę bowiem, że Wrocław ZAWSZE był zamożniejszym miastem od Lwowa, nie mam bowiem na to dowodów - choć z pewnością były i takie okresy przed I poł. XIX w. W każdym razie z tezą, że przed 1850 Wrocław był zapuszczonym grajdołem nie chcę dyskutować, bo jest to oddzielny temat. Jeżeli natomiast twierdzisz, że dla Polski Lwów był ważniejszy niż Wrocław dla Niemców - to może masz rację, a może nie, teza jest dyskusyjna; nie musi to jednak wcale oznaczać automatycznie, że Lwów był bogatszy. Durres jest głównym portem Albanii, czy sprawia to, że jest zamożniejszym miastem od drugorzędnej w Niemczech Kilonii? Nie bardzo. To radykalny przykład, ale pamiętaj, że przed wojną różnica poziomów życia między Polską a Niemcami była duża (jak i zresztą jest dziś). Nie bardzo zrozumiałem na czym polega absurd porównania poziomów życia między wczesnorenesansowym Krakowem i Rzymem. Możesz oczywiście uważać że poziom życia nie zawsze przekłada się idealnie na poziom architektury i będziesz miał tu rację, problem w tym, że ja tak nie twierdziłem. Ja tylko powiedziałem, że przed wojną Wrocław był miastem bogatszym, i ta teza nadal się broni. PS. Chyba przesadziłeś też z dopieszczeniem Lwowa przez "światowych architektów" - to znaczy że projektowali tam wybitni architekci z Ameryki, Azji i Australii? Skoro wyśmiałeś Las Vegas, to chciałbym wiedzieć dlaczego. Uważasz pozbawiony wody klimat o temperaturach dochodzących latem do 45 C w cieniu za zdrowy?
Kavikvs | 2009-06-24 15:46:44
Widzę same nieporozumienia. Może niejasno się rozpisuję. Oczywiście, nie spieram się o to, czy Wrocław był zamożniejszy od Lwowa przed wojną, bo bez wątpienia był. Przez 100 lat do IIWŚ dostał niebotycznego kopa do przodu pod każdym względem i o to nie ma sporu. Chodzi o to, że inwestycje w architekturę reprezentacyjną we Lwowie mają pięcio wiekową tradycję, czego Wrocław nie był w stanie nadgonić. Nie wiem czemu, ja piszę o jednym, Ty piszesz o drugim...jakieś nowe tezy (wyśmiewałem się z Las Vegas?Kiedyż to?) i na koniec- słowo "światowy" nie oznacza wcale że ktoś lub coś musi być z Australii, Hameryki czy Antarktydy. Wystarczy że jest z Italii lub Francyi a klimat pustynny jest na pewno zdrowszy od rzecznego.
W.W. | 2009-06-24 17:21:57
Wydaje mi się, że na początku jednoznacznie zakwestionowałeś większą zamożność Wrocławia przed wojną, ale skoro jest inaczej, to nie ma sensu się spierać. W takim razie odniosę się jeszcze tylko do pobocznych wątków dyskusji. Jeżeli chodziło o architektów włoskich i francuskich, to właściwszy byłby chyba przymiotnik "europejski" niż "światowy". To, że lwowska architektura sprzed 1850 r. jest bardziej reprezentacyjna niż wrocławska to teza interesująca, być może nawet słuszna, ale z pewnością trudno weryfikowalna i jak dla mnie nie oczywista. To temat na oddzielną dyskusję i nie wiem czy w tym miejscu, natomiast chętnie poznałbym Twoją argumentację. A co do klimatu pustynnego, to zdrowszy jest chyba o tyle, że w klimacie rzecznym człowiek musi męczyć się całe życie z reumatyzmem i gruźlicą, podczas gdy na środku pustyni szybciutko umiera po 3 dniach z odwodnienia...
Kavikvs | 2009-06-24 21:32:29
Znasz architektów "światowych", nie "europejskich" działających wcześniej niż w XX wieku? Wracając do meritum, nie kwestionowałem zamożności miast. Jakie były różnice między bismarkowymi Niemcami a Rusko- Austryjacką Galicją jest nauką na poziomie liceum i tu przyznaję Ci absolutą rację. Jednak architektura lwowska nawet po 1850 jest tak samo reprezentacyjna jak wrocławska mimo że nie ma obiektów takich jak Hala Ludowa a na pustyni zawsze łatwiej próbować wykopać studnię niż suszyć malaryczne dorzecze.
W.W. | 2009-06-25 09:10:24
No właśnie nie znam żadnych "światowych" architektów sprzed XX w. (choć zdarzyło się paru działających i w Europie, i w Ameryce), dlatego tak zdziwiło mnie, że użyłeś tego terminu. A tak poza tym to już nie mam uwag :)
Kavikvs | 2009-06-25 09:49:02
Na koniec dodam, że Lwowu możemy pozazdrościć renowacji zabytków w centrum. Co najbardziej cieszy, odbudowywane są ubytki wg. zachowanych dokumentacji architektonicznych (nasz magistrat mógł by do nich jeździć po nauki). Obiekty nieremontowane wyglądają stosunkowo dobrze jak na swój wiek- tynki nie odpadają jak we Wrocku i nie widziałem żadnych dewastacji. Niestety jezdnie są w stanie tragicznym- wymiana zawieszenia co pół roku.
bonczek/hydroforgroup/ | 2009-06-25 10:31:02
A jak się przedstawia skala zniszczenia Lwowa w stosunku do Wrocławia? Mam tu na mysli nie zburzone ale uszkodzone budynki..to de facto ma wpływ na ich stan i wygląd ? Czy ktos ma takie porównania?
Kavikvs | 2009-06-25 11:39:08
We wrześniu 1939 została zbombardowana radiostacja (?) i przy okazji parę kamienic daleko od centrum. Reszta pozostała nietknięta. Na elewacjach nie ma śladu po odłamkach lub kulach. Ewentualne ubytki są spowodowane ogólnie złym stanem technicznym danego obiektu.
tadpole | 2009-06-25 04:12:53
Jakies naukowe dowody na temat szkodliwosci "rzecznego" klimatu ? Reumatyzm czy gruzlice dostaje sie od wilgoci? To teorie z XIX wieku.
Kavikvs | 2009-06-25 09:02:15
Ktoś pisał, że gruźlicę czy reumatyzm ma się od wilgoci?
tadpole | 2009-06-25 19:14:44
W.W napisal.
Kavikvs | 2009-06-24 21:58:29
A, już wyłapałem, o co chodzi. W pisałem o nasyceniu bankami ale nie chodziło mi o bogactwo jako Lwowski standart.
tertus | 2009-10-23 17:28:27
Czy mnie się wydaje,czy ta sama kamienica również się paliła w latach 80tych XX wieku?