Jesteś niezalogowany
NOWE KONTO

Polski Deutsch

      Zapomniałem hasło/login


ä ß ö ü ą ę ś ć ł ń ó ż ź
Nie znaleziono żadnego obiektu
opcje zaawansowane
Wyczyść




Buczków
Mateusz K.: A wiadomo jak ta linia kolejowa przebiegała czy coś pod tym moście pozostało bo na mapach z tych lat niema nic o tym moście a ni o linii kolejowej ???
Dom nr 13, ul. Żeromskiego Stefana, Bielawa
SyG: Tak, to ul. Kolejowa 1, przypisałem.
Pomnik Zwycięstwa, Legnica
Kosa25: Ok :) Swoją drogą właściwie nie był to pomnik wojenny. W znakomitej pracy R. Hahna opisującej monument określany jest on jako der Denkstein zur Erinnerung an das Lager Friedrichs des Grossen auf der Goldberger Höhe (Pomnik upamiętniający miejsce obozu Fryderyka Wielkiego na Goldberger Höhe –brak polskiego odpowiednika nazwy). Pojawiające się na karcie pocztowej słowo Siegesdenkmal to Pomnik Zwycięstwa ...
Kaplica św. Anny, ul. św. Anny, Sosnówka
TW40: ...a nawet w 1894...
Kościół Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, ul. Stefańskiego Pawła, ks, Jastarnia
Ryszard Kumorek: Komentarz podobny, co pod tym zdjęciem . :-D

Ostatnio dodane
znaczniki do mapy

panAeL
Ryszard Kumorek
panAeL
Władysław Sikora
panAeL
panAeL
W.Mazurkiewicz (Soravianus) [vmuzzy@gmail.com]
MacGyver_74
W.Mazurkiewicz (Soravianus) [vmuzzy@gmail.com]
panAeL
panAeL
McAron
McAron
panAeL
panAeL
panAeL
panAeL
Władysław Sikora
panAeL
panAeL
panAeL

Ostatnio wyszukiwane hasła


 
 
 
 
Bum, bum, bum... mówi
Autor: maras - Administrator°, Data dodania: 2015-03-14 21:17:49, Aktualizacja: 2015-03-15 11:49:04, Odsłon: 1994

Niektóre obrazy wyniesione z dzieciństwa są tak mocne, że tłumią obraz rzeczywisty.
 
 
 

 


/ / / /
/ / / / 1-9 /
maras - Administrator | 2015-03-14 21:19:17
Polecam nieco "radiowe" opowiadanie Zoni :)
górski | 2015-03-20 23:47:15
Zwiedzałem muzeum chyba w 2009 roku, bodajże w marcu... Byłem za kierowcę, mamę zawiozłem na jakieś zebranie do DILu, parę godzin wolnych to obleciałem i to muzeum. Fajna ekspozycja, nawet jakiś obraz dyliżansu pocztowego z Agnetendorf (Jagniątków) pamiętam. Wśród wielu ciekawostek nawet stoi nawet telewizor Wawel 2, model jaki pojawił się u nas w domu w grudniu 1961. Pierwsze włączenie było nieudane z powodu małej trójelementowej anteny. Był tylko marny zaśnieżony obraz i tyle. Za kilka dni przyszedł fachowiec, na dachu przy nieczynnym kominie postawił maszt z solidnej ocynkowanej rury (pewnie z półtora cala, sterczał 2 m nad dach, oczywiście podłączonybył do odgromienia), na nim sześcioelementową antenę Yagi, podłączył płaski kabel symetryczny z przezroczystą plastikowa wtyczką do tv, kliknięcie potencjometrem od fonii tchnęło prąd na żarniki lamp, minęła ponad minuta i po wybraniu 12. kanału ukazał się obraz i głos. Była to "Lilla Weneda" w poniedziałkowym spektaklu Teatru Telewizji. Z tej okazji małolaty mogły posiedzieć do końca teatru, później końcem dnia była dobranocka, niekiedy Wicherek. Odbiornik pięknie służył 15 lat aż do zastąpienia go Berylem 102, zresztą samoróbką z części kupowanych w Bomisie na ul.Kościuszki u zbiegu z Traugutta. Lecz to już całkiem inna historia ...