Jesteś niezalogowany
NOWE KONTO

Polski Deutsch

      Zapomniałem hasło/login


ä ß ö ü ą ę ś ć ł ń ó ż ź
Nie znaleziono żadnego obiektu
opcje zaawansowane
Wyczyść




2017-2018 Budowa centrum przesiadkowego w Dzierżoniowie, Dzierżoniów
voytekw: Tak osobno oceniajac to dworzec ladnie wyrematowany no i te wiaty autobusowe niczego sobie ale tak razem to fatalnie to wyglada widac ze komus zabraklo wyobrazni no i oczywiscie ktos to zatwierdzl te centrum przesiadkowe mialo byc wizytowka miasta ale poza tmy ze byl tu remat czy jest sie czym chwalic wyobrazmy sobie cos takiego przed pieknym dworcem we Wroclawiu albo w Swidnicy a przeciez plac autobusowy ...
Widoki z Harcówki, Wałbrzych
moose (administrator): Data raczej sprzed 1913 r. (obieg może i owszem)
Włosień
moose (administrator): Podmianka.
Panoramy Torunia, Toruń
jawc - Administrator: A może by tak nieco szerszy podpis? Skąd widok, na co, może parę znaczników...? Chyba, że uznajemy, że 'koń jaki jest, każdy widzi'...
Fort IX, ul. Okrężna Szosa, Toruń
jawc - Administrator: Krzywe....
Most kolejowy (rz. Kaczawa / stacja kolejowa Legnica), Legnica
Iras (Legzol): Powyższa tabliczka nie ma cech tablicy pamiątkowej, chociażby daty i czego dotyczy. Mieszkańcy Legnicy (ci trochę starsi:) mogą się domyślić, że chodzi o powódź z 1977 r. Nie pamiętam kiedy pojawiła się tabliczka, ale za to pamiętam, iż niedługo po powodzi namalowano kreskę z napisem "Powódź 77" (lub 1977). Potem kreska znikła, a na jej miejscu pojawiła się omawiana tabliczka. Tej tabliczki nie ma w ...

Ostatnio dodane
znaczniki do mapy

Alistair
maras - Administrator
rok - Administrator
maras - Administrator
rok - Administrator
rok - Administrator
rok - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator

Ostatnio wyszukiwane hasła


 
 
 
 
Z dziejów kamienicy „Pod Czterema Atlantami”
Autor: Petroniusz (admin)°, Data dodania: 2011-04-06 21:45:52, Aktualizacja: 2012-09-05 17:11:32, Odsłon: 2591

200 lat historii

Z końcem 1993r. siedzibę Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Wałbrzychu usytuowano pod adresem Rynek 9, czyli w budynku zwanym kamienicą „Pod Czterema Atlantami”, wybudowanym dokładnie 200 lat wcześniej.

O początkach liczącej dwa wieki historii tej kamienicy niewiele powiedziałyby nawet spoglądające z jej frontonu na wałbrzyski rynek cztery atlanty, zostały tam bowiem umieszczone po gruntownej przebudowie obiektu w połowie XIXw. Źródła pisane też przechowały mało informacji. Są one jednak o tyle interesujące, że wskazują na dawne związki tego miejsca z kulturą, a nawet ściślej – z literaturą.

Ktoś skłonny przypisywać szczęśliwym zbiegom okoliczności przyczyny nadnaturalne mógłby powiedzieć, że nie bez powodu biblioteka znalazła swoje miejsce w tej właśnie kamienicy, skoro gościł tu kiedyś „książę poetów” i skoro była domem rodzinnym wybitnego historyka literatury. Pozostawiwszy na boku tego rodzaju spekulacje, przyjrzyjmy się jednak samym faktom, bo są one interesujące niezależnie od tego, jakie nasuwają się wnioski.

U schyłku XVIIIw., w miejscu, gdzie dziś znajduje się kamienica „Pod Czterema Atlantami”, stały dwie mieszczańskie oficyny. Pod nimi oraz pod sąsiednim domem, w którym mieścił się zajazd „Pod Karym Koniem” (Zum Schwarzen Roß), ciągnęła się duża winiarnia. Jej właścicielem, a także właścicielem parceli „Rynek 9” był miejski podskarbi i kupiec winny Johann Wolfgang Röll (z dziejami literatury związany przez osobę swego wnuka, o którym słów parę nieco dalej). To właśnie Röll kazał wybudować na miejscu stojących nad winiarnią oficyn, jednopiętrową kamienicę – do dziś na frontowej elewacji, nad środkową arkadą, widnieją jego inicjały „J.W.R.” oraz data „MDCCXCIII” (1793). I pewnie tylko ten napis oraz wzmianki w specjalistycznych, regionalnych publikacjach przechowałyby pamięć o nim, gdyby winiarni nie odwiedził swego czasu gość, którego dokonania mają tak wielkie znaczenie dla kultury, że późniejsi badacze z zapamiętaniem odtwarzali niemal każdy jego krok z okresu pobytu na Śląsku i nie zapomnieli odnotować, że odwiedził winiarnię niejakiego Rölla.

Latem 1790r. rozpoczął swą podróż po Śląsku Johann Wolfgang Goethe (bo to o nim była mowa powyżej), zaproszony tu przez swego protektora, księcia saksońsko-weimarskiego Karola Augusta. Miejscem, z którego wyruszał na wycieczki po okolicy była wojskowa kwatera księcia Karola Augusta w Cierniach (Zirlau) koło Świebodzic. Zwiedził Dzierżoniów i Ziemię Kłodzką. Wiele czasu poświęcił na zwiedzanie kamieniołomów k. Strzegomia i Świdnicy. Wyjeżdżał do Grabiszyna i na kilkudniowe pobyty do Wrocławia. Właśnie wracając z takich odwiedzin we Wrocławiu, zawitał w nocy z 19 na 20 września do Wałbrzycha. Przyjechał o godzinie 1 w nocy i zatrzymał się w zajeździe „Pod Karym Koniem”, tym samym, który stał obok winiarni Rölla. Służący Goethego – Goetz – zanotował, że poeta zapłacił w zajeździe rachunek w wysokości 2 talarów i 6 groszy, i że wstawiono mu tam okno do powozu.

W ciągu dnia odwiedził Goethe winiarnię Rölla, co odnotował w swym podróżnym dzienniku: „Rhön Waldenbg. Weinhandl.” (zapisywał pospiesznie, skrótami, być może podczas jazdy, stąd błędy – zapis powinien mieć raczej inną postać: „Röll Waldenb. Weinhandl.”). Na tej samej kartce z dziennika zapisał tekst wiersza, znanego jako 66. epigram z cyklu „Epigramy weneckie” (na Śląsk przyjechał świeżo po podróży do Włoch):

Ists denn so grosses Gehemniss was
Gott die Welt und der Mensch sen
Nein doch keiner mags gern hören,
da bleibt es geheim.

(dosłownie: Czy jest tajemnicą to, co Bóg, świat i człowiek widzi? Nie, nikt nie słucha tego chętnie, pozostanie więc tajemnicą.)

W Wałbrzychu przebywał do późnych godzin popołudniowych i zdążył jeszcze zwiedzić trzy kopalnie – Fuchsgrube, czyli kopalnię „Lis” (nie należy jej mylić z powstałą 4 lata później Lisią Sztolnią); Seegen-Gottes-Grube (dziś szyb „Chwalibóg” kopalni „Thorez”) oraz Gotthlif-Grube, czyli kopalnię należącą do barona Czettritza, a usytuowaną na Białym Kamieniu lub Sobięcinie (o tej kopalni, niestety, brak bliższych danych). Jak odnotował towarzyszący poecie w tej wycieczce urzędnik górniczy – Goethe interesował się zwłaszcza uzyskiwaniem koksu, oglądał m.in. mielerz węglowy, czyli stos prażelny do produkcji koksu.

Około godz. 17 J.W.Goethe opuścił Wałbrzych – jego powóz ruszył przez Czarny Bór do Kamiennej Góry.

W rok po jego wizycie, w miejscu dwóch narożnych oficyn nad winiarnią, rozpoczęto budowę kamienicy. Johann Wolfgang Röll zlecił przygotowanie projektu Leopoldowi Niederäckerowi – architektowi, którego dziełem jest też m.in. pałac Albertich w Wałbrzychu (dziś siedziba Muzeum Okręgowego) oraz dom podcieniowy w Kamiennej Górze. Warto przypomnieć, że był on uczniem wybitnego niemieckiego architekta Carla Gottharda Langhansa.

Wyobrażenie o tym projekcie daje przechowywana w Muzeum Okręgowym akwaforta z epoki.

Zdjęcie nr 1

Wykonał ją w 1795r. F.A.Tittel – malarz z tzw. „szkoły kowarskiej”. Przedstawił na niej widok wałbrzyskiego rynku z ratuszem pośrodku. Zaprojektowana przez Niederäckera kamienica nr 9 znajduje się z lewej strony. Jak widać, miała ona wówczas jedno piętro, kryta była dachem prawdopodobnie dwuspadowym, z małym, owalnym oknem typu „oeil-de-boent”, ozdobionym górą i po bokach wazami. Do dziś nie zmieniły kształtu podcienia arkadowe, wchodzi się do nich po schodkach, a na filarach widnieją półkolumny. Napis nad środkową arkadą musiał się tam znajdować od początku istnienia kamienicy, skoro jego fragment można odczytać na akwaforcie Tittla. Inskrypcja przypomina, że budowę zakończono w 1793r.

Tak oto, wizytowana przez Goethego kilka lat wcześniej winiarnia znalazła nową, okazałą siedzibę.

Pięć lat później, w domu Rölla miało miejsce kolejne zdarzenie, które nie pozostało bez wpływu na historię literatury. W 1798r. fundatorowi kamienicy urodził się wnuk – Wolfgang Menzel, który później zasłynął jako wybitny niemiecki histograf, krytyk i poeta, autor pierwszej historii literatury niemieckiej. Na pamiątkę tego wydarzenia, po śmierci Menzla, umieszczono na elewacji frontowej, pod środkowym oknem tablicę pamiątkową z napisem In diesem Hause ist Wolfgang Menzel am 26. Juni 1798 geboren („W tym domu urodził się 26 czerwca 1798r. Wolfgang Menzel”). Na marginesie warto dodać, że tenże krytyk był nieubłaganym przeciwnikiem twórczości autora „Fausta” i – jak pisze dr Alfons Szyperski – „tak ujadał na Goethego, jak klasycy warszawscy na Mickiewicza”.

Do połowy XIX wieku kamienica słynęła winiarnią i gospodą zwaną „Kuchnia Soczewicy”. Nazwa zdaje się wskazywać, że gospoda była otwarta również dla mniej wybrednych gości. Soczewica, kluski i kapusta z boczkiem to przecież potrawy jadane wówczas głównie przez niemiecki lud. Choć i Goethe usprawiedliwiał się kiedyś, że napisał dwa słabe wiersze, ponieważ uczestnicząc w niezbyt wykwintnym obiedzie, najadł się kiszonej kapusty.

W 1856r. dwa sąsiadujące z kamienicą Rölla budynki runęły w wyniku katastrofy, a samej kamienicy groziło zawalenie. Wtedy właśnie podjęto trud przebudowy tego domu. Nastąpiły zasadnicze zmiany. Zamurowano istniejące do tej pory podcienia od strony ulicy (dziś ul. 1 Maja), a budynek podwyższono, dodając mu drugie piętro. Na frontowej fasadzie, na wysokości pierwszego piętra, pojawiły się postacie czterech atlantów, a pilastry umieszczone między oknami drugiego piętra ozdobiono hermami. Elementy te są widoczne na frontonie kamienicy do dziś. Całość przykryto dachem płaskim, zwanym przez fachowców „pogrążonym”.

Paradoksalnie, od czasu, gdy kamienica wypiękniała i zrobiła się naprawdę okazała, coraz bardziej podupadała winiarnia jako zakład i niebawem w budynku pozostała już tylko „Kuchnia Soczewicy”, prosperująca tam do roku 1911, kiedy to została przeniesiona do piwnicy ratuszowej (dziś przy pl. Magistrackim).

Samą zaś kamienicę przejęła redakcja poczytnej gazety regionalnej „Neues Tageblatt”, obejmującej swym zasięgiem Wałbrzych i okolice.

Zdjęcie nr 2

Zlokalizowano tam zresztą nie tylko siedzibę redakcji i wydawnictwa, ale i sporą drukarnię, która – jak wynika z druku reklamowego – pracowała nie tylko dla gazety, ale również drukowała na zamówienie książki.

 

Po II wojnie światowej wnętrza budynku zupełnie przebudowano i umieszczono w nich Odzieżową Spółdzielnię Pracy im. L. Waryńskiego.

Zdjęcie nr 3

Dopiero w 1978r. kamienicę „Pod Czterema Atlantami” wpisano do rejestru zabytków województwa wałbrzyskiego. Stworzyło to zupełnie specyficzny punkt wyjścia dla – podjętych w latach1986-1993 – prac nad adaptacją tego obiektu dla potrzeb biblioteki publicznej. Oto można było zupełnie zmienione po wojnie wnętrza przystosować do potrzeb nowoczesnej, rozwijającej się również w sensie wyposażenia technicznego (m.in. sieć komputerowa) biblioteki, dbając jednocześnie o zachowanie, zwłaszcza na zewnątrz, tego, co daje świadectwo historii. Przeprowadzono konserwację umieszczonych na fasadzie elementów architektonicznych, a przede wszystkim mocno już zniszczonych przez czas atlantów.

Atlanty zresztą, tak jak i w przeszłości, nadal pozostają wyróżnikiem tego miejsca. Ludzie korzystający z usług wałbrzyskiej książnicy – niechętnie przecież używający oficjalnych nazw – coraz częściej mówią o Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Wałbrzychu – „Biblioteka pod Atlantami”.

Jacek Czernik
Serdecznie dziękuję p. Marii Soleckiej z Muzeum Okręgowego w Wałbrzychu za pomoc w zebraniu materiału i opracowanie zamieszczonej obok bibliografii oraz p. Iwonie Szlęzak za przetłumaczenie dwóch niemieckich artykułów.





Bibliografia tekstów zawierających informacje dotyczące historii kamienicy „Pod Czterema Atlantami”

- Frankowska M., Matejuk B., Studium historyczno-urbanistyczne miasta Wałbrzych. Śródmieście,Wrocław 1980 (maszynopis)
- Goethe im niederschlesischen Bergrevier, [w:] Schlesischer Bergland-Kalender für das Jahr 1932, Waldenburg [b.d.], ss. 33-36
- Goethe und Theodor Körner in Waldenburg, [w:] Waldenburger Wochenblatt 1904 nr 55, s.2
- Kleinwächter M., Durch Waldenburgs Straßen, Waldenburg 1937, s. 5, 33
- Kleinwächter M., Wolfgang Menzel, [w:] Schlesischer Bergland-Kalender 1939, Waldenburg [b.d.], ss. 108-110
- Paschky B., Die Waldenburger Laubenhäuser, [w:] Der Schlesischer im Westen. Heimatkalender 1934, Waldenburg [b.d.], ss. 49-51
- Paschky B., Leopold Niederäcker, ein Langhansschüler in Waldenburg, [w:] Schlesischer Bergland-Kalender für das Jahr 1936, Waldenburg [b.d.], ss. 47-52
- Pflug K., Chronik der Stadt Waldenburg in Schlesien, Waldenburg 1908, s. 94, 303
Stein E., Das Buch der Stadt Waldenburg in Schlesien, Berlin 1925, s. 310
- Przyłęcki M., Zabytki ziemi wałbrzyskiej, Wałbrzych 1969, s. 40
- Szyperski A., Goethe w Wałbrzychu, Trybuna Wałbrzyska, 1960 nr 24 s. 5
- Szyperski A., Kalendarium Wałbrzycha do 1945 roku,[w:] Kronika Wałbrzyska, Warszawa-Wrocław 1985, s. 94
- Karl-Heinz Ziolko, Goethes Schlesische Reise, Würzburg 1992
Zestawiła Maria Solecka
 


Źródło: Biblioteka pod Atlantami, publikacja „Pół wieku wałbrzyskich bibliotek publicznych”, Wojewódzka Biblioteka Publiczna, Wałbrzych 1995.

 


/ / / / 5-9 / 9 /