Jesteś niezalogowany
NOWE KONTO

Polski Deutsch

      Zapomniałem hasło/login


ä ß ö ü ą ę ś ć ł ń ó ż ź
Nie znaleziono żadnego obiektu
opcje zaawansowane
Wyczyść




Kościół św Wojciecha, Mucharz
Ryszard Kumorek: Dziękuję, starałem się, chociaż rosnące drzewa mimo, iż pięknie się komponują z bryłą kościoła, nie pomagały mi złapać kadru. :-)
Poczta Główna, ul. Piłsudskiego Józefa, marsz., Świnoujście
Popski: Tak przypuszczam.
pl. Rynek, Kożuchów
info@tomekzuk.com: Istniejące zdjęcie z podanego linku do Budynek nr 1
ul. Swobodna, Wrocław
Mmaciek - Administrator: Poprawione
Pawilon nr 41 Archiwum akt Urzędu Miejskiego (dawne), ul. Swobodna, Wrocław
Wolwro: Od tej strony adres: Swobodna 41.
Widoki z Arkad Wrocławskich, Wrocław
Wolwro: Barak przy Swobodnej 41.

Ostatnio dodane
znaczniki do mapy

t.ziemlicki@wp.pl
t.ziemlicki@wp.pl
t.ziemlicki@wp.pl
Jan R
MR1990
t.ziemlicki@wp.pl
rok - Administrator
rok - Administrator
rok - Administrator
Szyszka
dariuszfaranciszek
dariuszfaranciszek
dariuszfaranciszek
rok - Administrator
dariuszfaranciszek
dariuszfaranciszek
dariuszfaranciszek
dariuszfaranciszek
MR1990
MR1990
MR1990

Ostatnio wyszukiwane hasła


 
 
 
 
Promenada
Autor: bonczek/hydroforgroup/°, Data dodania: 2007-05-15 09:21:06, Aktualizacja: 2007-05-15 09:21:06, Odsłon: 2092

Krótki rys historyczny
Jest taki pomnik we Wrocławiu. Jeden z tych, który powinien zostać odrestaurowany by cieszyć nasze oczy i dać chociaż namiastkę wdzięczności temu, dla którego powstał.
Zdjęcie nr 1

Jest taki pomnik, zupełnie niepozorny, zniszczony i w niczym pierwowzoru przypominający, stojący gdzieś z boku i czekający na dni ostatnie…a szkoda.
To pomnik Johanna Friedricha Knorra.
Zdjęcie nr 2

Kim był ten zacny Breslauer.? O tym poniżej.
Wrocław od XVII wieku się dusił. Jego rozwój przestrzenny w sposób znaczący ograniczała jego topografia i założenia urbanistyczne podporządkowane celom wojskowym. Doskonałym tego przykładem były mury obronne wybudowane wzdłuż fosy miejskiej, które de facto stanowiły granice miasta dając schronienie i prace jego mieszkańcom. Wielokrotnie były umocnienia te wystawiane na próbę ognia i żelaza aż w końcu na przełomie XVIII i XIX wieku zakończyły swój żywot w ostatniej swojej walce z Francuzami.
Oblężenie miasta przez brata Napoleona Bonaparte – Hieronima miało miejsce od listopada 1806 roku aż do stycznia roku następnego - 1807. Dokładnie 5 stycznia miasto skapitulowało podpisując akt kapitulacji w Pałacu Hatzfeldów. Właśnie ten dzień i akt kapitulacji był prawdziwym początkiem wrocławskiej promenady. Właśnie w tym dokumencie zdobywcy nakazali natychmiastową rozbiórkę murów obronnych i przeznaczenie w ten sposób uzyskanych terenów pod promenadę dla mieszkańców miasta. Do pracy prawie natychmiast przystąpiło od 100 do 3000 robotników będących pod nadzorem władz francuskich aż do lipca 1807 r. Na tym etapie prac dokonano jedynie wyburzenia części murów (pozostawiono jednak bramy) tworząc ciąg gruzowisk i ruin. W dużej mierze wynikało to ze stanu finansowego miasta, które nie miało po prostu środków na pełne sfinalizowanie planów inwestycji. Ten stan jeszcze długo miał miejsce po wycofaniu Francuzów na mocy pokoju podpisanego w Tylży. Od momentu kiedy miasto przeszło pod władzę króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III rozpoczęły się niesnaski, problemy i iskrzenia na linii władz miejskich i dowództwa wojskowego Breslau. Strony tego konfliktu były reprezentowane ze strony wojska przez komisarza wojskowego von Graverta a ze strony władz miejskich przez komisarza cywilnego von Massowa. Wojsko nie zgadzało się na całkowita likwidację umocnień i planowało w przyszłości ich rozbudowę, natomiast Massow optował za przeznaczeniem całości na cele rekreacji miejskiej. Jedni i drudzy skłóceni słali petycje do króla. Dniem przełomu był 2 czerwca 1810 roku, kiedy to król powołał komisję do badania sprawy pod przewodnictwem brygadiera von Harroy’a. Chociaż, jak łatwo się domyśleć szefem komisji był wojskowy to raport końcowy jednoznacznie preferował stanowisko władz miejskich. Ostateczne i prawne przekazanie terenów odbyło się w dniu przyjazdu Fryderyka do Wrocławia tj. 21 listopada 1812 roku. Miasto otrzymało w sumie 44 ha po prawej stronie Odry i 91 ha po lewej z czego 20 z przeznaczeniem na założenie parkowe. Mając już wolną rękę miasto powołało specjalny fundusz „Festungs Donations Kasse”, który finansował rozbiórke umocnień i budowę promenady. Pieniądze pochodziły ze sprzedaży działek włascicielom prywatnym, oraz sprzedaży materiałów budowlanych pochodzących z rozbiórki fortyfikacji.
Koszt budowy promenady w latach 1813 – 1822 wyniósł 173045 talarów. Po brakujące środki sięgano do budżetu miasta. Co do samych planów zagospodarowania Promenady tak naprawde iskrą inspracji w tym temacie był francuski wojskowy i inzynier Blein. On jest właśnie twórcą placu Tauentziena na wzór francuski do którego dopełnieniem miała być wspomniana promenada. Jednak w jego założeniu miała to być promenada po zewnerznej stronie fosy będąca zwieńczeniem reprezentacyjnego wjazdu do miasta w postaci późniejszego placu Tauentziena.
Zdjęcie nr 3

Z tych założeń zrealizowano tylko plac będacy przepsutką do dalszej ekspansji miasta w jego południowym kierunku. Jak wiadomo od połowy 1807 roku Wrocław wrócił w ręce pruskie zatem nie mogło być mowy o kontynuacji koncepcji Bleina. Jednak założenia poczynione przez niego w tak krótkim czasie były zalążkiem dalszych prac nad powstaniem wrocławskiej Promenady.
Prawdziwym twórcą tego fragmentu miasta był Johann Friedrich Knorr, o którego niszczejącym pomniku wspomniałem na początku artykułu. Pełnił on w latach 1807 - 1821 funkcje miejskiego radcy budowlanego.
A jak realizowano projekt?
Otóż trwało to w kilku etapach na sporej przestrzeni. W 1813 r wiekszośc przygotowań do realizacji Promenady była zakończona. Dotyczyło to powierzchni 20 ha. Przerowadzono, upraszczając kształt regulacje fosy zwężając na wielu odcinkach. Zachowano bastiony Sakwowy i Ceglany jako punkty widokowe. Następnie wytyczono pas pod Promenadę na odcinkach
- Brama Oławska - Brama Świdnicka
- Brama Świdnicka - Brama Mikołajska
- Brama Oławska - Brama Ceglana
W 1814 roku posadzono pierwsze drzewa. Na koniec zostawiono zagospodarowanie lewego brzegu Odry.
W latach 1814 – 1816 rozpoczęto wyznaczanie nowych ulic (Włodkowica, Nowa itd.) oraz sprzedaż działek po terenach pofortyfikacyjnych.
Sam Knorr nadzorował prace przy promenadzie do 1821 roku kiedy to niespodziewanie został odwołany z funkcji miejskiego radcy budowlanego. Kolejne dwa lata nie było osoby odpowiedzialnej za modernizację i upiększanie Promenady, dopiero w 1823 roku, kiedy powstała Komisja Upiększania Miasta, zaczęto prace porzadkowe przy Promenadzie.
Rozbudowano szate roślinną, zniesiono na zyczenie mieszkańców Wrocławia barierki odgradzające ściezki od roślin, a także zmniejszono ilośc wartowników pilnujących Promenady przed wandalami. W 1824 roku Promenada otrzymała piękny dodatek w postaci łabędzi będoących darem od króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III..
Już wtedy ta inwestycja miejska stała się oczkiem w głowie mieszkańców miasta biorąc udział w wielu uroczystościach, pokazach czy oprawie powitalnej zacnych gosci odwiedzających Wrocław. Tej ostatniej funkcji po wielokroć słuzyły łuki triumfalne na cześć przybyłych jakie stawiano na ulicy Świdnickiej czy placu 1 Maja.
Zdjęcie nr 4

Promenada była i jest dość oryginalnym przedsięwzięciem bowiem łączyła w sobie tak funkcje wypoczynkowe, jak i historyczne a także turystyczne.. Mam tu na myśli bramy jakie na jej drodze się znajdowały oraz dwa bastiony Sakwowy i Ceglany stanowiące miejsca widokowe i spotkan mieszkańców Wrocławia.
Zdjęcie nr 5

Oczywiście wszystkie te elementy na przestrzeni lat uległy znaczącym zmianom, ale te dwa ostatnie choć iście po polsku zaniedbane wciąż istnieją i w przypadku dzisiejszego Wzgórza Partyzantów nadal służą mieszkańcom, choć nie w takiej samej formie jak kiedyś i jak powinny. Jeszcze 100 lat temu z Bastionu Sakwowego można było oglądać Ślężę.
Zdjęcie nr 6

Długo można pisac o Promenadzie, bo temat rzeka. Jest jednak tym elementem miasta bez którego sobie Wrocławia nie wyobrażamy. Jej budowa na miejscu starych fortyfikacji dała oddech miastu i impuls na jego ekspansję szczególnie w południowym kierunku. Dzięki niej miasto tak naprawdę się otworzyło stając się na Śląsku i w Prusach silnym i znanym ośrodkiem tak przemysłowym jak i gospodarczym. Do dziś nam służy ciesząc oczy, dając cień i odpoczynek, spokój i relaks tym potrzebującym. Szkoda tylko, że jest zaniedbana, ale być może z racji zbliżających się wkrótce piłkarskich inwestycji odzyska dawną świetność i blask.
bonczek/hydroforgrou/2007

Artykuł napisany na podstawie opracowania Pani Iwony Bińkowskiej „Promenada Wrocławska, geneza i pierwsze lata istnienia” opublikowany "Roczniki Sztuki Śląskiej XV” Muzeum Narodowe Wrocław 1991

/ / / / /
/ / / /
/ / / / /
/ / / / / /