Jesteś niezalogowany
NOWE KONTO

Polski Deutsch

      Zapomniałem hasło/login


ä ß ö ü ą ę ś ć ł ń ó ż ź
Nie znaleziono żadnego obiektu
opcje zaawansowane
Wyczyść




Brama wejściowa, Rogoźnica
Festung: Baraki obozowe były po wojnie często adaptowane na cele mieszkalne, np. na "hotele" robotnicze. O tych z Gross Rosen słyszałem, że wywieziono do budującej się Nowej Huty - o cegle wrocławskiej (łącznie z pluskwami), z której zbudowano to miasto wszyscy wiemy, ale od czasu do czasu warto to przypomnieć:) <br> Przykład funkcji mieszkalnych baraków filii AL Gross Rosen w Głuszycy, i to do dzisiaj, ...
pl. Dominikański, Wrocław
Mmaciek - Administrator: Nie pamiętam. W tym czasie to interesowały mnie głownie bajki Disney'a i klocki Lego ;-)
Kawiarnia leśna Stille Liebe Baude, ul. Okrzei Stefana, Polanica-Zdrój
maras - Administrator: Aaaa :)
Potok Goworówka, Goworów
maras - Administrator: :)
Jazz Klub Rura (dawny), Wrocław
Festung: Jakiś tyfus walą.
pl. Kościuszki Tadeusza, Tomaszów Mazowiecki
Festung: Tego od insurekcji kościuszkowskiej:)

Ostatnio dodane
znaczniki do mapy

blatro
blatro
blatro
maras - Administrator
blatro
blatro
blatro
Mmaciek - Administrator
Mmaciek - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
dariuszfaranciszek
żmija - Administrator
moose (administrator)
panAeL
maras - Administrator
maras - Administrator
blatro
maras - Administrator
blatro
maras - Administrator

Ostatnio wyszukiwane hasła


 
 
 
 
Wspomienia rodzinne bonczka - cz.III
Autor: bonczek/hydroforgroup/°, Data dodania: 2005-03-09 02:04:30, Aktualizacja: 2005-03-09 02:04:30, Odsłon: 3404

Legnica miastem wojewódzkim.
Wszystko zaczęło się na początku 1975 roku. Szykowało się coś wyjątkowego o czym przebąkiwano ale do końca nikt jeszcze nic nie wiedział. Miał nastąpić nowy podział terytorialny PRL .Inicjatywa tego wszystkiego wyszła od Gierka i Babiucha.

W założeniu reforma administracyjna miała umocnić gminy kosztem powiatów, stworzyć silne województwa a następnie 8 makroregionów mających swój odpowiedniki i odzwierciedlenie w niemieckich Landach. Ja skupię się na Wrocławiu i ówczesnym województwie wrocławskim.
Pierwszym etapem był podział starego województwa wrocławskiego na trzy nowe województwa: wrocławskie, legnickie i wałbrzysko - kłodzkie. To ostatnie miało nosić pierwotnie taką nazwę ze względu na dwa ośrodki będące lokomotywami tego regjonu - Wałbrzych przemysłową stolicą regionu a Kłodzko z okolicami perłą turystyki.

Historia tak się potoczyła, że osobą odpowiedzialną za podział geograficzny i administracyjny województwa wrocławskiego został mój Tato. Polecenie tej treści otrzymał na przełomie lutego i marca 1975 roku od sekretarza wydz. organizacyjnego KW PZPR Janusza Owczarka późniejszego wojewody legnickiego i wrocławskiego. Województwo wrocławskie jakie mój Tato dostał do podziału nie było idealnym odzwierciedleniem z mapy tego co znaliśmy przed 1975 rokiem. Do mapy jaką otrzymał do pracy mój Ojciec dołączono bowiem powiat głogowski ( z woj. zielonogórskiego) a odseparowano powiat Góry Śląskiej. Nie takim właśnie szablonie rozpoczął prace mój Tato. Generalnie opierając się na starych mapach, uwarunkowaniach geograficznych i historycznych oraz politycznych nie sprawiało to większego kłopotu do momentu kiedy nie przyszło polecenie dokooptowania czwartego województwa a mianowicie Jeleniogórskiego.

Całą robotę szlag trafił albowiem owo województwo zrobiono pod osobę Stanisława Cioska by obsadzić go na stanowisku I Sekretarza i
potraktować to jako swoistą polityczną poczekalnię. Zamieszało na tyle, że podzieliło regiony przemysłowe planowanego wałbrzysko - kłodzkiego tworząc swoisty galimatias tak przemysłowy, turystyczny jak i komunikacyjny w efekcie czego z dwuczłonowej, pierwotnej nazwy zostało województwo wałbrzyskie. Część przemysłu energetycznego przeszła na Jelnią Górę a z legnickiego zabrano Bolesławiec . O tym wszystkim jednak decydowała Warszawa a był to ewidentny ukłon jak wcześniej wspomniałem w stronę Cioska.
Kolejnym problemem o którym do dziś nie wszyscy wiedzą było województwo Legnickie a szczególnie jego stolica. Tu utworzyły się dwa obozy, z których każdy stolicę legnickiego widział gdzie indziej. Pierwszym był obóz - osoba sekretarza Janusza Owczarka optująca za Lubinem jako stolicą a drugi obóz kierownika wydziału organizacyjnego KW PZPR Włodarczyka /zastępcy Owczarka/jak i mojego Taty. Ten pierwszy skierował swoje zainteresowanie na Lubin jako miasto dynamicznie, młode, rozwijające się i przemysłowe ale przede wszystkim pragnął uniknąć konfliktów i zadrażnień ze stacjonującą w Legnicy Północną Grupą Wojsk Radzieckich, która w tym mieście pełniła dominująca rolę w każdej praktycznie dziedzinie życia społecznego i politycznego.

Właśnie ten, ostatni argument dał narzędzie do walki Włodarczykowi i mojemu Tacie. Twierdzili, że pozostawienie Legnicy samopas pod rosyjskim, wojskowym tak naprawdę nadzorem doprowadzi do degradacji miasta i jego zniszczenia. Nie musze nikomu pisać jak wyglądała polityka np.mieszkaniowa w wykonaniu Rosjan w miastach Polski, w których stacjonowały ich jednostki wojskowe. Po za tym Legnica przed wojną była miastem wielokroć bardziej znanym, rozwiniętym i z tradycjami niż Lubin. Legnica posiadała lepsze położenie geopolityczne a szczególnie dostęp do ciągów komunikacyjnych łączących ją z całą Polska jak i z Niemcami (wtedy NRD).

Media o tym nie pisały ale sytuacja w tym okresie była wbrew pozorom w mieście napięta.Plotki, przecieki tak jak dziś, tak i wtedy zrobiły swoje. Pojawiały się realne groźby strajków i wystąpień nie tylko robotniczych. Apogeum tych niepokojów przypadło na miesiąc kwiecień 1975 roku. W efekcie zapadła decyzja, że Legnica zostanie stolicą przyszłego województwa. Mapa którą Tato sporządził była gotowa na koniec kwietnia 1975 roku. Wszystkie te działania w imieniu chorego wtedy Ludwika Drożdża I sekretarza KW PZPR nadzorował jego zastępcą J. Siezieniewski. Nie był z tego co wiem zbytnio zaangażowany w temacie bo w efekcie doszło do absurdalnego podziału Wrocławia na zlepek 5 dzielnic nie na statucie jednorodnego miasta. Jako jedno z niewielu miast za swojego włodarza miało wtedy któregoś z wicewojewodów.

I tak w skrócie wygląda gorący okres wiosny 1975 roku w moich i mojej rodziny wspomnieniach.

A tę cholerną mapę po Tacie to gdzieś mam i jak znajde zaraz sfocę

/ / / /
/ /
jacekq | 2005-03-09 11:34:49
Ciekawy artykuł - mam jedną pretensję jednakże. Napisałeś: "Nie musze nikomu pisać jak wyglądała polityka np.mieszkaniowa w wykonaniu Rosjan w miastach Polski" - nie jestem pewien, czy wszyscy wiedzą jak to było. Spora grupa użytkowników strony z trudem pamięta czasy, kiedy w ogołe wojska radzieckie stacjonowały w Polsce.
bonczek/hydroforgroup/ | 2005-03-09 11:47:23
Mieszkałem w Legnicy na Traugutta drzwi w drzwi praktycznie z Januszem Owczarkiem.Z jego dzieciakiem razem komiksy zbieraliśmy, chodizliśmy na basen jednym słowem kumple. Na wprost były bloki radzieckiej kadry oficerskiej. Koszmar, gazety w oknach , świeczki na parapetach syf, brud , gnój i ubóstwo. Zero szacunku dla budynku, dróg i infrastruktury. Państwo w państwie - szarzyzna aż do bólu. Jednak były i plusy takiej sytuacji a ewidentnym tego przykładem był handel jaki mieszkańcy miasta prowadzili z ruskimi, benzyna, spozywka, częscido samochodów itd ..
Arek354 | 2005-05-03 19:06:28
Ja często przebywałem u babci na Hanki Sawickiej. Najlepszy chleb w okolicy piekł ś.p. Zawadzki :)
drobner | 2006-06-01 00:45:22
Jako dziecko w latach 80-tych pamietam ruskich na ulicach tego miasta. jezdzilem tam na wakacje do siostry mojej mamy. dopiero z czasem zrozumialem jakie konsekwencje dla miasta mial fakt stacjonowania tam armii czerwonej. To w legnicy byly glowice nuklearne to w tym miescie znajdowalo sie dowodztwo polnpcnej floty powietrznej ZSRR. Wiem rowniez jak wielu polakow dorobilo sie fortun handlujac z ruskimi zlotem i innymi precjozami. ech te czasy
teresa, teresa kozlowski | 2005-03-16 21:03:50
Zmiany, jakie w Polsce wtedy nastapily zapowiadaly sie juz od konca lat 60-tych.
PP | 2005-04-08 08:23:49
Bardzo cenny tekst, choć dla młodych osób tematyka cokolwiek zagmatwana.

Kilka uwag: Nowy, zaproponowany przez Gierka, podział terytorialny kraju był wzorowany na systemie departamentów francuskich (Gierek był zapatrzony w KPF, gospodarczo i finansowo wspierał partię George'a Marchais w ramach sowieckiego systemu eksportu rewolucji, ale to już inny temat).

Nowy podział miał na celu wyłącznie wzmocnienie zaplecza politycznego w tym stworzenie ogromnej ilości synekur w administracji państwowo-partyjnej.

Głównym argumentem w "przetargu Legnicko-Świdnickim" było miejsce stacjonowania dowództwa Północnej Grupy Wojsk Radzieckich, ponieważ jakoby w konstytucji PRL był zapis wykluczający możliwość stacjonowania wojsk okupacyjnych w mieście wojewódzkim.

Stan sanitarny budynków zajmowanych przez Sowietów (dobitnym przykładem wspaniałe wille w legnickim "Kwadracie") był świadectwem systemowego upodlenia tych ludzi.
.andrzej | 2005-03-09 11:52:00
Dzieki tobie już wiem teraz skąd się wzieły takie ''sztukowe województwa'' jak np;Ciechanowskie, Biało-podlaskie (czy jakoś tak), i inne podobne wielkością i znaczeniem.Dobrze że Lubin nie przeszedł tylko Legnica, jest jednak miastem znaczniejszym pod wieloma względami, Lubin to tylko (nie obrażając nikogo) zaplecze i sypialnia KGHM oraz giełda samochodowa...
bonczek/hydroforgroup/ | 2005-03-09 11:57:26
Tak masz racje Andrzej. Pamiętaj jednak że w owych czasach Lubin był miastem młodym,dynamicznie rozwijającym się , przykładem peerelowskiej industrializacji dekady Gierka i był wręcz wzorcowym przykładem ekspansji polskości na tych ziemiach - reasumując i pomijając element rosyjski miał ku temu szanse. Takie to były czasy.
jacekq | 2005-03-09 12:52:51
Miał szanse i są tego dobitne przykłady - Tarnobrzeg wygrał ten "wyścig" z Sandomierzem - bo siarka, bo przemysł... Na silę dołączono kilkanascie okolicznych wiosek, żeby Tarnobrzeg osiągnął liczbę mieszkańców 20 tys. Dzięki temu choć centra tych miast dzieli odległość 13 km - miasta te graniczą ze sobą. Większość zresztą wojewódzkich urzędów miały siedzibę w Sandomierzu...
marko | 2005-06-29 13:54:32
To, co napisał jacekq o woj.tarnobrzeskim, przypomniało mi dowcip z tego okresu. Otóż rzeczywiście w Sandomierzu miały swoją siedzibę różne urzędy wojewódzkie i były na nich umieszczone tabliczki z napisem np. "Sąd Wojewódzki w Tarnobrzegu z siedzibą w Sandomierzu". Dlatego też któryś z dowcipnych sandomierzan umieścił na pewnym niewątpliwie użytecznym obiekcie napis: "Szalet miejski w Tarnobrzegu z siedzibą w Sandomierzu."
rejs1a | 2005-03-11 03:22:37
W Lubiniu jest też baza lotnicza (przeciwpożarowa).
jacekq | 2005-03-11 11:18:18
Gdzie? Myślę, że w Lubinie Cię nie polubią ;))
Tomek_J | 2005-03-09 22:45:03
Bardzo dobry tekst . W "Zarysie monografii miasta Legnica" z 1998 r. na temat utworzenia województwa legnickiego jest tylko 8,5 liniki tekstu, a publikacja ma prawie 800 stron.
rysse | 2005-04-08 01:03:33
Jeśli chodzi o powstanie woj. wałbrzyskiego, to rozmawiałem z ludzmi, którzy 30 lat temu pracowali w świdnickim Urzędzie Miejskim - wg. nich województwo mogło nazywać sie "świdnickie", lecz zaważyły dwie sprawy - po pierwsze wygrał robotniczy rodowód Wałbrzycha (kopalnie, koksownie - a Gierek był przecież mocno związany z tym środowiskiem), a po drugie obecność dużej bazy "sojuszniczych" wojsk ZSRR. Konkurencja była zacięta, lecz zwyciężył "robotniczy-przemysłowy" model miasta wojewódzkiego. Świdnica była wtedy bardzo dużym ośrodkiem przemysłu elektronicznego (ŚFUP, ELMOT, PAFAL itp.), tekstylnego lecz nie miała tak mocnego argumentu jak np. kopalnie. Koniec końców miastem wojewódzkim był Wałbrzych lecz większość urzędów była z siedzibą w Świdnicy - np. Sąd Wojewódzki, Prokuratura Wojewódzka, Sanepid itp. To tak w skrócie :) Gratuluje świetnego artykułu. Pozdrawiam
bimbol | 2005-04-16 10:21:35
Coraz bardziej jestem przekonany o moim „gamoniostwie interfejsowym” jeśli chodzi o poruszanie się po tej stronie. Trzy części dostępne a ja czekałem po I na II i III :-) Opanuję, to jednak niebawem. Pisz, pisz, bo robisz to bardzo ciekawie. Pozdrawiam.