Jesteś niezalogowany
NOWE KONTO

Polski Deutsch

      Zapomniałem hasło/login


ä ß ö ü ą ę ś ć ł ń ó ż ź
Nie znaleziono żadnego obiektu
opcje zaawansowane
Wyczyść




Budynek nr 42-46 (39), ul. Nożownicza, Wrocław
Mmaciek - Administrator: Bardzo ciekawy i nowatorki projekt, został wręcz zdewastowany - vide .
Zdjęcia lotnicze, Strzelin
mietok - Administrator: Super.
Nastawnia Wrocław Nowy Dwór (dawna), Wrocław
Mmaciek - Administrator: Ok
Dom nr 5, ul. Leśna, Ścinawka Średnia
maras - Administrator: Dobre!
Blok nr 5-11, ul. Hirszfelda Ludwika, Wałbrzych
maras - Administrator: Lepiej daj 1400 lub 1500 na dłuższym boku a krótszy jaki wyjdzie :) Jeszcze raz podmieniłem, bo wskoczył nie ten plik co potrzeba, ten ma 1500x918:)
Młyn, Brzezinka
Danuta B.: Zdjęcie z ojcowego negatywu, niezidentyfikowane. Dzięki mailowi z Getyngi, wskazującemu trop, podążyliśmy na miejsce. Drewniany młyn współcześnie nawet nieźle wygląda, choć okazały dom mieszkalny, murowany - widać go z prawa,w głębi - zupełnie się rozpadł.Na pierwszy rzut oka deski deskowanie ścian zdumiewa dziś dobrym stanem. Po dokładnych oględzinach zdjęć, widać, ze stare deskowanie zastąpione zostało ...

Ostatnio dodane
znaczniki do mapy

Władysław Sikora
Zbigniew Franczukowski (bynio)
Mmaciek - Administrator
Danuta B.
Danuta B.
Danuta B.
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
Przemek (NR)
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
Mmaciek - Administrator
Mmaciek - Administrator

Ostatnio wyszukiwane hasła


 
 
 
 
Ferdynand Lassalle
Autor: netha°, Data dodania: 2014-08-12 02:09:26, Aktualizacja: 2018-01-14 19:02:45, Odsłon: 6352

Bojownik i wielki myśliciel - niespokojny duch podatny na kobiece względy.

 

                      Ferdynand Lassalle

                Bojownik i wielki myśliciel - niespokojny duch podatny na kobiece względy.

 

 

  … szedł brukowaną uliczką … postukując co chwila elegancką laską … w lewej ręce ściskał rondo kapelusza … zdjął go na chwilę dla ochłody … włosy przeczesywane przez wiosenny wiatr … rzucane co chwila ukradkowe spojrzenia mijanych kobiet … pełen zadowolenia z siebie uśmiech błądził pod starannie przystrzyżonym wąsem … pamiętał ten dzień … wiedział że za chwile popatrzy w jej oczy … I świat oglądany w różowych odcieniach … wybuchnie nagle pełna gama kolorów … przeszywający ból ściągnął go z pogranicza marzeń I wspomnień … przed oczami rozbłysły bielą zacierał się obraz ukochanej … w skręconej cierpieniem sylwetce trudno było dostrzec tamtego pełnego życia kochanka … dłonie bezsilnie szarpiące pościel … rozpalona twarz … odbijająca sie w wiszącym nad łóżkiem lustrze … chwile pełnej świadomości zdarzały sie już coraz zadziej … czoło zroszone potem … wysuszone wargi … szeptały cos niezrozumiale … tylko przy wsparciu wyobraźni … lub rojeniach siedzącej obok pielęgniarki … można było odgadnąć ich sens … może były to miłosne zaklęcia … wzywające ta jedyna … może słowa zagrzewające do walki … niezliczone rzesze robotników … 

 

                                                                              

 

                                                                               Każda nawet najdłuższa podróż zaczyna się zawsze od pierwszego kroku, a wielkie rzeczy mające wpływ na miliony istnień mają często bardzo skromny początek.  Historia Ferdynanda Lassalle’a rozpoczyna się w niewielkim miasteczku by stopniowo objąć coraz szersze światowe kręgi. 

                                                                           Ojciec Ferdynanda Lassalle, Heyman Lassal początkowo nazywał się Chaim Wolfssohn.  Urodził się 4 Maja 1791 roku w Loslau ( niemiecka nazwa dzisiejszego Wodzisławia) na Górnym Śląsku. Tu spędził młodość, zdobył wykształcenie w szkole rabinackiej. Był ortodoksyjnym Żydem.  Heyman ożenił się z Rozalią Lassal z domu Herzfeld ( ur. 8 maja 1797r.; zm. 13 lutego 1870r.) i osiedlił się w Breslau. Rodzina Lassal mieszkała w domu przy Rossmarkt 6 ( późniejsza Karlsplatz nr 2, w budynku postawionym na miejscu zburzonego w 1814 lewobrzeżnego Młyna Siedmiu Kół stojącego nad Czarną Oławą od roku 1291).

                                                                       Ojciec Ferdynanda Lassalle, Heyman Lassal początkowo nazywał się Chaim Wolfssohn.  Urodził się 4 Maja 1791 roku w Loslau ( niemiecka nazwa dzisiejszego Wodzisławia) na Górnym Śląsku. Tu spędził młodość, zdobył wykształcenie w szkole rabinackiej. Był ortodoksyjnym Żydem.  Heyman ożenił się z Rozalią Lassal z domu Herzfeld ( ur. 8 maja 1797r.; zm. 13 lutego 1870r.) i osiedlił się w Breslau. Rodzina Lassal mieszkała w domu przy Rossmarkt 6 ( późniejsza Karlsplatz nr 2, w budynku postawionym na miejscu zburzonego w 1814 lewobrzeżnego Młyna Siedmiu Kół stojącego nad Czarną Oławą od roku 1291).

                                                                          Heyman Lassal prowadził duży sklep bławatny. Dzięki handlowi jedwabiem i suknem doszedł z czasem do znacznej fortuny. Wraz ze statusem materialnym przyszła również szanowana pozycja społeczna, był mężem zaufania żydowskiej gminy ( od 1829 r.) pełnił funkcję członka zarządu gminy żydowskiej w Breslau i pierwszym Żydem zasiadającym, jako deputowany ( Stadtverordneter) we Wrocławskiej Radzie Miejskiej ( 1841- 1849). W głośnym sporze pomiędzy rabinami Tiktin’em i Geiger’em stał po stronie tego ostatniego. 

 

                                                     Państwo Lassal miało czworo dzieci: dwóch synów ( starszy brat Ferdynanda, Rochus zmarł w wieku trzech lat) i dwie córki Friederike ( ur. 1821 r.) i Caroline, która zmarła, jako niespełna 12-letnia dziewczynka w 1839 r. przy Rossmarkt 14 i została pochowana na cmentarzu przy Claassenstrasse. Friederike w wieku 21 lat wyszła za mąż w Pszczynie ( Pless) za 30-letniego Ferdinanda Friedlandera, syna Wolffa Friedlandera z Breslau. Heyman Lassal zmarł 21 października 1862 roku w Breslau. Rosalie 13 lutego 1870 roku w Breslau. 

                                                                      Dom rodzinny państwa Lassal szybko wchłonął niemiecka kulturę panująca w pruskim państwie. Odbiło się to na drugim pokoleniu- Ferdynandzie- tworząc światowego uczonego i polityka, świadomego znaczenia państwa i jego kultury.

 

 

 

 

 

Rodzina Ferdynanda Lassalle'a mieszkała przy Karlsplatz 2, tuż przy dzisiejszej Bibliotece Uniwersyteckiej.

 

 

 

 

 

   Nieistniejący już dom przy Karlsplatz 2, gdzie urodził się Ferdynand Lassalle. Do 1933 roku na ścianie budynku zanjdowała się pamiątkowa tablica z reliefem (widoczna na zdjęciu po lewej stronie )

 

 

 

 

                              Plac żydowski.

                                             Teren pomiędzy ulicami: Kazimierza Wielkiego, Krupniczą, św. Antoniego, Złote Koło, Psie Budy, Szajnochy. W jego wschodniej części znajdował się Młyn Siedmiu Kół.

                                            W roku 1744 król pruski Fryderyk II Wielki wydał dekret regulujący sprawy żydowskie w mieście. Wyznaczył on cztery zajazdy, w których przybywający do miasta Żydzi mogli się zatrzymać. Zajazdy te mieściły się przy

                                    ulicach bezpośrednio sąsiadujących z placem, dzięki czemu stał się wkrótce skupiskiem wrocławskich i przyjezdnych Żydów. Właśnie w tych czasach powstała jego pierwsza nazwa Judenplatz. W XIX wieku plac był znaczącym

                                    ośrodkiem życia religijnego i gospodarczego Żydów. Powstawały nowe budynki mieszkalne ( między innymi dom, w którym urodził się F. Lassalle), budynek Biblioteki Uniwersyteckiej, pod numerem 3 mieściła się Synagoga

                                   Bielska, wybudowano również szpital. Kwitło życie religijne, kulturalne i towarzyskie, prowadzono interesy. Było to miejsce stanowiące ośrodek życia społeczności żydowskiej tamtych czasów. 

                                     Nazwy placu zmieniały się zgodnie z warunkami polityczno- historycznymi. ·Od roku 1824 nosił on nazwę Carlplatz, 30 kwietnia 1929 roku w czasach Republiki Weimarskiej, zyskał nazwę Lassalleplatz, aby upamiętnić

                                  miejsce narodzin F. Lasalla. Pod rządami nazistów powtórnie przemianowany na Carlplatz.

                                               Po wojnie zabudowania na placu nie przetrwały. Nadając  polską nazwę początkowo nawiązano do nazwy historycznej ( plac żydowski). Po roku przemianowano na Plac Bohaterów Getta Warszawskiego. 

 

 

                                 

 

 

 

 

 

 

 

 

                 Ferdynand Lassalle

                                      1825 - 1864

 

 

 

 

                                                                             

 

                                                                                          Urodził się 13 kwietnia 1825 roku w Breslau. Taka data podana jest za wyciągiem z rejestru urodzin gminy żydowskiej. Natomiast na pomniku nagrobnym ustawionym wiosną 1959 roku umieszczono mylną datę 11 kwietnia 1825 r.

Urodził się i mieszkał przy Rossmarkt 6 ( później Carlsplatz 2 – budynek nie przetrwał do czasów dzisiejszych). Dom stał przy placu, który w czasach Republiki Weimarskiej przemianowany został na pl. Ferdynanda Lassalle’a. Nazwę tą nadano zarządzeniem prezydenta policji z 30.04.1929 r., a przywrócono do poprzedniej podobnym zarządzeniem z 31.03.1933 r. po dojściu nazistów do władzy. Do tego czasu na ścianie budynku znajdowała się pamiątkowa tablica z reliefem. Dziś imieniem Ferdynanda Lassalle’a nazwany jest zaułek znajdujący się przy głównym wejściu na Cmentarz Żydowski przy ulicy Ślężnej.

W latach 1853/40 pobierał naukę w Gimnazjum św.  Marii Magdaleny w Breslau, następnie w latach 1840/41 uczył się w szkole handlowej ( Handelsschule) w Lipsku.  Maturę zdał w 1843 roku w gimnazjum św. Macieja. Nauka w szkole handlowej uświadomiła mu, że jego powołanie jest zupełnie inne. Wiedział już, że tak naprawdę chce zostać pisarzem i stanąć w obronie praw ludzi i całych narodów.  Ojciec widział dla niego przyszłość kontynuatora rodzinnego interesu i chciał, aby syn poszedł jego drogą, drogą handlowca. Ambicje Ferdynanda znacznie różniły się od wizji ojca. Marzeniem Ferdynanda były studia. Na tym tle doszło do poważnego konfliktu rodzinnego, w efekcie Ferdynand wraz z matką i siostrą na jakiś czas wyprowadził się z domu. Już jako dziecko i nastolatek wykazywał wojownicze usposobienie. W wieku 12 lat chciał pojedynkować się z rywalem o 14-to letnią dziewczynę. 27 lat póżniej podobna sytuacja doprowadzi go do śmierci.

 

                                                                                          Już, jako piętnastolatek pisał pamiętniki, zawarł w nich swoje marzenia i zamierzenia- zrównać szanse i działać dla ludzkości, choćby nawet dużym kosztem. W tak młodym wieku miał już sprecyzowane poglądy, uważał Niemcy za wielkie więzienie ludzi podeptane przez tyranów.

Swoja drogę polityka zaczynał od syjonizmu, jako gimnazjalista deklarował „ poświęcenie życia dla wyzwolenia swego narodu z poniżenia”. Później odrzucił jednak judaizm wraz z karierą w firmie rodzinnej, poszedł drogą wolnej myśli i świeckiej kariery akademickiej.

Zdał egzaminy na interesujący go wydział filozofii na uniwersytecie w Breslau, dokonując skoku społecznego, który był w owych czasach rzadkością. Sprzeciw ojca nie był jedyną trudnością, z jaką musiał sobie radzić. Żeby pokonać braki finansowe musiał wypracować stypendium, które pozwoliło mu studiować najpierw w Breslau na Uniwersytecie, potem po roku w Berlinie, gdzie zaliczył dwa semestry i wysławił się dysputą o filozofii Hegla z Aleksandrem Humboldtem, który przyznał studentowi rację.  

 W 1845 roku powrócił do Breslau i tu kontynuował naukę. Studiował historię, archeologię, filozofię i filologię. Jego ojciec, choć w końcu pogodził się z decyzją syna, był przekonany, że nie da mu ona jeść.

Już na początku studiów w 1845 roku Lassalle dołączył do korporacji studenckiej Raczeks. 

 

 

 

 

Korporacje studenckie to stowarzyszenia skupiające studentów posiadających pewne cele, ideały i chęć samodoskonalenia się. Pierwsze na naszych terenach powstawały na niemieckojęzycznych uniwersytetach pruskich. W Breslau korporacji takich było wiele.

Korporacja Raczeks ( Breslauer Burschenschaft der Raczeks) miała demokratyczno-liberalny charakter. Opowiadała się za sprawowaniem władzy wolą większości obywateli, popierała wolność i prawa obywatelskie, a także własność prywatną i wolny rynek.  Idee które propagował Lassalle w ciągu swojej całej kariery politycznej.

Siedzibą korporacji był budynek znajdujący się na terenie obecnego placu Bema, nie daleko szaletu miejskiego ( dawniej nieistniejący dziś odcinek ulicy Kilińskiego- Herzogstrasse - ciągnącej się do brzegu Odry. W tym miejscu znajduje się kamień pamiątkowy po nieistniejącym już budynku

 

 

 

 

                                                                                        

 

Już w czasach szkolnych i później na studiach w latach 1843-1846 pochłonęło go całkowicie badanie tekstów filozoficznych i na podstawie tego rozwój własnych idei. Zafascynowany jest ideą Hegla, studiuje teksty Heinego, Goethego, Fichte, i wielu innych niemieckich poetów. Miał szczególny szacunek do filozofii Sokratesa i Heraklita. Pod wpływem pism Ludwiga Borne, Heinricha Heine, oraz innych młodych heglistów i zwolenników socjalizmu utopijnego zwrócił się do idei demokratycznych i socjalistycznych. Na tym teoretycznym tle przywitał jeden z pierwszych proletariackich powstań w Związku Niemieckim, bunt Tkaczy Śląskich z czerwca 1844 roku.   Jest to w jego życiu epoka rozwoju idei wolności. Pracuje tak bardzo intensywnie, że zaniedbuje tak podstawowe sprawy jak jedzenie i odpoczynek. Praktycznie do 1844 roku dostawał pieniądze na utrzymanie od ojca.

Ferdynand Lassalle był bardzo zdolnym studentem, egzaminy uniwersyteckie zdał z wyróżnieniem w 1845 roku, następnie udał się do Paryża, aby napisać książkę o Heraklicie. Spotkał tam Heinricha Heine, z którym się przyjaźnił a który napisał w 1846 roku o Lassalle’u: …” … znalazłem w nim tak dużo pasji i jasności rozumu zjednoczonych w akcji, że ma prawo być zuchwały…”.

Po studiach przebywał dwukrotnie w Paryżu ( 1845-1846), gdzie zmienił formę nazwiska z Lassal na Lassalle ( mniej przywodzącą na myśl etniczne korzenie). Do nazwiska Lassal dodał końcówkę „ le” nadając mu francuskie brzmienie. Końcówka pojawia się w jego podpisach z tamtego okresu. Za wzór prawdopodobnie posłużyły mu nazwiska dwóch wielkich francuzów napoleońskiego generała A. La Salle’a i podróżnika R. S. C. de La Salle’a. Lassalle zmienił formę swojego nazwiska, jak sam twierdził by dać mu francuskie ( rewolucyjne) brzmienie. Fakt ten został opisany jednak, jako charakterystyczny mu objaw pozerstwa, jakim podobno się odznaczał. Uważano go za najbardziej romantyczną i kolorową postać nowoczesnej polityki, ale równocześnie określano go, jako wystrojonego, donkiszotowskiego, pełnego próżności pyszałka.

W 1845 roku poznaje w Paryżu poglądy Louisa Blanc’a, orędownika spółdzielczości, która za pomocą państwa miała przezwyciężyć i pokonać prywatną własność środków produkcji i wolną konkurencję. Wielki wpływ na poglądy Lassalle’a wywarł również francuski socjalista, P. J. Proudhon, krytykujący prawo własności. Słynne zdanie „ własność to kradzież „ odzwierciedla poglądy Proudhona na własność powstałą w wyniku pracy. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

                                                                     Wiosna Ludów 1848 r.

 

                                                                       Bardzo trudne warunki życia, głód spowodowany nieurodzajem, rosnące ceny żywności, rosnąca liczba bezrobotnych, złe warunki pracy i  płace proletariatu, spowodowały, że większa część ludności Europy powiedziała „ Dość!” Ludzie podnieśli głowy, pięści i broń żeby walczyć nie tylko o poprawę warunków bytowych, społeczeństwo chciało mieć udział w rządzeniu państwem, a zniewolone narodowości walczyły o autonomię.

Ferdynand Lassalle w  1848 roku brał udział w Wiośnie Ludów, utrzymując bliska znajomość z poznanym podczas studiów w Berlinie Karlem Marksem, ( którego był przeciwnikiem na scenie socjalistycznej, pomimo przyjaźni w latach młodości i podobieństw w kilku istotnych kwestiach), Friedrichem Engelsem, ( z którym się z wzajemnością szczere nienawidzili) i Wilhelmem Wolffem.

Od 1848 roku Lassalle staje się radykalnym demokratą i współpracownikiem wydawanej przez Karola Marksa „ Nowej Gazet Reńskiej”. W 1849 roku z powodu rzekomego podburzania przeciwko władzy państwowej, Lassalle zostaje skazany na sześć miesięcy więzienia. Z tego też powodu miał zakaz pobytu w Berlinie, wyjechał do Nadrenii, gdzie zakończył swoją pracę o filozofii Heraklita w 1857 roku. Opublikował ją w dwóch tomach w 1858 roku. Podziwiano szeroki zakres pracy a publikacja dała Ferdynandowi trwałe miejsce wśród niemieckiej inteligencji.

Po upadku rewolucji w 1848 roku Lassalle skupił się na pracy naukowej i literackiej. Dopiero w 1859 roku powrócił do działalności politycznej.

  W 1850 roku działa, jako uczony, nie piastując żadnego urzędowego stanowiska, poświęcając się pisaniu rozpraw filozoficznych. Nie był aktywny politycznie, porzucił praktykę prawną na rzecz filozofii i dramatu. Napisał sztukę „ Franz von Sickingen – Tragedia historyczna”. Wysłał ją do Teatru Królewskiego anonimowo. Tekst został odrzucony przez menadżera, co było powodem, że Lassalle wydał ją w 1859 roku pod swoim nazwiskiem.

W tym czasie studiuje pisma Karola Marksa i opracowuje własną teorię socjalizmu, który z czasem jest określany, jako „ socjalizm państwowy”, choć wielu jego zwolenników zaprzecza jakoby Lassalle był kiedykolwiek zwolennikiem tej odmiany socjalizmu. Niemniej jednak sprzeciwia się – w przeciwieństwie do Marksa- że burżuazja musi być całkowicie zniszczona, a także podkreślał pozytywną rolę nacjonalizmu. Głosił przejęcie a nie zniszczenie burżuazyjnego państwa przez partię robotniczą i uprzywilejowanie systemu spółdzielni pracowniczych.

Lassalle’a ciągnęło do Berlina. W 1859 roku powrócił potajemnie przebrany, jako kierowca wagonu. Lassalle odwołał się o pomoc do swojego starego przyjaciela Aleksandra von Humboldta o wstawiennictwo u króla w jego imieniu, aby ten pozwolił mu już oficjalnie w Berlinie zamieszkać. Król ku wielkiej radości Ferdynanda w końcu wyraził zgodę.

Lassalle unika działalności rewolucyjnej na kilka lat obawiając się reperkusji. Dużo pisze. Wydaje krótką pracę na temat wojny we Włoszech oraz wiele prac poświęconym teorii prawa. W 1861 roku wydaje „ System Praw Nabytych” – uważał że należy ustanowić zasady prawne i naukowe, które raz na zawsze powinny określić, w jakich okolicznościach i na jakiej zasadzie prawo może działać wstecz, nie naruszając idei samego prawa, czyli określenia okoliczności, w których prawa mogą być wprowadzone z mocą wsteczną, kiedy wchodzą w konflikt z wcześniej ustalonymi przepisami prawa. 

 

W 1850 i 60 roku Lassalle był w stałym kontakcie z Karolem Marksem. Ich związek był pozornie serdeczny. Jednak w listach do Fryderyka Engelsa Marks pisał lekceważące i rasistowskie komentarze o Lassalle’u, spekulując, że jego ciemna karnacja i mocne owłosienie były dowodem, że „ jest on potomkiem murzynów, którzy przyłączyli się do wędrówki Mojżesza z Egiptu ( chyba, że jego matka lub babka ze strony ojca była skrzyżowana z czarnuchem). Widać, że Marks nie przebierał w słowach ani nie szczędził Lassalle’owi pogardy. Być może jednym z powodów były różnice w poglądach politycznych.

 

Lassalle odrzucał rewolucję.  W przeciwieństwie do komunistów nie podważał legitymacji systemu, tylko dążył do polepszenia życia robotników w ramach demokracji. Był zagorzałym zwolennikiem wolności, równości i sprawiedliwości społecznej. Prowadził agitację zmierzającą do radykalizacji burżuazji w walce z reakcją, krytykował marksistowską teorię rewolucji,  jako drogę do socjalizmu czy też komunizmu. Wśród robotników głosił hasła walki o prawa pracownicze, przekonywał o potencjale tkwiącym w zorganizowanym ruchu robotniczym. Chciał żeby Niemcy były państwem demokratycznym, bez monarchii i radykalizacji. Uważał, że powszechne prawo wyborcze osiąga polepszenie bytu społecznego, poprzez ścisłe współdziałanie z państwem. Siedział w więzieniu za krytykę kanclerza Niemiec – Bismarcka i obrażanie na sali sądowej oskarżyciela, syna jednego z prawników. Krytykował stanowione przez niego prawa (m.in. konstytucję).

Krótki udział w walce rewolucyjnej w 1848 roku, Lassalle wrócił do polityki publicznej w 1862 roku na polu konstytucyjnej walki w Prusach.  Jako znany uczony w prawie, Lassalle został poproszony, aby publicznie skomentował charakter konstytucji i jej stosunek do sił społecznych.  Opublikowane przemówienie wygłoszone w Berlinie w dniu 12 kwietnia 1862 roku zostało ocenzurowane i cały nakład 3000 egzemplarzy został zatrzymany przez władze, które wydały oskarżenia sądowe przeciwko Lassalle’owi za rzekome zagrożenie przeciwko spokoju publicznemu. Lassalle został postawiony przed sądem w Berlinie 16 stycznia 1863 roku. Proces został szeroko nagłośniony, Lassalle przedstawił w nim swoją obronę, został skazany na cztery miesiące pozbawienia wolności i zobowiązany do poniesienia kosztów procesu. Po apelacji wyrok ten został zmieniony na grzywnę. 

                                                                         Lassalle wkrótce rozpoczął nową karierę agitatora politycznego. Podróżując po Niemczech, wygłaszając mowy i wydając broszury próbował zorganizować klasę robotniczą.

Chociaż Lassalle był członkiem Ligii Komunistycznej, jego polityka była zdecydowanie przeciwna polityce Marksa i Engelsa. Esej Marksa „ Krytyka Programu Gotha” jest napisany częściowo, jako reakcja na koncepcję państwa socjalistycznego Lassalle’a.Mark i Engels byli przekonani ze Lassalle nie był prawdziwym komunistą.

 

Od 1862 roku próbował realizować własne koncepcje polityczne idąc na kompromisy z burżuazją (m.in. przy scisłej współpracy z Bismarckiem, w dziele zjednoczenia Niemiec Lassalle prowadzi tajne rozmowy w maju i czerwcu 1863 roku). Ferdynand Lassalle wspierał politykę Bismarcka, licząc na korzyści swej partii. W dniu 11 maja 1863 roku Otto von Bismarck, premier Prus, zainicjował korespondencję z Lassalle’m. Korespondencja ta została odkryta dopiero w 1927 roku. Odręczna notka Bismarcka została doręczona Lassalle’owi do rąk własnych. Para spotkała się twarzą w twarz w ciągu 48 godzin. Było to pierwsze z wielu spotkań, w trakcie, których Bismarck i Lassalle swobodnie wymieniali poglądy na temat spraw będących przedmiotem wspólnego zainteresowania. W wrześniu 1878 roku Bismarck powiedział na temat dawno już zmarłego Lassalle'a: …” … widziałem się z nim, i od naszej pierwszej wspólnej rozmowy nie żałowałem tego … widziałem go może trzy albo cztery razy w sumie. Nie były to negocjacje polityczne. Co mógł Lassalle zaoferować mi? Nie miał nic takiego…, ale przyciągał mnie, jako osoba. Był jednym z najbardziej inteligentnych i sympatycznych ludzi, jakich kiedykolwiek spotkałem. Był bardzo ambitny i bynajmniej republikański. Był nacjonalistą i monarchistą. Jego ideałem było Cesarstwo Niemieckie, to był nasz wspólny punkt porozumienia. Jak już powiedziałem, był ambitny, na szeroka skalę, i to jest być może miejsce na wątpliwości, co do tego, czy w jego oczach, Cesarstwo Niemieckie ostatecznie miało obraz dynastii Hohenzollernów czy Lassalle’ów… Nasze rozmowy trwały kilka godzin i zawsze było przykro, kiedy dobiegały końca”. 

                                                          Lassalle wydaje w 1862 „Program robotników” i „ List otwarty do Komitetu Centralnego w sprawie powołania powszechnego, niemieckiego kongresu robotników „ oba dzieła należą do znaczących dokumentów niemieckiej historii. Klasa robotnicza, uosobiająca ludzkość, jest nową siłą. Panowanie czwartego stanu zapewni rozkwit moralności, kultury i nauki, pozostawiając państwu zadanie zapewnienia wolności ludzkości. Świat ducha i klasa robotnicza powinny podać sobie ręce na niemieckiej ziemi.

W lutym 1863 roku Komitet  w Lipsku wzywa Ferdynanda do opracowania programu Powszechnego Niemieckiego Kongresu Robotników. Program zaistniał 1 marca 1863 roku w formie listu otwartego. Lassalle przede wszystkim domagał się prawa wyborczego równego dla wszystkich, zwiekszenia roli załóg w procesie produkcji, prawa do wynagrodzeń bazujących na założeniach klasycznego ekonomisty Davida Ricardo ( płace powinny być ustalone na poziomie minimum potrzebnego do utrzymania się pracownika).

W ramach tego programu 23 maja 1863 roku założył w Lipsku związek zawodowy o nazwie Powszechny Niemiecki Związek Robotniczy ( Allgemeine Deutsche Arbeiter-Verien). Związek ów tworzyły związki i komitety z Lipska, Drezna, Hamburga, Harburga, Frankfurtu, Linzu, Dusseldorfu, Elberferdu, Barmen i Solingen. Ferdynadn Lassalle został wybrany, na 5 lat, jego pierwszym przewodniczącym. Był to drugi na świecie związek zawodowy po angielskiej centrali związkowej Trade Union Congress. Zwiazek ten stał się podstawą założenia pierwszej politycznej partii robotników Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej Niemiec SAPD.

Lassalle twierdził, że państwo jest ponadklasowa organizacją całego społeczeństwa, która służy dobru powszechnemu, natomiast klasa robotnicza powinna skłonić państwo do wykonania jego naturalnych zadań. Miałoby to wyglądać tak, że robotnicy powinni wymóc na państwie przeprowadzenie reform socjalnych ( łamiąc opór państw posiadających) i doprowadzić do uformowania się w Niemczech nowoczesnego narodu zbudowanego na zasadach solidaryzmu. Przekonywał, że najlepszym sposobem na polepszenie warunków życia robotników jest zorganizowanie, przy pomocy państwa, robotniczych zrzeszeń wytwórczych, które stopniowo zastąpiłyby przedsiębiorstwa kapitalistyczne.

 Poglądy Lassalle’a znalazły się wśród sformułowań tzw. Programu gotajskiego, uchwalonego w 1875 roku na zjeździe założycielskim Socjalistycznej Partii Robotniczej Niemiec.

Ferdynand Lassalle jest uważany za twórcę socjaldemokracji, choć parlamentarna gra sił była mu obca. Partia, którą stworzył była wodzowska, ale po jego śmierci w 1864 roku uwikłała się w gry parlamentarne, co wytworzyło socjaldemokrację, która została wprawdzie zdominowana przez marksistów, ale po II wojnie światowej ewoluowała lasalistycznie, aż do obecnej euro socjalistycznej SPD.

Mimo intensywnych starań i niezłomnej agitacji nie udało się zorganizować znacznej części klasy robotniczej. W chwili śmierci Lassalle'a liczyła około 4600 członków. Założona przez niego organizacja stała się pierwowzorem dla europejskich partii socjaldemokratycznych.  Energiczną akcję agitacyjną na rzecz partii przerwała nagła śmierć.

W latach późniejszych reformistyczny kierunek w niemieckim ruchu socjalistycznym nazywał się lassalizmem a zwolennicy myśli politycznych i ekonomicznych Lassalle’a nazywali się lassallczykami. Organizacja ta zawiązała się na gruncie wrocławskim. Godłem wrocławskich lassallczyków ( Breslauer Lassalleaner ) był czerwony sztandar. Z jednej strony widniał dębowy wieniec ze wstążkami z napisem „ 23 Maj 1863 – Ferdynand Lassalle i uściśnięte dłonie, stary symbol braterstwa. Powyżej znajdował się napis: „ Die sozialdemokratischen Arbeiter zu Breslau 1873”. 

                                         Socjaldemokratyzm

                                         Łączenie ideałów demokracji z budową państwa socjalnego. Kierunek łączący ideę wielopartyjnej demokracji, neutralności światopoglądowej państwa I sprawiedliwości społecznej.

                                        -       Zastąpienie kapitalizmu socjalizmem

                                        -       Uspołecznienie gospodarki rynkowej

                                        -       Zmiany ustrojowe powinny przebiegać na drodze reform

                                        -       Odrzucenie rewolucji I proletariat

                                        -       Powszechny dostęp do publicznych usług (ochrona zdrowia, edukacja, ubezpieczenia społeczne )

                                        -       Upowszechnienie praw wyborczych (nadanie praw wyborczych kobietom )

                                        -       Sprzeciw wobec nadmiernemu wpływowi religii na zycie społeczne

 

 

                       HRABINA SOPHIA  HATZFIELD 

                        BURZLIWY PROSCES KONTROWERSYJNA PRZYJAŻŃ. 

 

 Już w 1846 roku we Wrocławiu poznaje hrabinę Sophię Hatzfeldt-Trachenberg, córkę pochodzącego z wysokiego rodu pruskiego oficera. Była to prawdziwa sensacja, kiedy do opinii publicznej przedostała się informacja, że historyk i filozof, uczeń Hegla, współpracownik Karola Marksa zaangażował się w wyrwanie hrabiny z rąk męża sadysty.

Hrabina Sophie ( ur. 1805 w Żmigrodzie- zm. 1881) w wieku 17 lat została praktycznie zmuszona do ślubu. Zawarte w 1822 roku małżeństwo miało zakończyć spory rodzinne między dwoma liniami rodu Hetzfield.  Hrabia Edmund von Hatzfield-Wildenburg, jeden z najbogatszych magnatów Nadrenii, słynął z gwałtownego charakteru, rozwiązłego trybu życia, znęcał się nad żoną fizycznie i psychicznie, kiedy się buntowała groził, że zabierze jej prawa rodzicielskie ( para miała trojkę dzieci) i prawa do wspólnego ogromnego majątku. Przez lata więził ją w rodzinnym zamku Kalkum pod Dusseldorfem. Po latach nieludzkiego traktowania odkryła związek hrabiego z inną kobietą i odtąd żyli oddzielnie. Już wtedy chciała się rozwieść, ale brat i siostra zagrozili jednak, że w wypadku wystąpienia na drogę sądową nie udzielą jej żadnego wsparcia finansowego. Rodzina obawiała się skandalu i jak się okazało nie bezpodstawnie. Małżeństwo Sophie i Edmunda oczywiście nie przetrwało a zawirowania, które wywołał proces rozwodowy porwały ze sobą nie tylko Hatzfieldów, ale także ich krewnych, sąsiadów i znajomych.

Sama decyzja wejścia na drogę sądową była według ówczesnego rozumienia tradycji i honoru rodziny naprawdę niesamowita, ale już wręcz zuchwałością było wybór na doradcę prawnego żydowskiego a na dodatek „czerwonego” studenta filozofii. To wywołało burzę. Świeżo upieczony prawnik zamieszkał u złotowłosej piękności z kilkorgiem dzieci, przejmując obowiązki ojczyma.  Proces miedzy zwaśnionymi małżonkami zwrócił uwagę czołowych ówczesnych polityków jak Wolff, Engels i Marks. Walkę hrabiny z mężem postrzegano, jako symbol walki klasowej i emancypacji, była relacjonowana w ulotkach, broszurach i prasie. Walka Sophie była niezwykle trudna. Wyroki kolejnych procesów były dla hrabiny niekorzystne. Pomimo tego Lassalle nie myślał ani przez chwilę, aby zaniechać nierównej walki, skapitulować przed bezprawiem pruskiego wymiaru sprawiedliwości. Sądy poznały, co to znacz upór Lassalla. Młodzieniec wytoczył hrabiemu przez blisko osiem lat łącznie 36 spraw przed 6 sądami. Kilka procesów przegrał i został aresztowany za zainspirowanie kradzieży listów kochanki hrabiego, który chciał wydziedziczyć syna. Gdyż ten nie chciał opuścić matki.  

 

 

 

                                                            Do rodziny Hatzfeldt należał pałac stojący przy ulicy Wita Stwosza 32,

                                                         dla Ferdynanda Lassalle przyjażń z hrabiną Sophią zaowocowała przede wszystkim niezależnością finansową.

 

 

 

                                                                  Lassalle wygrał ten proces nie przez uzyskanie korzystnego wyroku sądowego, lecz w wyniku ugody, którą osiągnął przekupując zaufanych ludzi hrabiego Edmunda von Hetzfield. Dwaj przyjaciele Lassalla skradli kochance Edmunda kasetkę z dokumentami, które go obciążały. Oskarżony o kradzież Lassalle rozpętał przeciwko hrabiemu kampanię przypisując mu w licznych publikacjach i wystąpieniach wszystkie złe cechy klasy rządzącej. Został w tej sprawie aresztowany na sześć miesięcy, zwolniono go w sierpniu 1848 roku. Po aresztowaniu wybuchła jednak Wiosna Ludów a hrabina udostępniła swój salon rewolucjonistom, gdzie hrabia- junior obiecał mieszkańcom swych włości po dwie morgi za wstąpienie do rewolucyjnej milicji, czemu hrabina przysłuchała się paląc cygaro i popijając piwo. Ferdynand Lassalle zaś dzięki Marksowi i Engelsowi, którzy udostępnili mu łamy Neuer Rheinischen Zeitung, przystąpił zza krat do ataku na stary reżim i hrabiego, jako tegoż przykładowego łajdaka. Zyskał sympatię robotników, dzięki czemu proces wygrał.  O całej sprawi pisał na bieżąco Karol Marks, wówczas korespondent „Naue Rheinische Zeitund”, oraz gazety wszystkich państw Rzeszy. Lassalle korzystając z okazji propagował wyznawane przez siebie idee.

30 lipca 1851 Sophie dostała rozwód. Trzy lata później 11 sierpnia 1854 roku doszło do podziału majątkowego i odzyskania przez hrabinę majątku rodowego. Hrabina została odpowiednio zabezpieczona finansowo wraz z nią Ferdynand. Sophie wyznaczyła Lassallowi dożywotnią roczną rętę w wysokości 7000 talarów, co uczyniło go niezależnym finansowo i pozwalało prowadzić hulaszczy tryb życia. Została jego powierniczka, pomagając ilekroć wpakował się w jakieś kłopoty.  Poza tym współpracowała z nim w Powszechnym Niemieckim Związku Robotniczym (ADAV).

Sophie i Ferdynand byli podejrzewani o romans. Jednak Lassalle temu cały czas zaprzeczał. Mówił, że hrabina jest jego przyjacielem nie przyjaciółką. Od 1848 roku mieszkali razem w Dusseldorfie aż do 1856 roku. Potem Lassalle przeniósł się do Berlina, ale pozostał z hrabiną w bliskich stosunkach. Kiedy w 1846 roku została mu przedstawiona na wrocławskich i berlińskich salonach krążyły plotki, że ten zakochał się w prawie o 20 lat starszej hrabinie od pierwszego wejrzenia.  Podobno uwielbiał jej charakter, mądrość, dumę wierności odwagę. Nie było w niej niczego, czego by nie kochał nie podziwiał z wyjątkiem kobiety. Możliwe i prawdopodobne, że Ferdynand i Sophie w pierwszym okresie ich znajomości byli przyjacielem i przyjaciółką. Z pewnością nie była to wielka miłość między kobietą i mężczyzną. Przy czym decydującej roli nie odgrywała tu różnica wieku , ale z pewnością to ona sprawiła, że z biegiem lat ich stosunki przybrały raczej charakter matka-syn. Łączyła ich przyjaźń, pokrewieństwo dusz i podobne poglądy.

 

                                                             Sophie nie stała się socjalistką i zwolenniczką rewolucji, „aby sprawić Ferdynandowi przyjemność „. Zanim poznała Lassalla miała za sobą własną rewolucję- przeciwko mężowi, rodzinie i małżeństwu. Po śmierci Lassalla uważała się za jego spadkobierczynię duchową i wydała jego pisma oraz aktywnie działała w ADAV – poprzedniczce SPD. W czasie aktywności w ruchu politycznym Sophie zyskała przydomek „Czerwona Hrabina” lub „Czerwona Zofia”. Bynajmniej nie tylko ze względu na jej rude włosy.

Na pewno była kimś, kto nie godził się na podrzędną rolę w życiu i cierpienia z pokornie pochyloną głową. Była w stanie podeptać konwenanse i wałczyć o swoją godność. Jej odwaga, tak naturalna dzisiaj, była niecodzienna i nietuzinkowa w ówczesnym jej społeczeństwie. Feminizm, to przychodzi na myśl. Czy świadomie podążyła droga tej ideologii, czy tylko intuicyjnie robiła to, co kilka lat później przewróci świat do góry nogami … ten męski rzecz jasna …

 

Trudno znaleźć jej biografię, spisane charakterystyki opisujące ją, jako osobę, widnieje tylko w rozciągłych drzewach genealogicznych, które niczego bliższego nie wnoszą. Koleje jej losu pozwalają nam jedynie przypuszczać, jaką była kobietą. I to, że przyjaźń nie połączyła przypadkowo dwojga tak podobnych do siebie ludzi. Chcąc poznać ją, należy zatem patrzeć przez pryzmat osobowości Ferdynanda Lassalla, którego historia przybliżyła nam go znaczni bardziej. 

 

             Feminizm

 Ślady myśli feministycznej znaleźć można we wszystkich epokach. W etap masowego ruchu feminizm wkracza w wieku XIX. Jest to ideologia, kierunek polityczny i ruch społeczny związany z równouprawnieniem kobiet.

Pozycja kobiety na przestrzeni wieków, w różnych społeczeństwach, religiach była podobna. Historia uczy nas, że w pierwszych społecznościach ludzkich panował system matriarchalny. Było tak dopóki ludzie myśleli, że tylko kobieta ma władzę rozmnażania się i wydawania na świat kolejnych pokoleń. Kiedy człowiek odkrył, że również mężczyźni odgrywają w tym procesie kluczowa rolę pogląd na sprawowanie władzy zmienił się radykalnie. Odtąd role przywódcy przejął mężczyzna, jako pleć silniejsza fizycznie. Nastał system patrialchalny.

Na kartach historii spisanych najczęściej i w przeważającej części ręką mężczyzny, dominuje jego aktynowość w sferze publicznej. Ignorowano role kobiety i jej wkład w historię światową. Kobiety były zwykle wykluczane albo pomniejszano ich rolę. Przedstawiano, jako żony, córki lub kochanki. Kobieta zajmowała zwykle podręczną wręcz rolę w stosunku do mężczyzny. Wpajano jej i przygotowywano już od lat najmłodszych do roli żony, gospodyni posłusznej mężowi. Kobieta nie musiała być szczególnie inteligentna, wystarczy że była przystojna, uprzejma łagodna czysta i gospodarna. Stworzona do ponoszenia ciężarów życia rodzinnego. Pokorna odporna na trudy życia córka, żona i matka. Przydatne w edukacji i właściwe było tylko to, co miało służyć do prowadzenia domu.

Podtrzymywano dominującą rolę mężczyzny w rodzinie. Wyboru męża zwykle dokonywał ojciec. Kobiety nie miały dostępu do wykształcenia wyższego, nie miały praw do dysponowania swoim ( i męża) majątkiem, nie miały praktycznie żadnych szans na rozwód, nie mogły samodzielnie wystąpić do sądu. Burżuazja nie pozwalała kobietom pracować, pracowały tylko chłopki i kobiety z klas robotniczych za dużo mniejsze pieniądze niż mężczyźni.

Tak było aż do XIX wieku. Kolejne fale ruchu feministycznego dążyły do zniesienia nierówności i ograniczeń zwłaszcza w dostępnie do edukacji, pracy i wysokości wynagrodzeń za pracę, praw wyborczych, praw ekonomicznych, seksualnych i zmiany mentalności społecznej.

Feministki łamały obyczaje i zasady swoich czasów. Piły alkohol, paliły papierosy, wychodziły same bez towarzystwa z domu, bywało że zaczepiały mężczyzn, podejmowały męskie wówczas zajęcia i zawody, wchodziły w dyskusje towarzyskie coraz częściej głośno i publicznie wyrażały swoje zdanie, stawiały się na równi z męską częścią populacji. 

 

 

 

                                       Do dziś w większości państw nie udało się do końca zwalczyć tych nierówności. Do dziś często pojęcie feminizmu funkcjonuje, jako określenie osoby rozwiązłej seksualnie, przeciwniczki rodziny, osoby stanowiącej zagrożenia dla tradycyjnych wartości i stosunków społecznych, niespełniona życiowo, aspirująca do męskich ról. Feministka kojarzy się z określeniem negatywnym, często mówi się, że zastąpiła popularnie używane negatywne epitety typu: Żyd, pedał lub komunista. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

            Helene von Donniges

                 prawdziwa femme fatale

 

 

 

                              Spotkali się zimą 1862 w Berlinie na balu. Dopiero po dwóch latach w lipcu 1864 roku w Szwajcarii gdzie Ferdynand Lassalle przebywał na kuracji a Hrabina  Helene von Donniges z towarzystwem chadzała na wycieczki, zakochali się w sobie tak, że postanowili złączyć swoje losy na całe życie. 21-letnia Helene utrzymywała, że łączy ją z Ferdynandem ( 39 lat) niezwykła więź intelektualna.  Kiedy para obiecuje sobie małżeństwo, Helene jest już zaręczona z księciem Yanko von Racowitz. Mołdawskiego arystokratę upatrzył sobie już dużo wcześniej i wybrał Helenie na męża jej ojciec, niemiecki historyk i dyplomanta, hrabia Wilhelm von Donniges.

Po powrocie ze Szwajcarii już w sierpniu 1864 roku Helene powiedziała rodzicom, że chce zerwać zaręczyny z Racowitzem i poślubić Ferdynanda Lassalle. Ojciec wściekły do granic możliwości odmówił błogosławieństwa.

Piękna, rudowłosa Helene była świadoma swojego wpływu na płeć przeciwną. Jej niepokorna natura dawała już o sobie znać w okresie dojrzewania. Natomiast Lassalle miał opinię „ bon Vivana”, kobieciarza, był w oczach innych lekkomyślną kolorową osobistością, która prowadziła hulaszczy tryb życia dzięki rencie nadanej przez hrabinę Hetzfield, jak podejrzewano prawdopodobnie jego kochankę.  Wdając się romans z zaręczona już kobieta tylko potwierdził krążące o nim opinie. Jaka przyszłość czekała tą parę? Czy dwie tak żywiołowe i zdawałoby się lekko podchodzące do życia osobowości miały szansę na zbudowanie trwałego pożycia? Tego nie nikt się już nie dowie, pozostaną nam tylko spekulacje.

Odpowiedzi na tak nurtujące pytanie ojciec Heleny nawet nie szukał, lub może odpowiedz znalazł bardzo szybko … nie dopuścił do mezaliansu. Jego córka nie mogła poślubić socjalisty z nizin społecznych i do tego Żyda! 

                         

                                                                                                       Obje kobiety - Helene von Donniges i Sophie von Hatzfeldt - były łudząco do siebie podobne, nie tylko fizycznie

                                                                                                                               (obie były rudowłose) , ale też jak życie pokazało łączyło je również pokrewieństwo dusz.                      

                                                                                                                                                                                                                                   

 

                                                                                Helene widząc nieustępliwość rodzica ucieka z domu oddając się pełna zaufania czy też może rozpaczy w ręce ukochanego. Ferdynand nie poddając się emocjom na zimno kalkulował. Postanowił, że Helene wróci do domu i to on sam ją do niego odeśle. Liczył na zjednanie sobie rodziców wybranki pokazując im swoją lojalną wobec nich postawę. Osiągnął niestety skutek odwrotny. Już na następny dzień, jak można przeczytać w jego listach z tamtego okresu bardzo tego wspaniałomyślnego gestu żałował.

Nie wiadomo dokładnie, co działo się za zamkniętymi drzwiami hrabiostwa Donniges. Prawdopodobnie rodzice chwytali się różnych sposobów żeby wyperswadować córce zgubny ich zdaniem związek z wyrzutkiem społecznym, ujmując się tym samym i trwając murem za rumuńskim arystokratą. Nie wiadomo, która z metod zaskutkowała powodzeniem, prośba, groźba, modlitwa, płacz czy maltretowanie, może przekonała ją niepotwierdzona nigdy plotka o romansie Lassalla z hrabina Hetfield, która jako argumentem zakuł ojciec córce w oczy? Obie hrabiny były do siebie bardzo podobne fizycznie, więc trudno byłoby się dziwić, że podobieństwo to mogło być podszeptem zazdrości, od której do nienawiści bardzo blisko. W każdym razie cel osiągnięto, piękna i kapryśna, Helene zgodziła się dotrzymać słowa, Racowitzowi odrzucając tym samym pomysł zestarzenia się przy boku Lassalla.

Lassalle poczuł się zdradzony, odrzucony i wyśmiany. Być może odezwały się w nim kompleksy z przeszłości ( zmiana nazwiska żeby zatrzeć miejsce pochodzenia, nie arystokratyczne pochodzenie społeczne), czy po prostu żal za straconą miłością i tęsknota, poczucie odrzuconej miłości.  Wpadł w ślepą furię i widział tylko ścieżkę zemsty. Napisał list, w którym obraził ojca, córkę i byłego narzeczonego. Odpowiedz hrabiego Donniges była przewidywalna. Wyzwał Lassalla na pojedynek. Hrabiego reprezentował Racowitz. 

 

  Racowitz nigdy dotąd nie miał broni w ręku, ale przyszłemu teściowi nie wypadało odmówić, zwłaszcza, że Lassalle w swym gniewie obraził również i jego. Miał tylko jeden dzień na ćwiczenia. Pojedynek odbył się 28 sierpnia 1864 roku o 7: 30 w pobliżu miejscowości Veyrier u podnóża góry Saleve, w lasku Carrouge koło Genewy, sekundantem Lassalle’a był Wilhelm Rustow.  I tu również nie wiadomo czy kule Racowitza niosło przeznaczenie czy był to po prostu szczęśliwy traf, hrabia strzelił, jako drugi ( Lassalle strzelał, jako pierwszy, ale spudłował) i to celnie. Prosto w podbrzusze  zdradzonego Lassalla.

Lassalle umiera w hotelu „Victoria” w Genewie, w Szwajcarii 31 sierpnia 1864 roku w wieku 39 lat. Umiera przez trzy dni w tak strasznych bólach, że nawet końskie dawki opium nie pomagały. Dla socjalistów hrabia Donniges był mordercą, Racowitz był ściganym bandytą.  Podobno hrabia Donniges przyznał się przed swoją śmiercią, że całe późniejsze życie nosił na sumieniu śmierć Lassalla i bardzo tego żałował.  Zmarł w niespełna 10 lat po feralnym wydarzeniu. 

 

 

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                 Piękna Helene na płótnie autorstwa Hansa Makarta.

 

 

 

 

                                                                                   

Po pojedynku Racowitz zachorował i w rok później w 1865 roku zmarł, niedługo po tym jak Helene za niego wyszła.  Wdowa od tej pory kazała tytułować się księżniczką Racowitz. Po ostatecznym zerwaniu z rodziną spełniła swoje odwieczne marzenie. Została aktorką. Pomógł jej w tym niewątpliwie drugi mąż, aktor Friedmann. To małżeństwo zakończyło się rozwodem w 1873 roku. Wraz z trzecim mężem rosyjskim szlachcicem Siergiejem Jegorowitsch Sewitsch przeniosła się d Ameryki, ale powróciła do Europy w 1890 roku. Wkrótce małżeństwo popadło w poważne kłopoty finansowe. Mąż jej, aby ratować ciężką sytuację popełnił kilka poważnych przestępstw. Jego śmierć 27 września 1911 roku uratowała go od procesów sądowych i wyroków. Helene nie widziała innego wyjścia i po czterech dniach popełniła samobójstwo przedawkowując morfinę.

Hrabina Helene Donniges ( ur. 1846 r. zm. 1911 r.) . Była kobieta kontrowersyjną i dzięki temu sławną. Pozostawiła trwały ślad w historii XIX wieku. Nie tylko, jako główna bohaterka w skandalu i przedwczesnej śmierci wielkiego socjalisty Fryderyka Lassalle, ale także, jako aktorka w Europie i Ameryce, była uczestniczką skandali, pisarką. Opublikowała kilka powieści i wspomnienia z afery z Lassallem.  W czasie pobytu w Ameryce zaangażowała się w seanse spirytystyczne u słynnej jasnowidzki Madame Bławatskiej. Była piękną kobietą o olśniewającej osobowości, ale nade wszystko zagorzałą emancypantką i bojowniczką o równość i wolność kobiet.

 

                                 

 

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                             

 

 

                    POJEDYNKI - HISTORIA

 

 Krwawy, ale uznany za honorowy, sposób rozwiązania konfliktów między obrażonym a obrazicielem, zdarzały się również obrazy obopólne.

Taką formę rozwiązywania konfliktów znał już antyk. W średniowieczu zaś wykształciły się tzw. pojedynki sądowe. Istotą takiego pojedynku, jako dowodu winy lub niewinności było założenie, że ten po czyjej stronie jest racja nie może być pokonany gdyż nie dopuści do tego Bóg. Ta forma stopniowo zanikała z prawodawstwa kolejnych krajów, z mniej lub bardziej oczywistych względów.

Pojedynki w obronie honoru rozpowszechniły się w XVII wieku we Francji. Starcia zbrojne wzniecano najczęściej po nadmiernym spożyciu alkoholu, wtedy, kiedy poczucie honoru wystawione jest na szczególny szwank i wrażliwość. Pojedynki odbywały się wtedy zwykle na miejscu uchybienia honory, a przy tym towarzysze zwaśnionych niejako z obowiązku włączali się do walki.  Walczono bez żadnych zasad, stosowano przeróżne podstępy żeby pokonać przeciwnika, np. sypano piaskiem w oczy. Jak widać z poczuciem prawdziwego honoru nie miały zwykle nic wspólnego. Obliczono, że w ten sposób zginęło więcej ludzi niż w wyniku niejednej wojny. Pojedynkowały się również kobiety.

XIX wiek przyniósł dalszy rozkwit pojedynków honorowych. Honor był stawiany tak wysoko, że często był postrzegany, jako cenniejszy niż ludzkie życie, do tego stopnia, że skutecznie zacierał zasady zdrowego rozsądku. Człowiek wyzwany na pojedynek nie mógł odmówić, jeśli to zrobił postrzegany był, jako tchórz, ignorowany towarzysko a w wypadku wojskowych mógł być pozbawiony munduru.

Kodeks pojedynków spisano już w XVII wieku, a ujednolicono go na początku XIX w. Pojedynkowano się najczęściej zachowując tajemnicę, w odosobnionych miejscach a ich uczestnicy i świadkowie zobowiązywani byli pod przysięgą do zachowania pełnej dyskrecji.

W drugiej połowie XIX wieku nastała moda na pojedynki wśród studentów. Szczególnie często pojedynkowali się członkowie korporacji akademickich w Niemczech. Twarz skancerowana licznymi bliznami wyniesionymi z pojedynku była dla nie jednego absolwenta większym powodem do dumy niż dyplom ukończenia uczelni.

Dziś pojedynki są zezwalane w prawodawstwie Niemiec, Austrii i Szwajcarii, w postaci menzury ( dotyczy członków korporacji akademickich, stosuje się osłony niepozwalające na zadanie śmiertelnych ran, stosowana jest broń biała). W Polsce i innych krajach pojedynki są zakazane a uszkodzenie ciała lub pozbawienie życia w wyniku pojedynku traktuje się, jako przestępstwo. 

 

                                                                    Pogrzeb

                                                                     Po śmierci Lassalle’a między jego matką a hrabiną von Hatzfield, powstał spór o miejsce jego pochówku. Ostatecznie uchwalono, że hrabina pochowa Ferdynanda w Berlinie, w miejscu jego pracy naukowej i politycznej, ponosząc koszty związane z pogrzebem.  Na pogrzeb w Berlinie przybyło dwieście tysięcy ludzi. Podczas przewozu trumny ze Szwajcarii do Berlina zarekwirowała ją policja, działając w imieniu rodziny. Trumnę skierowano do Wrocławia, gdzie pod nadzorem policji, obawiającej się demonstracji i niepokojów w mieście.  14 września 1864 roku odbył się cichy pogrzeb na cmentarzu przy obecnej ul. Ślężnej.  Pogrzeb odbył się z udziałem rabina Manuela Joela zgodnie z rytuałem żydowskim. Udział w nim, prócz najbliższej rodziny zmarłego, wzięli: hrabina Hatzfeldt, postępowy śląski poeta K. Holtei, ówcześni redaktorzy naczelni „Breslauer Zeitung” i „ Breslauer Morgenzeitung” J. Stein i M. Elsner, przyjaciel Lassalle’a J. Jacobys, kupiec L. Cohn, poeta G. Herwegh, dwaj demokraci z 1848 r. i około dwudziestu robotników. Kiedy ostatnia grudka ziemi spadła na trumnę z ciałem Lassalle’a, jego szwagier F. Friedland powiedział „ Tak, więc duża walka została pogrzebana”. Hrabina Sophie Von Hatzfeldt zaś, zwracając się do matki Lassalle’a stwierdziła „ Jest pani gęsią, która wydała na świat orła”.

 Na drugi dzień po pogrzebie niemal trzy czwarte mieszkańców Wrocławia stawiło się pod murami cmentarza przy ulicy Ślężnej. Nieustajaca manifestacja trwała ponad tydzień. Ferdynand Lassalle był pierwszym prawdziwym politykiem, który rzeczywiście zrobił cos dla robotników. Przez wiele lat śpiewano wśród robotników pieśń, zaczynającą się słowami „ We Wrocławiu cmentarz- tam wśród martwych ciał – spoczywa ten jeden-, co miecze nam dał „.

Po śmierci Ferdynanda jego matka założyła fundacje jego imienia wspierajacą wrocławskich robotników. 

 

 

  Grobowiec Lassalle’a i jego rodziców znajduje się przy wschodnim i jednocześnie najstarszym murze cmentarza, gdzie budowano pierwsze grobowce. W miejscu dawnego pomnika zniszczonego w czasach nazistowskich i podczas ostatniej wojny ( także przez Sowietów, którzy szukali tu złota), położono 14 grudnia 1947 r. płytę od Polskiej Partii Socjalistycznej w dniu jej XXVII kongresu, odsłonił ją Józef Cyrankiewicz.

 Dzisiejszy pomnik ustawiony wiosną 1959 roku niewiele przypomina dawny grobowiec z fotografii wykonanej w 1874 roku przez socjaldemokratów w dziesiątą rocznicę śmierci Lassalle’a. Zachowano jedynie starą pisownię rodzinnego nazwiska, którym się Ferdynand posługiwał od czasu pobytu w Paryżu ( 1845-1846), kiedy to dodał końcówkę „le” nadając mu francuskie brzmienie. Z pierwotnego pomnika zachował się jeszcze marmurowy piedestał poświecony jego matce Rosalie Lassal z domu, Heizfeld ( 1797-1880) oraz fragment marmurowego tonda z płaskorzeźbą głowy Lassalle’a. Tondo z podobizną Lassalle’a to jeden z dwóch przykładów na cmentarzu przy ul. Ślężnej przeczących tradycyjnemu zakazowi „czynienia na grobie podobizny rzeźbionej”. Jest to dowód na to, że rodzina Lassalle była rodziną żydowską mocno zasymilowaną. Tondo wykonał berliński warsztat Bressena w 1867 roku. Dawne przewodniki po Wrocławiu poza płaskorzeźbą z głową Lassalle’a wymieniają też ustawioną na miejscu ostatniego spoczynku tablicę z napisem w następującym układzie:

 

 

Her Ruth

Was ster blich war

Von

Ferdinand Lassalle

Dem Denker

Und Kampfer

Geb. 13 April 1825

Gest. 31 August 1864

In Genef.

“ Tu spoczywa wszystko co śmiertelne, Ferdynanda Lassalle’a – myśliciela I bojownika”. 

        Autorem tych słów był dawny nauczyciel i przyjaciel Lassalle’a, filozof i badacz starożytności August Bockh. Z płyty zachował się do dziś niewielki fragment dolnej partii informujący o dacie i miejscu śmierci. 

         

 

 

                                                                            

 

                                                                                                      Mur cmentarza od strony ulicy Ślężnej, na nim zaznaczone miejsce grobowca Lassalle’a,  

                                                                                                   które stało się polem walki politycznej nazistów i komunistów w czasie kampanii wyborczej

                                                                                                   w listopadzie 1932 r. Napisy: „ Tylko lista nr. 1 uczyni Cię wolnym” ze swastyką oraz

                                                                                                    „ Czerwony Front – lista nr. 3 „ z sierpem i młotem. 

 

                                                                               

                                                                                       Na obecnym nagrobku brak jest inskrypcji upamiętniającej ojca Lassalle’a Heymanna Lassalle ( 1791- 1862). 

Prace rewaloryzacyjne z 1984 roku przywróciły na murze uproszczony zarys dziewiętnastowiecznego grobowca.  Poza tym grób otoczono stylizowanym ogrodzeniem z kutego żelaza i położono na mogile nową granitową płytę z pamiątkowym napisem: „RENOV. 1984. W 120 rocznicę śmierci”. Zamierza się także umieścić na pomniku inskrypcję poświęconą ojcu Lassalle’a.

W 1974 roku cmentarz przeznaczono do rozbiórki, teren natomiast postanowiono  rozparcelować na działki budowlane. Przetrwał dzięki kanclerzowi RFN Willi Brandtowi, który podczas swojej wizyty w mieście w 1970 roku odwiedził grób Ferdynanda Lasalla założyciela pierwszej partii robotniczej. Wizyta ta uratowała nagrobek Lassallea jak i cały cmentarz przed zapomnieniem i likwidacja.  Grób Lasalla stał się miejscem odwiedzin oficjeli świata polityki ( Helmut Schmidt, Schroeder, Kohl, Aleksander Kwaśniewski). Co roku 30 kwietnia przy jego grobie odbywają się skromne uroczystości.  

 
 
 
 
 
 
 
 

 Ferdynand Lassalle był w połowie XIX wieku jedna z najważniejszych postaci Niemiec.  Był wyjątkowo aktywnym politykiem, namiętnym mówcą i wyjątkowo efektownym agitatorem i organizatorem. Wyróżniał się również na niwie historii, filozofii prawa, ekonomi politycznej i politologii. Umiera w zaledwie dwa lata po wejściu w świat poważnej radykalnej niemieckiej polityki.

Pomimo tego, że wychowany był przez ojca ortodoksyjnego Żyda, w rodzinie dbającej o przestrzeganie zasad religijnych, w latach póżniejszych atakował naród żydowski.  Pod koniec życia stwierdził „Nie znoszę dwóch rodzajów ludzi – Żydów i dziennikarzy, na moje nieszczęście jestem jednym i drugim”. Pomimo tego przyjaźnił się z wieloma Żydami.

Kiedy Europę obiegła wiadomość o jego śmierci, Engels napisał do Marksa: „ Słyszałeś, zginął Icek?” We wzajemnej korespondencji obaj, bowiem nazywali go obraźliwie Ickiem, traktując jego pochodzenie żydowskie pogardliwie. Samo natomiast, obaj będąc zrodzeni z matek Żydówek, uważali się za kogoś lepszego. Na co Marks napisał „ No popatrz, doigrał się, ale trzeba przyznać, że był to największy wróg naszych wrogów”.

 Był człowiekiem z wysoką samooceną, potrafił uparcie zwalczać przeciwności. Opisywany przez biografów, jako człowiek posiadający sprzeczne osobowości. Pracował dla korzyści mas, ale napędzały go osobiste ambicje. Cechowała go również skrajna próżność, która jednak była tego rodzaju ze nie bolała innych i nie obrażała. Porównywano go do pawia, uważano, że podobnie jak ten piękny ptak gdyby był mniej próżny byłby mniej ciekawy i interesujący. Przywiązywał wielką wagę do ubioru,  często określano, że ubiera się jak fircyk. Miał też w zwyczaju porównywać się do wielkich osób, raz był to Sokrates, Luter, Robespierre lub Cobden, czy sir. Robert Peel a także do wielkich postaci literackich np. Faust. Heine powiedział kiedyś Lassalle’owi, że ma powody do dumy, a Lassalle trzymał go za słowo. 

 

 

                                                                     Ferdynand Lassalle pozostawił po sobie bogaty dorobek pisarski.

1.     „ Die Philosophie Herakleitos des Dunkelen von Ephesos „ ( 1858) - filozoficzna praca o Heraklicie.

2.     „ Frabz von Sickingen „ ( 1859) - dramat o rewolucji.

3.     „ Der italienische Krieg Und Die Aufgabe Preussens ( 1859) - poruszała problemy zjednoczenia Niemiec pod hegemonią Prus, a powstała w wyniku podróży do Włoch i spodkania z J. Garibaldim

4.     „ Das System der erworbenen Rechte, eine Versohnung des positiven Rechts Und der Rechtsphilosophie ( 1860)- traktująca o politycznym testamencie J. Fichtego

5.     „ Arbeiterprogramm ( 1862) – poruszający problemy ówczesnego proletariatu w Niemczech

6.     „ Uber Verfassungswesen „ i „ Was Nun” ( 1862) – mowy o konstytucji. 

 

  

 

W 1918 roku powstał film fabularny „Ferdynand Lassalle”. Wyreżyserowany i wyprodukowany przez słynnego Rudolfa Meinerta, jednego z producentów kultowego „Gabinetu doktora Caligari”.  Lassalle jest również bohaterem wielu książek, jednak żadna z nich nie został przetłumaczona na język polski ( poza małą biografią Josty von Uexkull).  Polski czytelnik nie ma źródeł, do których mógłby sięgnąć żeby poznać, zgłębić życiorys i przybliżyć sobie osobę słynnego polityka. Jego krótkie, ale jakże ciekawe Zycie, mnogość i barwność postacie, które spotkał na swojej drodze, doniosłe idee, które mu przyświecały, niezwykle burzliwe czasy, w jakich przyszło mu żyć porwałyby niejedną osobę. Był postacią na tyle interesującą, że zapomnienie, w jakie popadł dla polskich wydawnictw trochę dziwi i zastanawia jednocześnie. Pozostaje czekać i mieć nadzieje, że może na gruncie wrocławskim zalśni kiedyś jeszcze, jako postać promująca swoje i przecież także już nasze wrocławskie ziemie rodzime.

 

 

Ośrodek Myśli Społecznej im. F.Lassalle’a.

      W 2005 roku we Wrocławiu założony został jako niezależne stowarzyszenie Ośrodek Myśli Społecznej im. F. Lassalle’a .

Patronem stowarzyszenia jest Ferdynand Lassalle a celem upowszechnianie sprawiedliwości społecznej, pokoju, praw człowieka

i zrównoważonego rozwoju.

   Organizowane są konferencje, seminaria, szkolenia i warsztaty, prowadzi się działalność badawczą, wydawniczą i

publicystyczną oraz kampanie społeczne. 

 

 

 

 


/ / / / 37-39 / / L / /
FM | 2014-08-12 08:48:19
Wspaniały artykuł,jestem pełen uznania i gratuluję. Myślę, że powinien go przeczytać każdy, kto interesuje się historią w ogóle a nie tylko Wrocławia. Pozdrawiam:)
zonia | 2014-08-12 10:18:27
Doskonały!!!!!
Zbigniew Waluś | 2014-08-12 20:22:50
Marzę, aby ktoś napisał o polskim architekcie lub budowniczym o poglądach konserwatywnych lub umiarkowanych. O "postępie" i równości tyle się nasłuchałem, że wystarczy mi dokońca życia.
bimbol | 2014-08-12 21:39:50
Świetny artykuł. Gratuluję !
Andrzej40 | 2014-08-14 22:13:24
Dobre opracowanie. Gratulacje dla AUTORA. jest kropla dziegdziu: forma graficzna niezbyt dobra dla monitorów, mała czcionka, a po powiększeniu trzeba biegać kursonerem.
netha | 2014-08-15 09:52:15
Dziękuje za wszystkie dobre słowa :) Postaram się niedogodności graficzne poprawić, wstawianie artykułu na stronie wcale nie jest takie proste ... niestety.
Jurus | 2014-09-01 13:51:55
Być może nie każdy o tym wie, ale to, że grób Lassalla i cały cmentarz jest teraz w takim stanie i że każdy może go zwiedzić, zawdzięczamy głownie pasji Macieja Łagiewskiego (obecnego dyrektora Muzeum Miejskiego). W czerwcu 1984 przekonał ówczesne władze, że 120 rocznica śmierci Lassalla to dobra okazja aby zacząć prace porządkowe na cmentarzu. Z poparciem konserwatora zabytków Józefa Cempy, na cmentarz wkroczyła grupa 6 pasjonatów i przystąpiła do prac na cmentarzu. Było to pełna improwizacja, bez sprzętu fachowego. Głównymi narzędziami były własne ręce. Wiem to dokładnie, bo jednym z tych sześciu...
maras - Administrator | 2014-09-01 14:00:03
Warto o tym coś więcej napisać..., stąd prośba ogromna o choćby krótką notkę, którą można by umieścić w opisie obiektu lub w formie artykułu - takie zdarzenia nie mogą pozostać w zapomnieniu i anonimowe...
netha | 2014-09-03 16:54:49
O tym co zrobił Maciej Łagiewski dla cmentarza wiem, domyślam się jedynie że nie mógł zrobić tak wielkiej pracy sam. Jestem pewna że nie tylko ja chciałabym dużo więcej o tym wiedzieć . Zwłaszcza że miłością do tego miejsca pałam od momentu kiedy pierwszy raz dane mi było je zobaczyć. I nie ukrywam że wspomnienia takie byłyby dla mnie kopalnią wiedzy, tworzę bowiem stronę o tym magicznym skrawku ziemi ... , wkład Macieja Łagiewskiego jest na dole strony w zakładce HISTORIA ... pozdrawiam